Myślę,ze nie jesteś walnięta.Ja dwa lata chodziłam po lekarzach po lekarzach zanim szosty neurolog wpadł n to,że to pewnie borelioza.Miałam wmawiane różne rzeczy,min.nerwice,depresje,menopauze,sm,sla(stwardnienie zanikowe boczne),a nawet jedna osoba (z bliskiej rodziny),powiedziała,że chyba mam schizofrenie.Też wszyscy patrzyli jak na wariatkę,także wiem co czujesz.We wcześniejszym wątku opisałam swoją historię.Jak chcesz to poczytaj.
W nowszym wątku,a nie wcześniejszym.
W nowszym wątku,a nie wcześniejszym.

