19-12-2017, 17:34
Jakbym czytała o sobie ?
Ja zdecydowałam się na leczenie od razu po diagnozie, bo czułam, że najpierw muszę oswoić się z chorobą a potem zajmę się ewentualną prokreacją ? Zdecydowałam się na Tecfiderę, ale to jeszcze było przed tym jak copaxone dopuszczono do stosowania w ciąży, chociaż nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, bo chyba i tak wybrałabym tabletki.
Branie leku krócej niż rok jest bez sensu, bo nikt nie jest w stanie ocenić czy działa, z resztą to i tak za krótko. Narobisz tylko bałaganu w organizmie w ten sposób. Na Twoim miejscu zdecydowałabym się na copaxone i brała go w ciąży, lub zdecydowała się na ciążę, a po ciąży na Tecfiderę. Przy czym ja osobiście wybrałabym to drugie wyjście. Ciąża jest okresem remisji choroby nawet szacuje się że ma 70% skuteczności czyli więcej niż większość leków.
Ja zdecydowałam się na leczenie od razu po diagnozie, bo czułam, że najpierw muszę oswoić się z chorobą a potem zajmę się ewentualną prokreacją ? Zdecydowałam się na Tecfiderę, ale to jeszcze było przed tym jak copaxone dopuszczono do stosowania w ciąży, chociaż nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, bo chyba i tak wybrałabym tabletki.
Branie leku krócej niż rok jest bez sensu, bo nikt nie jest w stanie ocenić czy działa, z resztą to i tak za krótko. Narobisz tylko bałaganu w organizmie w ten sposób. Na Twoim miejscu zdecydowałabym się na copaxone i brała go w ciąży, lub zdecydowała się na ciążę, a po ciąży na Tecfiderę. Przy czym ja osobiście wybrałabym to drugie wyjście. Ciąża jest okresem remisji choroby nawet szacuje się że ma 70% skuteczności czyli więcej niż większość leków.

