27-12-2017, 21:43
dzień dobry
choruję od 8 lat, w tym od ponad 3 jestem już na Tisabri.
od jakichś 2 lat myślę o ciąży. gdy pierwszy raz zapytałam lekarza, dowiedziałam się, że żeby zajść w ciąże muszę odstawić lek na kilka miesięcy i odstawienie spowoduje prawie na pewno rzut, w związku z czym przestałam myśleć bo się przestraszyłam. taka smutna prawda
w między czasie dowiedziałam się, że sytuacja odrobinę się zmieniła bo nie muszę już odstawiać leku przed zajściem w ciążę, co mnie ucieszyło, ale ... dla odmiany inna rzecz mnie przestraszyła tzn. fakt że po urodzeniu nie mogę wrócić do programu.
zaczęłam czytać i trafiłam na to forum gdzie czytam że są dziewczyny, które wróciły do leczenia.
czy ktoś może mnie poratować wiedzą w tym zakresie ? co mogę zrobić ?
z góry dziękuję.
choruję od 8 lat, w tym od ponad 3 jestem już na Tisabri. od jakichś 2 lat myślę o ciąży. gdy pierwszy raz zapytałam lekarza, dowiedziałam się, że żeby zajść w ciąże muszę odstawić lek na kilka miesięcy i odstawienie spowoduje prawie na pewno rzut, w związku z czym przestałam myśleć bo się przestraszyłam. taka smutna prawda

w między czasie dowiedziałam się, że sytuacja odrobinę się zmieniła bo nie muszę już odstawiać leku przed zajściem w ciążę, co mnie ucieszyło, ale ... dla odmiany inna rzecz mnie przestraszyła tzn. fakt że po urodzeniu nie mogę wrócić do programu.
zaczęłam czytać i trafiłam na to forum gdzie czytam że są dziewczyny, które wróciły do leczenia.
czy ktoś może mnie poratować wiedzą w tym zakresie ? co mogę zrobić ?
z góry dziękuję.

