28-12-2017, 22:09
(28-12-2017, 20:43)Elsie napisał(a): Kochana, nie ma za co! :*
Co do przedłużenia terapii II linii z 5 lat do dożywocia to osobiście w to wątpię, przynajmniej nie w najbliższych latach, a przedłużanie ewentualne co roku na rok mnie nie będzie satysfakcjonowało i wykończy nerwowoBoję się siedzieć na tyłku i czekać, że a nuż coś się zmieni... Do ostatniej chwili, do zakończenia programu, żeby zostać pozostawiona sama sobie, z ręką w nocniku. Na I linię nie przerzucą, a nawet jeśli to i po co skoro była nieskuteczna? My z mężem planujemy wyjazd za granicę na stałe, bo już naprawdę jestem zmęczona polską służbą zdrowia
Zostały mi 2 lata terapii na NFZ... A Ty jak planujesz to wszystko rozegrać?
też zostały mi dwa lata. ja mam taką teorię: na ten moment nie ma ludzi którym skończyło się 5 letnie leczenie II linii więc nikt nie ma noża na gardle i sprawa nie jest priorytetowa. z tego co wiem to właśnie w 2018 pojawią się pierwsze takie osoby i wtedy zacznie się dym i sprawa zostanie nagłośniona i szybciutko przedłużą leczenie dożywotnio lub chociaż na kilka następnych lat. a swoją drogą może to pora założyć nowy wątek w poszukiwaniu takich osób i pomyśleć nad jakimś zbiorowym pismem do odpowiednich instytucji.


Boję się siedzieć na tyłku i czekać, że a nuż coś się zmieni... Do ostatniej chwili, do zakończenia programu, żeby zostać pozostawiona sama sobie, z ręką w nocniku. Na I linię nie przerzucą, a nawet jeśli to i po co skoro była nieskuteczna? My z mężem planujemy wyjazd za granicę na stałe, bo już naprawdę jestem zmęczona polską służbą zdrowia
Zostały mi 2 lata terapii na NFZ... A Ty jak planujesz to wszystko rozegrać?