31-05-2016, 23:03
Moja pierwsza reakcja na chorobę a raczej podejrzenie wysuniete przez neurologa to był szok i niedowierzanie i stwierdziłam odrazu, ze to na pewno nie to i przez rok diagnozowania tego się trzymalam no ale w końcu diagnoza została ostatecznie postawiona no i w sumie w pewien sposób byłam na nią przygotowana i odetchnelam w końcu z ulgą bo wiedziałam co mi jest ale nigdy się nie pogodziłam z tym, że jestem chora, tylko to przyjęłam do wiadomości i powiedziałam sobie, że się nie poddam i na starość będę w lepszym stanie niż inni którzy wogole nie dbają o swoje zdrowie.

