01-06-2016, 13:14
(28-05-2016, 22:16)awki napisał(a): Spoko... Gdybym usłyszał taką historię powiedziałbym takiemu użalającemu i zapatrzonemu w siebie facetowi to samo.Wiem, że moje zachowanie jest beznadziejne, ale nie umiem się odnaleźć. Nie mam siły, którą mógłbym jej dać.
Na przytulanie czy trzymanie za rękę ona różnie reaguje. Raz jest okej, kolejnym razem mniej odtrąca. Ale wcale jej się nie dziwie, mi jest cieżko, a jej pewnie całkiem zawalił się świat. Wiem, że muszę bardziej skupić się na niej i mniej myśleć o sobie.
Walcz o Nią, o Was, o Twoje i Wasze marzenia! Ta choroba nie jest warta tego, żeby tyle jej oddawać Z WŁASNEJ woli! Nie można jej dawać ani grama więcej niż to konieczne!


Wiem, że moje zachowanie jest beznadziejne, ale nie umiem się odnaleźć. Nie mam siły, którą mógłbym jej dać.