01-06-2016, 20:30
(01-06-2016, 17:52)estel39 napisał(a): Ciągle czekam na rezonans po roku stosowania Copaxone i wtedy zostanie podjęta decyzja co do zmiany leczenia. Na razie wiem tylko, że wynik na obecność wirusa jest ujemny. Osobiście wolałabym Gilenye, wiadomo, że tabletki są wygodniejsze niż kroplówki, zwłaszcza, ze musiałabym na nie jeździć po 50 km w jedną stronę, ale moja pani doktor mówiła, że Tysabri jest lepsze, skuteczniejsze.
miałam być na copaxone gdybym miała pozytywny wynik, ale skończyło sie tysabri i się nie zmiernie cieszę, też jeżdżę co miesiąc jakieś ok 60 km z Mielca do Rzeszowa
Życie jest piękne.
Trzeba tylko brać odpowiednie leki
taki żarcik kosmonaucik
Trzeba tylko brać odpowiednie leki taki żarcik kosmonaucik


