13-01-2018, 17:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2018, 17:58 przez baryla1969.)
(13-01-2018, 17:50)Joanna82 napisał(a): Bubka, ja też takich zaleceń nie miałam.
baryla1969, wwzoraj miałam mój drugi zastrzyk, więc mam nadzieję , że w pewnym momencie dojdę do takiej sytuacji jak u Ciebie: pstryk i gotowe, może nawet kiedyś na wieczorny fitnes pobiegnę po zastrzyku.
U mnie myślę, że duża rolę odgrywa " strefa psychologiczna " , nie należę do gierojów i obawiam się wszystkiego co nowe, taka już moja natura, ale teraz kiedy wiem, że nie ma się czego obawiać, będzie tylko lepiej
Dojdziesz do tego dojdziesz i to szybko jak tylko zobaczysz, że to nic strasznego. Ogólnie to mnie tylko raz przez te prawie dwa lata wystraszyl zastrzyk. bo tak chyba dziwnie się rozchodził ten płyn w ciele, że byo go stasznie jakoś widac. Zresztą gdzies to tu pisałem, ale nic się nie stało. Bedzie ok. Swoją drogą ja zawsze sie strzykuję rano. Jakoś tak zacząłem i tak zostało. A naprawde, żadnych tavbletek nie łykam, okładów nie robię. Może takie tłuste cielsko mam, że tego nie wymaga. A i tak wyczytałem, że narazie tylko w brzuch robisz. Może lepiej od początku zacząc tak jak ma byc, czyli po kolei. I tak z czasem trzeba będzie.
Pozdrawiam.


.