Cześć wszystkim !
Pierwszy raz pisze tutaj do Was. SM zostało u mnie zdiagnozowane 3 lata temu, obecnie od czerwca tamtego roku przyjmuję co miesiąc wlew Tysabri. Rezonans wyszedł w miarę dobrze, ogniska mniejsze w porównaniu do roku poprzedniego gdzie w maju miałam rzut. Pojawiły się nowe małe ogniska, ale jak to lekarka na wynikach zaznaczyła jest lepiej. Włanie dowiedziałam się, że mój szpital będzie miał u siebie program in vitro, a że dzieci mieć z mężem nie możemy ze względu na mój zabieg ginekologiczny 4 lata temu to chcielibyśmy przystąpić jakby się udało. Tutaj pytanie do Was, czy ktoś odstawiał tysabri na czas ciąży, jeżeli tak to jakie były konsekwencję ?
Dziękuję za odpowiedzi
Pierwszy raz pisze tutaj do Was. SM zostało u mnie zdiagnozowane 3 lata temu, obecnie od czerwca tamtego roku przyjmuję co miesiąc wlew Tysabri. Rezonans wyszedł w miarę dobrze, ogniska mniejsze w porównaniu do roku poprzedniego gdzie w maju miałam rzut. Pojawiły się nowe małe ogniska, ale jak to lekarka na wynikach zaznaczyła jest lepiej. Włanie dowiedziałam się, że mój szpital będzie miał u siebie program in vitro, a że dzieci mieć z mężem nie możemy ze względu na mój zabieg ginekologiczny 4 lata temu to chcielibyśmy przystąpić jakby się udało. Tutaj pytanie do Was, czy ktoś odstawiał tysabri na czas ciąży, jeżeli tak to jakie były konsekwencję ?
Dziękuję za odpowiedzi

