25-06-2024, 22:05
Hej Kochani,
Piszę do Was bo chodzę w wielkim lęku w ostatnich dniach czekając na badanie MRI…
Zaczelo sie poltora miesiaca temu, przez kilka dni miałem uczucie mrowienia prze lewej dloni i lewej stopie. Wlasciwie to nie do konca mrowienie a taki dziwny dyskomfort… po kilku dniach przeszlo.
Teraz od poltora tygodnia mam rozne dzisne objawy z rozna czestotliwoscia i umiejscowieniem, najpierw znowu te a’la mrowki, potem a,la mrowki na lewej czesci twarzy - ale po jednym dniu przeszlo… 2 epizody ze ciezko mi bylo cos precyzyjnie zlapac - niby moglem ale jakos dziwnie sie wysilalem. Potem taka slabosc w dloniach, teraz cmiacy bol przy lewej rece… wczesniej przeszedlem na keto. Mialem zawroty glowy tak po 2 tyg ale znacznie ustapily - teraz baaardzo rzadko sie zdarzaly… pierwsze mrowienia orzed kogo byly. Wczesniej w morfologii mocno ponizej mormy wot D wiec suplementuje od 1 mca. Oczywoacie wczesniej walka z nadcisnieniem, cukier blisko gornej granicy normy, podwyzszone wspolczynniki watrobowe i lipidogram - chyba tyle i az tyle? Ostatnio bardzo duzo stresow (moj syn mial powazna operacje), malo snu - 3 dzieci i duuzo oracy: etat i wlasna dzialalnosc, Bylem u neurologa ale w badaniu ogolnym w gabinecie nic nie zauwazyl, wszystko ok. Skoerowanie na MRI zeby wykluczyc a nie potwierdzic SM - niemniej jestem przerazony. Badanie za tydzien - a ja juz orzeczytalem pol internetu o sm i mam panike ze to wlasnie to… wiem ze tez sie nakrecam ale coz, wiedza to jedno a glowa fobi troche swoje - w srodku strach… Jak to widzicie …
Piszę do Was bo chodzę w wielkim lęku w ostatnich dniach czekając na badanie MRI…
Zaczelo sie poltora miesiaca temu, przez kilka dni miałem uczucie mrowienia prze lewej dloni i lewej stopie. Wlasciwie to nie do konca mrowienie a taki dziwny dyskomfort… po kilku dniach przeszlo.
Teraz od poltora tygodnia mam rozne dzisne objawy z rozna czestotliwoscia i umiejscowieniem, najpierw znowu te a’la mrowki, potem a,la mrowki na lewej czesci twarzy - ale po jednym dniu przeszlo… 2 epizody ze ciezko mi bylo cos precyzyjnie zlapac - niby moglem ale jakos dziwnie sie wysilalem. Potem taka slabosc w dloniach, teraz cmiacy bol przy lewej rece… wczesniej przeszedlem na keto. Mialem zawroty glowy tak po 2 tyg ale znacznie ustapily - teraz baaardzo rzadko sie zdarzaly… pierwsze mrowienia orzed kogo byly. Wczesniej w morfologii mocno ponizej mormy wot D wiec suplementuje od 1 mca. Oczywoacie wczesniej walka z nadcisnieniem, cukier blisko gornej granicy normy, podwyzszone wspolczynniki watrobowe i lipidogram - chyba tyle i az tyle? Ostatnio bardzo duzo stresow (moj syn mial powazna operacje), malo snu - 3 dzieci i duuzo oracy: etat i wlasna dzialalnosc, Bylem u neurologa ale w badaniu ogolnym w gabinecie nic nie zauwazyl, wszystko ok. Skoerowanie na MRI zeby wykluczyc a nie potwierdzic SM - niemniej jestem przerazony. Badanie za tydzien - a ja juz orzeczytalem pol internetu o sm i mam panike ze to wlasnie to… wiem ze tez sie nakrecam ale coz, wiedza to jedno a glowa fobi troche swoje - w srodku strach… Jak to widzicie …



To czekanie jest najgorsze