17-07-2024, 12:48
Dzień dobry,
Temat dotyczy mojej żony, u której wystawiono diagnoze SM (pomimo obecności boleriozyo czym niżej). Przeglądając forum chcieliśmy zasięgnąc opinii czy diagnoza jest słuszna, czy powodem objawów może być bolerioza/neurobolerioza, ewentualnie o poproszenie namiarów na specjaliste/ów, którzy dobrze znają ten temat. Chcemy wykluczyć ewentualne leczenie nieprawidłowego powodu objawów.
Postaram się opisać przypadek żony od początku. Pierwsze objawy zaczeły się ok. 2 i pół roku temu, żona miała mrowienie po jednej stronie nogi, drętwienia. Doszedł do tego problem z chodzeniem. Żona była na wizycie pierwszego kontaktu w przychodni. Po jakimś czasie objawy prawie całkowicie mineły więc problem został zignorowany, czasami wystepowały mrowienia... Po ponad roku wystąpiło stopniowe pogorszenie, pojawiły się niedowłady nóg (głównie jednej) i problem z pokonywaniem coraz to dłuższych dystansów, występowała koniecznośc częstego odpoczynku. Występją też trudności z opróżnianiem pęcharza moczowego. Obecnie trudno przejść żonie ok 200 metrów bez odpoczynku. Po wystapieniu w/w objawów żona ponownie udała się do lekarza rodzinnego, była odsyłana do lekarzy różnych specjalizacji aż w końcu wysłano ją do neurologa - tam podejrzenie SM, skierowanie na rezonans magnetyczny głowy (z kontrastem) oraz odcinka piersiowego (bez kontrastu). Wyniki wykazały zmiany demielizacyjne w mózgu oraz w odcinku piersiowym (niżej opisane szczególy) - skierowanie do szpitala w trybie pilnym. Tam pojawiła się możliwość boreliozy/neoboreliozy i badania wg mnie potwierdziły tą teorie, jednak ostateczna diagnoza wyklucza aby borelioza była powodem takich zmian jak ma żona...
Poniżej pełna informacja z wypisu:
"Badania w trybie ambulatoryjnym:
- (06.2024) MRI głowy - liczne zmiany demielinzizacyjne zarówno nad jak i podnamiotowo oraz w ciele modzelowatym, bez cech aktywności;
- (06.2024) MRI odcinka piersiowego: podejrzenie zmian demielinizacyjnych na poziomie trzonu kręgu Th2, Th5 Th9, badanie bez wzmocnienia kontrastowego
W badaniu neurologicznym przy przyjęciu z odchyleń:
- żywe odruchy błębokie w kończynach górnych,
- parapareza kończyn dolnych z osłabieniem siły mięśniowej 3/4 wg. Lovette'a, wygórowane odruchy głębokie obustronnie obecny obj. Babińskiego
- niedoczulica od poziomu TH4 po stronie prawej
- chód spastyczny
EDSS = 3 Pkt
W oddziale diagnostykę poszerzono:
- MRI z kontrastem odcinka szyjnego kręgosłupa, które wykazało obecność zmian demielinizacyjnych w odrębie drzenia kręgowego
- wykonano punkcję lędzwiową z pobraniem płynu mózgowo-rdzeniowego (cygoza 12/3, limfocyty 80, granulocyty 10, białko 524 mg/l);
- mikrobiologia płynu mózgowo-rdzeniowego - brak wzrostu;
- badanie płynu mózgowo-rdzeniowego w kierunku boleriozy: metodą Wester - Blot Ig G dodatni;
- badanie w krwi w kierunku boreliozy Ig M - ujemny, Ig G dodatni (3,64)
- pobrano bbadanie w kierunku tkanki łącznej (ANA3 - wynik ujemny, przeciwciała przeciw kardiolipinie Ig G i Ig M - wynik negatywny, antykooagulant toczniowy - wynik ujemny), badanie w kierunku prążków oligoklonalnch w PMR - badanie w toku.
W trakcie pobytu pacjentka skonsultowana przez lekarza chorób zakaźnych, zastosowano się do zaleceń. Zastosowana terapia Solu-Medrolem w łącznej dawce 3g z nieznaczną poprawa mniejsza spastycznośc. Zastosowano leczenie Relanium, PWE, Baclofen, Solu Medrol, IPP, Ciemniastiunum."
Żonę wypisano ze szpitala i ustalono termin przyjęcia w innym szpitalu, jak rozumiemy do dalszej diagnozy i ewentualnie skierowanie do programu leczenia na SM. Przy wypisie dodano recepte do stosowania na leczenie boreliozy w postaci Beclofenu i Unidoxu.
Konsultacja lekarza chorób zakaźnych na oddziale:
"Pacjentka nieobciążona internistycznie, z podejrzeniem SM oraz dodatnią serologią w kierunku boreliozy z Lyme. Prawdopodobnie na przestrzeni lat pokłucia przez kleszcze, bez zmian skórnych o charakterze rumienia wędrującego. W badaniach laboratoryjnych wykonanych w trakcie pobytu na oddziale Neurologii stwierdza się obecne w surowicy oraz w płynie mózgowo-dzeniowym (MPR) p/ciała w klasie IgG Borrelia burgdorferi (przy jednoznacznie ujemnych p/ciałach IgM). Ocena ilościowa p/ciał IgG z surowicy met. immunoenzymatyczną -> miano 3,64 przy dodatnim pow. 0.2. W badaniu ogólnym PMR cytoza 12/3, nieznacznie podwyższone stężenie białka przy prawidłowym poziomie glukozy.
Wnioski:
Zmiany demielinizacyjne nie wynikają z tła inekcyjnego. Potwierdzony kontakt z krętkami Borrelia w nieokreślonej przeszłości (p/ciała IgG). Aktywne zakażenie mało prawdopodobne, jednak celem definitywnego wykluczenia wskazane zastosowanie antybiotyku."
I teraz pytania/wątpliwości:
1. czy możliwe jest jednocześnie zakażenie boreliozą oraz posiadanie SM?
2. czy na podstawie w/w danych jest możliwe zdiagnozowanie Stwardnienia rozsianego w postaci pierwotnie postępującej?
3. Czy badanie w kierunku obecności prążków oligoklonalnych w PMR na które czekamy potwierdzi/wykluczy cokolwiek?
4. Do szpitala żona ma stawić się 1.08, natomiast zalecono kontrolę w poradni chorób zakaźnych w okresie 3 miesięcy po zakończonej obecnie natybiotykoterapii (która ma trwać 20 dni) - czy najpierw nie powinno zostać potwierdzenie wyleczenia boreliozy, czy kolejność jest prawidłowa? Czy nie powinno się najpierw wyleczyć boreliozy aby wykluczyć że ona jest powodem zmian demielizacyjnych i postępującej niepełnosprawności?
5. Po innych wątkach na forum widziałem że wśród uczestników jest duża wiedza, być może sa tu jacyś lekarze - oczywiście nie oczekujemy żadnej diagnozy a raczej potwierdzenia, czy nasze obawy są zasadne, czy powinniśmy te diagnozy i sposób leczenia z kimś konsultować jeśli tak może są jacyś sprawdzeni, poleceni neurolodzy/zakaźnicy do których możemy umówić się na wizytę. Jesteśmy z Tychów w woj. śląskim - więc gdzieś w tych okolicach.
Z góry dziękujemy za odzew, nie chcielibyśmy żeby leczenie było wykonywane w nieprawidłowym kierunku nim będzie za późno szukamy pomocy gdzie jest to tylko możliwe.
Pozdrawiam
Temat dotyczy mojej żony, u której wystawiono diagnoze SM (pomimo obecności boleriozyo czym niżej). Przeglądając forum chcieliśmy zasięgnąc opinii czy diagnoza jest słuszna, czy powodem objawów może być bolerioza/neurobolerioza, ewentualnie o poproszenie namiarów na specjaliste/ów, którzy dobrze znają ten temat. Chcemy wykluczyć ewentualne leczenie nieprawidłowego powodu objawów.
Postaram się opisać przypadek żony od początku. Pierwsze objawy zaczeły się ok. 2 i pół roku temu, żona miała mrowienie po jednej stronie nogi, drętwienia. Doszedł do tego problem z chodzeniem. Żona była na wizycie pierwszego kontaktu w przychodni. Po jakimś czasie objawy prawie całkowicie mineły więc problem został zignorowany, czasami wystepowały mrowienia... Po ponad roku wystąpiło stopniowe pogorszenie, pojawiły się niedowłady nóg (głównie jednej) i problem z pokonywaniem coraz to dłuższych dystansów, występowała koniecznośc częstego odpoczynku. Występją też trudności z opróżnianiem pęcharza moczowego. Obecnie trudno przejść żonie ok 200 metrów bez odpoczynku. Po wystapieniu w/w objawów żona ponownie udała się do lekarza rodzinnego, była odsyłana do lekarzy różnych specjalizacji aż w końcu wysłano ją do neurologa - tam podejrzenie SM, skierowanie na rezonans magnetyczny głowy (z kontrastem) oraz odcinka piersiowego (bez kontrastu). Wyniki wykazały zmiany demielizacyjne w mózgu oraz w odcinku piersiowym (niżej opisane szczególy) - skierowanie do szpitala w trybie pilnym. Tam pojawiła się możliwość boreliozy/neoboreliozy i badania wg mnie potwierdziły tą teorie, jednak ostateczna diagnoza wyklucza aby borelioza była powodem takich zmian jak ma żona...
Poniżej pełna informacja z wypisu:
"Badania w trybie ambulatoryjnym:
- (06.2024) MRI głowy - liczne zmiany demielinzizacyjne zarówno nad jak i podnamiotowo oraz w ciele modzelowatym, bez cech aktywności;
- (06.2024) MRI odcinka piersiowego: podejrzenie zmian demielinizacyjnych na poziomie trzonu kręgu Th2, Th5 Th9, badanie bez wzmocnienia kontrastowego
W badaniu neurologicznym przy przyjęciu z odchyleń:
- żywe odruchy błębokie w kończynach górnych,
- parapareza kończyn dolnych z osłabieniem siły mięśniowej 3/4 wg. Lovette'a, wygórowane odruchy głębokie obustronnie obecny obj. Babińskiego
- niedoczulica od poziomu TH4 po stronie prawej
- chód spastyczny
EDSS = 3 Pkt
W oddziale diagnostykę poszerzono:
- MRI z kontrastem odcinka szyjnego kręgosłupa, które wykazało obecność zmian demielinizacyjnych w odrębie drzenia kręgowego
- wykonano punkcję lędzwiową z pobraniem płynu mózgowo-rdzeniowego (cygoza 12/3, limfocyty 80, granulocyty 10, białko 524 mg/l);
- mikrobiologia płynu mózgowo-rdzeniowego - brak wzrostu;
- badanie płynu mózgowo-rdzeniowego w kierunku boleriozy: metodą Wester - Blot Ig G dodatni;
- badanie w krwi w kierunku boreliozy Ig M - ujemny, Ig G dodatni (3,64)
- pobrano bbadanie w kierunku tkanki łącznej (ANA3 - wynik ujemny, przeciwciała przeciw kardiolipinie Ig G i Ig M - wynik negatywny, antykooagulant toczniowy - wynik ujemny), badanie w kierunku prążków oligoklonalnch w PMR - badanie w toku.
W trakcie pobytu pacjentka skonsultowana przez lekarza chorób zakaźnych, zastosowano się do zaleceń. Zastosowana terapia Solu-Medrolem w łącznej dawce 3g z nieznaczną poprawa mniejsza spastycznośc. Zastosowano leczenie Relanium, PWE, Baclofen, Solu Medrol, IPP, Ciemniastiunum."
Żonę wypisano ze szpitala i ustalono termin przyjęcia w innym szpitalu, jak rozumiemy do dalszej diagnozy i ewentualnie skierowanie do programu leczenia na SM. Przy wypisie dodano recepte do stosowania na leczenie boreliozy w postaci Beclofenu i Unidoxu.
Konsultacja lekarza chorób zakaźnych na oddziale:
"Pacjentka nieobciążona internistycznie, z podejrzeniem SM oraz dodatnią serologią w kierunku boreliozy z Lyme. Prawdopodobnie na przestrzeni lat pokłucia przez kleszcze, bez zmian skórnych o charakterze rumienia wędrującego. W badaniach laboratoryjnych wykonanych w trakcie pobytu na oddziale Neurologii stwierdza się obecne w surowicy oraz w płynie mózgowo-dzeniowym (MPR) p/ciała w klasie IgG Borrelia burgdorferi (przy jednoznacznie ujemnych p/ciałach IgM). Ocena ilościowa p/ciał IgG z surowicy met. immunoenzymatyczną -> miano 3,64 przy dodatnim pow. 0.2. W badaniu ogólnym PMR cytoza 12/3, nieznacznie podwyższone stężenie białka przy prawidłowym poziomie glukozy.
Wnioski:
Zmiany demielinizacyjne nie wynikają z tła inekcyjnego. Potwierdzony kontakt z krętkami Borrelia w nieokreślonej przeszłości (p/ciała IgG). Aktywne zakażenie mało prawdopodobne, jednak celem definitywnego wykluczenia wskazane zastosowanie antybiotyku."
I teraz pytania/wątpliwości:
1. czy możliwe jest jednocześnie zakażenie boreliozą oraz posiadanie SM?
2. czy na podstawie w/w danych jest możliwe zdiagnozowanie Stwardnienia rozsianego w postaci pierwotnie postępującej?
3. Czy badanie w kierunku obecności prążków oligoklonalnych w PMR na które czekamy potwierdzi/wykluczy cokolwiek?
4. Do szpitala żona ma stawić się 1.08, natomiast zalecono kontrolę w poradni chorób zakaźnych w okresie 3 miesięcy po zakończonej obecnie natybiotykoterapii (która ma trwać 20 dni) - czy najpierw nie powinno zostać potwierdzenie wyleczenia boreliozy, czy kolejność jest prawidłowa? Czy nie powinno się najpierw wyleczyć boreliozy aby wykluczyć że ona jest powodem zmian demielizacyjnych i postępującej niepełnosprawności?
5. Po innych wątkach na forum widziałem że wśród uczestników jest duża wiedza, być może sa tu jacyś lekarze - oczywiście nie oczekujemy żadnej diagnozy a raczej potwierdzenia, czy nasze obawy są zasadne, czy powinniśmy te diagnozy i sposób leczenia z kimś konsultować jeśli tak może są jacyś sprawdzeni, poleceni neurolodzy/zakaźnicy do których możemy umówić się na wizytę. Jesteśmy z Tychów w woj. śląskim - więc gdzieś w tych okolicach.
Z góry dziękujemy za odzew, nie chcielibyśmy żeby leczenie było wykonywane w nieprawidłowym kierunku nim będzie za późno szukamy pomocy gdzie jest to tylko możliwe.
Pozdrawiam


albo odesłać do madrej literatury aby żonę podnieśc na duchu . Super że ma wsparcie męża
Ktoś jeszcze pomoże?