Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odmowa karty parkingowej
#1
Cześć, mam do was pytanie.
Na komisji odmówili mi przyznania karty parkingowej. W odwołaniu do Wojewódzkiego Zespołu również odmówili, uzasadniając to moim na tyle wydolnym zakresem funkcji lokomocyjnych, iż nie powoduje to u mnie obniżenia sprawności ruchowej na poziomie uzasadniającym przyznanie mi tej karty.
Tak, radzę sobie bo... cóż innego mi pozostało? Przecież nie usiądę bezradnie licząc na cud. Bo co prawda nie używam jeszcze laski, kul czy wózka ale "na skakance" też już nie poskaczę. Chyba zapomnieli, że człowiek chciałby, by jego codzienne życie miało jakąś jakość. A np. podczas robienia samodzielnych zakupów trzy czwarte czasu poświęcam na odpoczynek w podróży pomiędzy sklepem a samochodem idąc do sklepu, z zakupami czy odstawiając wózek. 
I teraz pytanie. Pozostała mi jeszcze droga sądowa, iść nią czy może sobie odpuścić? W perturbacjach otrzymania odpowiedzi komisji odwoławczej wyszło, że w najpóźniej środę muszę złożyć odwołanie. Jeśli brnąć dalej to jakich argumentów użyć? Bo już nie wiem jak mam im powiedzieć, że do bycia sprawnym potrzeba sił, że jak się nie ma siły, to się nie da pstryknąć palcem i O!
;-(
Odpowiedz
#2
Mi nie chcieli przyznać większego stopnia niż lekki, a w sumie liczyłam na kartę parkingową. Odwoływałam się w wojewódzkim ośrodku, ale odpisali mi, że skoro nie potrzebuję pomocy to mi nie przysługuje stopień umiarkowany. Szkoda, że lekarze orzecnicy coś nie mają pojęcia o SM. Czasem są takie dni, że ledwo nogi podnoszę, a czasem (zawsze na komisji) mogę śmigać bez problemu.
Wracając do tematu, który został poruszony. Po komisjach byłam w tak kiepskim stanie psychicznym, że odpuściłam odwołanie sądowe, czego dziś żałuję. Kontaktowałam się z Polskim Towarzystwem Stwardnienia Rozsianego i mieli pomóc z odwołaniem, ale jakoś przestali odpisywać na maile, a ja zamiast dzwonić i dowiedzieć się czemu nie odpowiadają to machnęłam ręką.
W każdym razie proponuję nie rezygnować, ale wydaje mi się że wypadałoby o jakąś konsultację z kimś kto umie napisać takie odwołanie, chociaż nie ma gwarancji, że odniesie się jakiś efekt. PTSR uważam, że może być dobrym wyborem, tylko nie wiem czy zdążą do środy zapoznać się z dokumentacją.
Trochę taki paradoks na co dzień człowiek stara się normalnie funkcjonować, za to na komisji trzeba zapomnieć o dobrym funkcjonowaniu i udowadniać, że jest gorzej niż normalnie, co w sumie nie jest kłamstwem. Mamy trudniej niż osoby zdrowe.
Odpowiedz
#3
(08-09-2024, 22:28)fruu napisał(a): Cześć, mam do was pytanie.
Na komisji odmówili mi przyznania karty parkingowej. W odwołaniu do Wojewódzkiego Zespołu również odmówili, uzasadniając to moim na tyle wydolnym zakresem funkcji lokomocyjnych, iż nie powoduje to u mnie obniżenia sprawności ruchowej na poziomie uzasadniającym przyznanie mi tej karty.
Tak, radzę sobie bo... cóż innego mi pozostało? Przecież nie usiądę bezradnie licząc na cud. Bo co prawda nie używam jeszcze laski, kul czy wózka ale "na skakance" też już nie poskaczę. Chyba zapomnieli, że człowiek chciałby, by jego codzienne życie miało jakąś jakość. A np. podczas robienia samodzielnych zakupów trzy czwarte czasu poświęcam na odpoczynek w podróży pomiędzy sklepem a samochodem idąc do sklepu, z zakupami czy odstawiając wózek. 
I teraz pytanie. Pozostała mi jeszcze droga sądowa, iść nią czy może sobie odpuścić? W perturbacjach otrzymania odpowiedzi komisji odwoławczej wyszło, że w najpóźniej środę muszę złożyć odwołanie. Jeśli brnąć dalej to jakich argumentów użyć? Bo już nie wiem jak mam im powiedzieć, że do bycia sprawnym potrzeba sił, że jak się nie ma siły, to się nie da pstryknąć palcem i O!
;-(

Cześć  Uśmiechmi też nie dali.odpuściłam ale nie miałam z nikąd pomocy.Tak sobie kiedyś myślałam,że chociaż to polskie towarzystwo stwardnienia rozsianego mogło się za nami stawić.to samo dotyczy renty.nie mogli dać raz na zawsze.tylko pykają rok lub dwa.u mnie nic lepiej nie będzie a komisje to przynajmniej dla mnie stres i wyprawa.po tym zawsze źle się czuję.-gorzej.
może jakaś ustawa powinna wejść ,żeby dawali na stałe.czy kartę parkingową też.
ja co roku lub dwa z papierami a to do fotorafa zdjęcia bo chcą świeże.
jak macie w czasie starania się o papiery?
ja ciągle czekam na komisję i na werdykt bo nigdy nie mówią mi na miejscu.
papiery trzeba składać od do i nie wcześniej niż.
i teraz stara legitymacja kończy mi się ważność bo szybciej złożyć nie można.a nowej jeszcze nie mam i zostaję z niczym.
teraz jak muszę podjechać autobusem to karta nieważna to muszę kupować bilet.
w autobusie się bujam nikt nie ustąpi.bilet u kierowcy więc to dla mnie utrudnienie.skasować utrudnienie kolejne.
nie wiem czy rozumiecie co mam na myśli nie wiem jak to prościej napisać.
Odpowiedz
#4
Hej Fruu,
walczyc o swoje, celem PTSR jest poprawa jakosci zycia osob ze stwardnieniem rozsianym wiec niech sie wezmą do roboty też zamiast pisac piekne slowa i chwytliwe slogany, od tego sã żeby pomóc, skoro masz trudnosci z pokonywaniem odleglosci to ta karta nalezy Ci jak psu Buda. Ja bym nie odpuszczala, pozdrawiam Serce
Odpowiedz
#5
No a na mnie na ostatniej komisji baba się wydarla, ze czego ja chce. Przecież zdrowa jestem, a to ze zle widze to bzdura, bo nosze okulary. I kazała mi kucnac, więc jej powiedziałam ze nie, bo nie dam rady. To się jeszcze bardziej wydarla. I tyle. Za dwa lata powtorka z rozrywki. Karte o dziwo zostawila. Zus ostatnio dal na 5 lat. Moze już się nie beda wygłupiać i dadza na stałe.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#6
To jest scandal I nie do zaakceptowania, kupic najtansza kamerke,  nagrac, opublikowac, zglosic do uwagi I pokazac w jaki sposob traktuje sie ludzi , ktorzy są nieuleczalnie chorzy I ktorzy probuja pomimo wszystko zyc normalnie, na zasadzie "name and shame" dziennikarze potrafia byc bezczelni tez I lubia takie chodliwe tematy, wykurzyc z komisji wszystkie zasiedziałe od lat prukwy, ktore nawet nie potrafią przeliterowac slowa " empatia " narobic smrodu I szumu wokol tego, zaskarzac do sądu,  odwolywac decyzje odmowne z doopy wziete I nie odpuszczac. Pozdrawiam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości