Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dziwne mrowienia i drętwienia i zlewcza diagnoza(trochę nie wiem co robić)
#1
Dzień dobry. Już nie wiem, co robić. Chciałabym poradzić się kogoś, kto to przeszedł i mógłby mi doradzić.

Mam 23 lata i jakiś miesiąc temu, złapały mnie dziwne parestezje po lewej stronie ciała – w dłoni, łydce i stopie oraz na twarzy (najbardziej w okolicy oka, na nosie i w okolicy kącika ust).

Nie wiem, jak je opisać. Nie było to całkowite odcięcie czucia albo "mrówki". Bardziej czułam, że skóra jest inna, bardziej otępiała w stosunku do drugiej strony.
Utrzymywało się to codziennie przez trochę ponad tydzień. Najbardziej zmartwiłam się ręką (która jest moją dominującą), bo potem dziwne odczucie skóry przeszło w szpileczki.
Teraz te objawy występują różnie i na zmianę (nie ciągiem). Doszedł też średni ból pleców w odcinku lędźwiowym i w karku.

Dostałam skierowanie do neurolożki. Zbadała mi odruchy, przejrzała historię choroby
 (ponieważ miałam 14 lat temu udar krwotoczny z niedowładem właśnie po lewej stronie) i stwierdziła, że nie widzi ubytków w odruchach i mam nie wymyślać sobie chorób, bo może to być przez pogodę itp.
Uspokoiłam się trochę, zwłaszcza że przy stresujących sytuacjach po chorobie zdarzały mi się podobne objawy. Jednak nigdy nie trwały one tak długo a teraz w zasadzie nadal nie ustąpiły całkowicie, choć są rzadziej.

Poszłam dziś do fizjoterapeutki, bo pomyślałam, że może to jednak coś od kręgosłupa, ale ona również przywołała temat SM i że przy początkach nie ma często ubytków w mięśniach czy odruchach.

Teraz siedzę i nie wiem, co robić. Zewsząd słyszę, że jestem hipochondrykiem i przesadzam. I jestem już w stanie uwierzyć w taką możliwość. Że wszystko jest w mojej głowie.
Nie wiem czy powinnam zaufać opinii neurolożki, mimo że badanie było powierzchowne i nie zleciła mi nic innego, czy powinnam nadal drążyć temat.
Czy mogłabym prosić o radę, opinię, lub pomoc przy racjonalizacji tych objawów? Smutny
Odpowiedz
#2
Lekarze tez sie myla ... u mnie pierwszy lekarz w szpitalu stwierdzil ze zle spalam ... kolejny znowu ze to ortopedyczne problemy i potrzebuje fizjoterapii

U Ciebie to nie musi byc SM ale bez badan diagnostycznych co taki lekarz moze wiedziec? gdyby rezonans nie wykazal zmian demieliziacyjnych to wtedy ok - ma 'prawo' mowic ze nic niepokojacego sie nie dzieje czy ze to od udaru

Jest mozliwosc abys poszla jeszcze raz do innego neurologa i nie wspominala mu o udarze krwotocznym? aby wzial Twoje objawy na powaznie ...

Nie nakrecaj sie na SM oczywiscie bo to moze byc tezyczka, to moze byc nerwica, to moze byc od udaru, to moze byc niedobor witaminy B12 itd. ale mimo wszystko ja bym drazyla temat dla wlasnego spokoju
Odpowiedz
#3
(16-09-2024, 15:44)Tosiia napisał(a): Lekarze tez sie myla ... u mnie pierwszy lekarz w szpitalu stwierdzil ze zle spalam ... kolejny znowu ze to ortopedyczne problemy i potrzebuje fizjoterapii

U Ciebie to nie musi byc SM ale bez badan diagnostycznych co taki lekarz moze wiedziec? gdyby rezonans nie wykazal zmian demieliziacyjnych to wtedy ok - ma 'prawo' mowic ze nic niepokojacego sie nie dzieje czy ze to od udaru

Jest mozliwosc abys poszla jeszcze raz do innego neurologa i nie wspominala mu o udarze krwotocznym? aby wzial Twoje objawy na powaznie ...

Nie nakrecaj sie na SM oczywiscie bo to moze byc tezyczka, to moze byc nerwica, to moze byc od udaru, to moze byc niedobor witaminy B12 itd. ale mimo wszystko ja bym drazyla temat dla wlasnego spokoju

Dziękuję za odpowiedź! Uśmiech Właśnie staram się umówić do innego neurologa i chyba będę go męczyć o chociaż jakieś badanie, bo prędzej zamęczę się psychicznie Smutny
Odpowiedz
#4
Mim - to jest tak, jak napisała Tosia. Mnie po pierwszym rzucie 10 lat chcieli wcisnąć leczenie, ale odmówiłam i zmieniłam lekarza. Ostatni rzut miałam 6 lat, jestem bez leczenia i funkcjonuje. Też proponuję odwiedzić innego lekarza. Jedno jest pewne, że musisz wiedzieć co Ci jest dla swojego spokoju. Trzymaj się Serce
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości