Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
BETAFERON już nie
#1
W Październiku po 7 latach kuracji tym lekiem zrezygnowałem z podawania sobie Betaferonu z powodu skutków ubocznych które mnie poniewierały ale były też inne powody dlaczego zrezygnowałem.
5 miesięcy nie biorę nic, szukam też lekarza który podejdzie do mnie jak do człowieka i potraktuje po ludzku a nie oleje i byle odbębnić wizytę i napełnić kieszeń.
Lecze się w niemczech, może macie w Polsce jakichś ludzkich lekarzy godnych polecenia? 
I zostało mi Betaferonu 2 kartony terapia na 6miesiecy jakby ktoś chciał to pisać bo niewiem co z tym zrobić a jeden karton ważny do czerwca tego roku.
Odpowiedz
#2
A napisz jak się czujesz przez ten okres nie brania? Coś się zmieniło?
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
#3
Hej zyga!

zgadzam sie ze lekarze niestety czesto traktuja nas jak na tasmie produkcyjnej, ale moglbys napisac wiecej czy w Niemczech nie chca/nie chcieli zmienic Tobie leczenia i lekcewazyli skutki uboczne ze sam przerwales branie lekow?
Odpowiedz
#4
Nie powiem na poczatku brania bylo ok bo to diagnoza, strach o leczenie i wazne ze miałem lek itp.

A teraz bez? Jak się czuję? Czuję się świetnie! Niemam tych całych grypopodobnych skutków ubocznych, obrzęków po zastrzykach, obolały byłem czasami jakby mnie pociąg potrącił, kilka razy po zastrzyku miałem nocki z takimi dreszczami że myslalem ze to padaczka, nie moglem się wysikać tak mnie trzepało noi też humory, stany depresyjne itp.
Psycha mi nie siada teraz a fizycznie dobrze nic się nie dzieje.

Miałem trzech lekarzy do tej pory oczywiście co było mówione: po co zmieniać jak działa, skutki uboczne to normalne są, wszystko będzie dobrze z głupim usmieszkiem na twarzy i klepaniem po ramieniu... ogólnie olewka totalna... dlatego u lekarza nie byłem już z rok.
Lekarz to zwykły zawód jak każdy inny więc tak nas traktują i znalezienie kogoś który podejdzie do nas indywidualnie graniczy z cudem, to jak znalezienie mechanika czy budowlańca który podchodzi do swojej pracy z pasją i namaszczeniem są tacy ale ilu.

Suplementy teraz biorę Magnez, B6, wit C itp.
I szukam lekarza, leczenia, alternatyw...
Najważniejsza jest głowa psycha wiem że łatwo mi się mówi takie rzeczy bo normalnie funkcjonuje bez dysfunkcji ale nie wolno żyć chorobą bo to działa źle na człowieka, ja tak chciałem na początku Forum, spotkania grup samopomocy itp. Nie robię tego już bo mnie to ciągło w dół.

Zalogowałem się na forum po latach bo chciałbym się dowiedzieć czy jest w Polsce jakiś lekarz do którego warto iść? Macie kogoś godnego polecenia?
Mogę odsprzedać ten Betaferon co mam? Kupi to ktoś wogóle? Słyszałem o osobach które kupują sami.
Ja płacę składkę zdrowotną sam i ubezpieczenie pokrywa koszt leku.
Odpowiedz
#5
Szczerze, to co oni pomogą? No w sumie to nic. Zbadaja, popitola, jak to leki cudownie dzialaja, bo nie ma nic nowego w rezonansie i koniec. Mnie to zawsze zastanawia, dlaczego ludzie się tak podniecaja panią doktor. Przecież ona nic nowego nie robi, bo nic nowego nie ma. A kazda wizyta wygląda od lat tak samo.
Jezdze do niej, bo w ZUS ie ma poważanie i wiem, ze z jej opinia będzie w miarę ok.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#6
No nie pomogą mi nic, dlatego nie chodzę już do lekarza, na rezonanse i nie biorę leków.
Odpowiedz
#7
Zyga a protokół Combry? W Niemczech wielu lekarzy właśnie prowadzi te terapię jako alternatywę dla konwencjonalnych. Mam z kilkoma dziewczynami kontakt które po wielu latach leczenia poszły ta drogą. Znam jedną z okolic Berlina, która dodatkowo jest pielęgniarka. Mogę Ci podać do Niej kontakt Uśmiech

A jeśli chodzi o empatycznego lekarza to jak szukanie igły w stoku siana.. ja przy pierwszym rzucie spotkałam się jedynie z szantażem lub zastraszaniem(jeśli nie położę się do szpitala zostanie mi tak). 3 lekarz wysłuchał mnie odrobinę i dostosował leczenie abym mogła być w domu.. sam stwierdził że każdy rzut się wycofuje nawet u pacjentów z wrzodami żołądka (po prostu dłużej ). Był niby empatyczny ale też nie do końca Oczko.. więc widzieliśmy się tylko 2 razy i wzięłam sprawy w swoje ręce.
Odpowiedz
#8
(16-02-2025, 22:42)Lusia98 napisał(a): Zyga a protokół Combry? W Niemczech wielu lekarzy właśnie prowadzi te terapię jako alternatywę dla konwencjonalnych. Mam z kilkoma dziewczynami kontakt które po wielu latach leczenia poszły ta drogą. Znam jedną z okolic Berlina, która dodatkowo jest pielęgniarka. Mogę Ci podać do Niej kontakt Uśmiech

A jeśli chodzi o empatycznego lekarza to jak szukanie igły w stoku siana.. ja przy pierwszym rzucie spotkałam się jedynie z szantażem lub zastraszaniem(jeśli nie położę się do szpitala zostanie mi tak). 3 lekarz wysłuchał mnie odrobinę i dostosował leczenie abym mogła być w domu.. sam stwierdził że każdy rzut się wycofuje nawet u pacjentów z wrzodami żołądka (po prostu dłużej ). Był niby empatyczny ale też nie do końca Oczko.. więc widzieliśmy się tylko 2 razy i wzięłam sprawy w swoje ręce.


Nie słyszałem o takim czymś, tak proszę o kontakt może skorzystam.
A ty czym się leczysz?

Właśnie czytam protokół Coimbry ciekawe, to co mnie interesuje.
Dziękuję
Odpowiedz
#9
To odezwij się jak coś prywatnie choć wydaje mi się że w każdej części Niemiec jest kilka opcji i klinik dla takiego leczenia lub bardziej podtrzymywania zdrowia Uśmiech Aby jak najdłużej cieszyć się sprawnością.
Odpowiedz
#10
(16-02-2025, 22:42)Lusia98 napisał(a): Zyga a protokół Combry? W Niemczech wielu lekarzy właśnie prowadzi te terapię jako alternatywę dla konwencjonalnych. Mam z kilkoma dziewczynami kontakt które po wielu latach leczenia poszły ta drogą. Znam jedną z okolic Berlina, która dodatkowo jest pielęgniarka. Mogę Ci podać do Niej kontakt Uśmiech

A jeśli chodzi o empatycznego lekarza to jak szukanie igły w stoku siana.. ja przy pierwszym rzucie spotkałam się jedynie z szantażem lub zastraszaniem(jeśli nie położę się do szpitala zostanie mi tak). 3 lekarz wysłuchał mnie odrobinę i dostosował leczenie abym mogła być w domu.. sam stwierdził że każdy rzut się wycofuje nawet u pacjentów z wrzodami żołądka (po prostu dłużej ). Był niby empatyczny ale też nie do końca Oczko.. więc widzieliśmy się tylko 2 razy i wzięłam sprawy w swoje ręce.

Zyga i protokół Combry brzmią interesująco, fajnie, że ktoś w Niemczech już to testuje. Co do empatycznego lekarza, to faktycznie ciężko o takiego, niestety często spotyka się raczej z brakiem zrozumienia. Super, że udało Ci się trafić na kogoś, kto dostosował leczenie do Twoich potrzeb Jeśli masz kontakt do tej dziewczyny, chętnie bym porozmawiała
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości