Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Karniwor
#1
Czesc,

stosował ktoś dietę Karniwora ?

Wbrew powszechnemu przekonaniu po zaglebieniu sie w temat brzmi ona bardzo logicznie - jest to chyba najbardziej restrykcyjna dieta eliminacyjna, która wyklucza wszystkie produkty, które moga przyczyniać sie do powstawania stanów zapalnych. 

Jestem od miesiąca - póki co w kwestii SM to w glowie jest lepiej ale z noga bez zmian (ledwo chodze).

Poza tym nie odczuwam zadnych skutków ubocznych diety (wrecz problemy z zaparciami sie uregulowaly - o dziwo bo strasza ze brak blonnika powoduje problemy trawienne a jest chyba odwrotnie).

Zdam relacje jakby cos sie zaczelo zmieniac.
Odpowiedz
#2
Stosowałem przez jakiś czas dietę Kwaśniewskiego ...czyli tzw "optymalną" podobnie do tej przeważnie bez produktów zbożowych i w ogóle ograniczające wszystkie węglowodany. Mnie osobiście nie pomogła na stany zapalne choć miała dużo pozytywnych efektów. O dziwo dieta bardzo tłusta ...a ja chudłem :-) i nie tylko ja bo w/w stosowało w tym czasie także kilka osób z rodziny ...co trochę sprawdzałem cholesterol itd i zawsze wszystko było wręcz perfekt ? zamiast chleba były placki jajeczne itd troszkę to było uciążliwe w końcu zrezygnowałem. Do zalet to pamiętam że miałem przy tej diecie jakby więcej siły.
Odpowiedz
#3
To ja od 3 tygodni, ale jeszcze jestem na adaptacji. Glukoza już niska, bo 70, ale ketony też na razie niskie, bo 0,3. Co do zaparć, to u mnie wręcz odwrotnie Oczko
Odpowiedz
#4
(04-07-2025, 19:59)ski007 napisał(a): Stosowałem przez jakiś czas dietę Kwaśniewskiego ...czyli tzw "optymalną" podobnie do tej przeważnie bez produktów zbożowych i w ogóle  ograniczające wszystkie węglowodany. Mnie osobiście nie pomogła na stany zapalne choć miała dużo pozytywnych efektów. O dziwo dieta bardzo tłusta ...a ja chudłem  :-)  i nie tylko ja bo w/w stosowało w tym czasie także  kilka osób z rodziny ...co trochę sprawdzałem cholesterol  itd i zawsze wszystko było wręcz perfekt ?  zamiast chleba były placki jajeczne itd troszkę to było uciążliwe w końcu zrezygnowałem. Do zalet to pamiętam że miałem przy tej diecie jakby więcej siły.

Czesc, a ile czasu stosowałes te diete ? Bo to podobno trzeba z 3 miesiace albo i wiecej dla ciezkich chorob. A skoro widziales poprawe i wiecej sily to czemu zrezygnowales ? Uciążliwy to jest Karniwor bo w zasadzie codziennie jesz to samo Uśmiech

(06-07-2025, 20:38)axl_pl napisał(a): To ja od 3 tygodni, ale jeszcze jestem na adaptacji. Glukoza już niska, bo 70, ale ketony też na razie niskie, bo 0,3. Co do zaparć, to u mnie wręcz odwrotnie Oczko

Czesc,

to jak bedziesz pamietac to zdawaj relacje czy jakies efekty sa Uśmiech Ja po poltorej miesiaca tez chyba dalej na adaptacji - przy SM to nawet kilka miesiecy moze trwac nim sie organzm nauczy czerpac moc z ketonów - przynajmniej taka mam nadzieje bo w ketozie juz jestem prawie od samego poczatku. A skoro masz takie male stezenie ketonów po 3 tygodniach to musisz cos zle robic - co jesz dokladnie ?
Odpowiedz
#5
(07-07-2025, 09:59)sm_91 napisał(a):
(04-07-2025, 19:59)ski007 napisał(a): Stosowałem przez jakiś czas dietę Kwaśniewskiego ...czyli tzw "optymalną" podobnie do tej przeważnie bez produktów zbożowych i w ogóle  ograniczające wszystkie węglowodany. Mnie osobiście nie pomogła na stany zapalne choć miała dużo pozytywnych efektów. O dziwo dieta bardzo tłusta ...a ja chudłem  :-)  i nie tylko ja bo w/w stosowało w tym czasie także  kilka osób z rodziny ...co trochę sprawdzałem cholesterol  itd i zawsze wszystko było wręcz perfekt ?  zamiast chleba były placki jajeczne itd troszkę to było uciążliwe w końcu zrezygnowałem. Do zalet to pamiętam że miałem przy tej diecie jakby więcej siły.

Czesc, a ile czasu stosowałes te diete ? Bo to podobno trzeba z 3 miesiace albo i wiecej dla ciezkich chorob. A skoro widziales poprawe i wiecej sily to czemu zrezygnowales ? Uciążliwy to jest Karniwor bo w zasadzie codziennie jesz to samo Uśmiech

(06-07-2025, 20:38)axl_pl napisał(a): To ja od 3 tygodni, ale jeszcze jestem na adaptacji. Glukoza już niska, bo 70, ale ketony też na razie niskie, bo 0,3. Co do zaparć, to u mnie wręcz odwrotnie Oczko

Czesc,

to jak bedziesz pamietac to zdawaj relacje czy jakies efekty sa Uśmiech Ja po poltorej miesiaca tez chyba dalej na adaptacji - przy SM to nawet kilka miesiecy moze trwac nim sie organzm nauczy czerpac moc z ketonów - przynajmniej taka mam nadzieje bo w ketozie juz jestem prawie od samego poczatku. A skoro masz takie male stezenie ketonów po 3 tygodniach to musisz cos zle robic - co jesz dokladnie ?

Obstawiam, że mogłem niepotrzebnie wieczorem podjadać jogurt naturalny, często z siemieniem lnianym, a i jagody kamczackie w małych ilościach się trafiały. Cały czas brałem też suple i probiotyki, które swego czasu mi pomogły. Teraz już tylko mięcho, tłuszcze i podroby. Jeszcze z tego co czytam, to na początku dobrze się przejadać, a ja tego na pewno nie robiłem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości