Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Parcie na pęcherz
#21
(12-07-2016, 17:31)talinka napisał(a): Mój narzeczony ze stwierdzonym SM odczuwa nagłe, silne parcie na pecherz w wyniku którego musi iść natychmiast do toalety (największy problem pojawia się gdy tej toalety nie ma w pobliżu...), czy macie jakieś rady? Byłabym wdzięczna gdyby jacyś mężczyźni zawarli głos w tej sprawie, bo mój na razie nie chce o tym rozmawiać (z punktu psychologicznego nie powinnam się dziwić), ale choć układ kobiecy jest trochę inny to i rady kobiet mile widziane Uśmiech
Będę wdzięczna za pomoc
pozdrawiam! Uśmiech


Czy On się cewnikuje?
Serce  Szukamy złotego środka który pomaga na SM   Serce
https://www.stwardnienierozsiane.info/fo...11813.html
Odpowiedz
#22
(19-09-2022, 09:31)Akinom napisał(a): No i stało się. Pierwszy raz w życiu nie zdążyłam z kupa do kibla. Za przeproszeniem obsrałam wszystko. Poczułam się okropnie źle. Dobrze, że byłam sama w domu, bo widok nie był za ciekawy. Płakać mi się chce, że to tak wyszło. No ale trudno, kiedyś musi być ten pierwszy raz.

Ja też to przeszedłem niestety i to nie raz.
Odpowiedz
#23
Mówienie, że to przesrane jest chyba nie bardzo na miejscu co?;-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#24
(17-09-2025, 22:00)Akinom napisał(a): Mówienie, że to przesrane jest chyba nie bardzo na miejscu co?;-)

No cóż uroki SM. Bardzo jest to dołujące ale co mam zrobić.

Cześć wszystkim.  Mam pytanie czy wśród nas jest ktoś kto się samocewnikuje? Pytam bo ja od niedawna muszę to robić.  Ciekawy jestem czy z czasem człowiek dochodzi do wprawy bo póki co idzie mi to strasznie opornie.
Odpowiedz
#25
(12-07-2016, 17:31)talinka napisał(a): Mój narzeczony ze stwierdzonym SM odczuwa nagłe, silne parcie na pecherz w wyniku którego musi iść natychmiast do toalety (największy problem pojawia się gdy tej toalety nie ma w pobliżu...), czy macie jakieś rady? Byłabym wdzięczna gdyby jacyś mężczyźni zawarli głos w tej sprawie, bo mój na razie nie chce o tym rozmawiać (z punktu psychologicznego nie powinnam się dziwić), ale choć układ kobiecy jest trochę inny to i rady kobiet mile widziane Uśmiech
Będę wdzięczna za pomoc
pozdrawiam! Uśmiech

Witam. 
Rozumiem z czym ma do czynienia Twój narzeczony, ponieważ sam mam ten sam problem. I jak się zachcę, to musi być tu i teraz i nie ma innego wyjścia. Ja to chodzę z takim pojemniczkiem na mocz, no i jakoś sobie radzę. Żaden wstyd, tak uważam. Trzeba się dostosować do tego co nas spotkało. https://allegro.pl/events/clicks?emissio...4164f9e00f
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości