17-10-2025, 13:53
Czy badałyście się na nużeńca przy trądziku różowatym? Zaczynam się zastanawiać, czy moje objawy to na pewno TR, bo dochodzi świąd i krosty jak przy stanie zapalnym. Warto zrobić badanie, czy to strata czasu?
|
Trądzik różowaty czy nużeniec – jak rozpoznać prawdziwą przyczynę zmian?
|
|
17-10-2025, 13:53
Czy badałyście się na nużeńca przy trądziku różowatym? Zaczynam się zastanawiać, czy moje objawy to na pewno TR, bo dochodzi świąd i krosty jak przy stanie zapalnym. Warto zrobić badanie, czy to strata czasu?
Szczerze nic takiego nie robiłam. Trądzik raz jest bardziej upierdliwy, raz mniej. Nieraz to wyglądam jakbym porządnie popiła. Krostki, takie ropne się pojawiaja. I skóra jest bardzo sucha. I jak jest taka bardzo sucha, to swędzi jak diabli.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
20-10-2025, 12:35
Polecam zrobić badanie na nużeńca. Koszt niewielki, a przynajmniej wiadomo, z czym walczyć, a nie w ciemno jak większość osób tutaj pisze. Miałam podobny problem, żadne kwasy, zabiegi, kremy – ogrom pieniędzy wydanych na różne kosmetyki, a nic nie pomagało.
Trycholog i lekarz zalecili Solantrę + antybiotyki na kilka miesięcy, ale po opiniach zrezygnowałam i poszłam w kierunku higieny i medycyny naturalnej: codzienna wymiana poszewki, prasowanie po praniu w wysokiej temperaturze, do kosmetyków olejek z drzewa herbacianego. Z kremów, które mnie nie podrażniały, mogę polecić żółtą Bielendę, Pharmaceris SPF 100 oraz dermokosmetyki typu Acnerose – bo nie wywoływały reakcji i nie nasilały rumienia, co przy nużeńcu i TR jest kluczowe.
21-10-2025, 08:17
(20-10-2025, 12:35)sipi napisał(a): Polecam zrobić badanie na nużeńca. Koszt niewielki, a przynajmniej wiadomo, z czym walczyć, a nie w ciemno jak większość osób tutaj pisze. Miałam podobny problem, żadne kwasy, zabiegi, kremy – ogrom pieniędzy wydanych na różne kosmetyki, a nic nie pomagało. Ciekawe to. I niestety u nas nikt nie robi testów na nużeńce. A z tego, co czytam gra jest warta świeczki. I i mnie, na twarzy i u męża, bo ma co jakiś czas problem z czerwonym okiem i to by pasowało.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
21-10-2025, 20:49
Też mam trądzik różowaty ale myślę że to takie nic. Ogólnie jak unikam ostrych potraw, mocno przetworzonych potraw to jest super. Mam też olej z wiesiołka i on od wielu lat w czystej postaci jedynie pomaga ( powierzchniowo). Dodatkowo mam omega 3 ( zauważylam że jak nie suplementuje cera jest w dużo gorszym stanie -przesuszona)
22-10-2025, 06:48
Ja miałam trądzik różowaty, ale stosowałam zalecenia lekarki, miałam jakieś maści na recepty (były na co dzień i w razie wyprysku), poleciła drogie kosmetyki do twarzy, no i unikać grzebania przy twarzy. Było to tak dawno, że już nie pamiętam co brałam, bo po prostu już mi się nie pojawia, chociaż jak raz na jakiś czas zwykły pryszcz wyskakuje to ciągle się boję, że powróci.
Ja to samo miałam na początku, potem wyglądałam już jak dalmatyńczyk – cała twarz w plamach. Okazało się, że mam zanieczyszczone jelita i wątrobę. Żaden lekarz, dermatolog czy alergolog nie był w stanie mnie zdiagnozować. Dopiero pielęgniarka powiedziała mi, co brać, i już po dwóch tygodniach wszystko zaczęło schodzić, a walczyłam z tym dziewięć miesięcy.
Dopiero wtedy zrozumiałam, że przy trądziku różowatym czy podejrzeniu nużeńca trzeba działać kompleksowo – od środka i w pielęgnacji. Wróciłam do podstaw i sięgnęłam po łagodny krem na dzień z Acnerose, który nie zaognia skóry: https://acnerose.pl/produkt/krem-na-dzien/ Bez agresywnych składników łatwiej ocenić, co naprawdę szkodzi, a co pomaga, zamiast maskować objawy. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|