Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy to może być SM?
#1
Mam 38 lat i niecały miesiąc temu na przestrzeni kilku dni pojawiły się u mnie objawy takie jak mrowienie w stopach, pieczenie na powierzchni ud, zaburzenia pamięci i koncentracji. Udałem się do neurologa - w badaniach fizykalnych wszystko wyszło dobrze, ale lekarz zlecił rezonans magnetyczny głowy. Wykonałem rezonans a w międzyczasie jak czekałem na opis, doszedł kolejny objaw jak nieustanne parcie na pęcherz moczowy. Po paru dniach pojawił się opis MRI - wszystko w mózgowiu wyszło dobrze. Z wynikami udałem się do pani neurolog. Pani przebadała mnie oraz zapoznała się z wynikiem i opisem MRI i powiedziała, że na pewno nie mam stwardnienia rozsianego oraz wysłała mnie do psychiatry. Dodam, że rzeczywiście byłem w przeszłości leczony psychiatrycznie (psychoza) i mam często lęki jeśli chodzi o zdrowie, zdarzają się też objawy psychosomatyczne. Ale czy poprawne było ze strony pani doktor zaniechanie dalszej diagnozy neurologicznej? Moje objawy nie ustały. Czy można wykluczyć pierwotnie postępującą postać SM bez rezonansu kręgosłupa? Przecież zmiany mogą być w rdzeniu kręgowym, a mózgowie może być czyste. Czy pownienem zaufać pani doktor, że neurologicznie na pewno wszystko jest OK i zająć się wyłącznie leczeniem psychoatrycznym?

Z góry dziękuję za odpowiedzi
Odpowiedz
#2
Jeśli jedno badanie nic nie wykazało, to nie oznacza automatycznie, że to drugie coś wykaże. Jest takie powiedzenie u mnie w okolicy, że "raka i schizofrenię ma każdy, tylko trzeba dać im dogodne warunki rozwoju". A jednym z dogodniejszych dla nich klimatów jest samonapędzanie się i stres. Może warto spróbować odwiedzić tego psychiatrę? Nie zdiagnozuje ci, lub nie wykluczy SM, ale jest spora szansa, że na spokojnie będziesz mógł się zastanowić co dalej.
A my SM'owcy unikamy stresu. I to bardzo.
Odpowiedz
#3
Dzięki za odpowiedź. Tak, z calą pewnością stres nie pomaga.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości