Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
cześć wszystkim
#1
Cześć, 
8 listopada zgłosiłem się do szpitala na sor z powodu męczących objawów. Zawroty głowy, podwójne widzenie. Na sorze zrobione TK, podano leki. PO lekkiej poprawie postanowiłem z lekarzem, że idę do domu, a w razie pogorszenia mam wracać niezwłocznie. no i dzień później się pogorszyło. Do w/w objawów dołączył zaburzenia równowagi. Chodziłem jakbym był dość mocno pijany. Po szybkich lekach na sorze zostałem przyjęty na oddział neurologii. Dzień później miałem badanie MR oraz doppler tętnic szyi. MR wykazał zmiany demielinizacyjne. Pani doktor powiedziała, że wiele wskazuje na SM. Ogólnie troszkę mnie to załamało, zwłaszcza, że jak na szpilkach wyczekiwałem narodzin syna. Następne badania to punkcja i MR odcinka szyjnego. Tam kolejne zmiany. Punkcja dalej potwierdza. Po pierwszym szoku dochodzę do siebie. Teraz tylko potencjały i mam być leczony. Tyle ode mnie na start. Postanowiłem się tutaj poudzielać, żeby było łatwiej dla mnie i może dla kogoś z Was. Pozdrawiam cieplutko i życzę spokoju i zdrówka!
Odpowiedz
#2
Witaj serdecznie.
Cieszę się, że w całkiem dobrej kondycji psychicznej jesteś. Synek się narodził jak mniemam? Dużo zdrowia dla Was wszystkich życzę :-)
Odpowiedz
#3
Witaj Ozizs w naszym gronie Uśmiech 
Dobrze, że w miarę spokojnie przyjąłeś diagnozę. Najważniejsze przecież to nie poddawać się i po prostu żyć, tym bardziej że masz dla kogo.
Pozdrawiam Serce
Odpowiedz
#4
Cześć chłopaku. Masz szczęście w nieszczęściu, że szybko dowiedziałeś się, co Ci dolega i że szybko będziesz leczony. To bardzo ważne i masz szansę na normalne życie. Trzymaj się, będzie dobrze!!!
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#5
tak, tak Adaś już jest z nami od tygodnia. Dzięki za dobre słowa. Szykuje się dla mnie Kesimpta ponoć dobry lek! 3
Odpowiedz
#6
Gratulacje i wszystkiego dobrego z okazji narodzin Adasia Uśmiech
Witaj na forum Uśmiech
Odpowiedz
#7
Nie załamuj się, jakoś to się da ogarnąć! Czasem trzeba uwzględnić w planach SM, ale poza tym da się żyć. Jasne są lepsze dni i gorsze, ale to ma chyba każdy. Dobry lek dostałeś na początek, łatwe używanie i zapomina się na miesiąc o lekach.
Czasem to nie wiem, czy SM nie spowodowało, że życie staje się bardziej wartościowe. Ja pomimo choroby ukończyłam trudny kurs na instruktora nauki jazdy, zdałam egzamin i będę próbować swoich sił w nowym zawodzie! Zdaję sobie sprawę ze swoich ograniczeń, więc na pewno jako dodatkowa praca bez zaharowywania się, bo to niezdrowo. Oczko
Odpowiedz
#8
Popieram Konge.
Czasem SM sprawia że życie staje się bardziej wartościowe.
Ozizs gratulacje narodzin syna Uśmiech. Moje SM dostałam też w prezencie po urodzeniu córki. Moja ma już 7 lat i jest całkiem nieźle Oczko dużo też leży w głowie i w nastawieniu.
Odpowiedz
#9
Hejo!
Na spokojnie - masz lek z dobrą skutecznością, pilnuj snu i będzie miód Uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości