11-09-2024, 11:45
Cześć,
Piszę tutaj, bo już nie wiem gdzie szukać pomocy...
Ciągnąca się diagnoza mnie dobija.
Wszystko zaczęło się 5 lat temu - o czym wtedy nie wiedziałam. Drętwienie ręki, które zbagatelizowałam, bo praca biurowa, zmęczenie, brak witamin. Łykałam magnez i B12 i przeszło. Zapomniałam o tym. Jednak w grudniu 23 znowu drętwienie lewej dłoni, a po kilku dniach całej ręki aż po bark. Lekarz zalecił Neurovit i konsultację neurologiczną. Niedługo potem doszło drętwienie prawej nogi, ból przy dotyku, upośledzone czucie, następnie objaw lhermitte'a.
Na konsultacji neurologicznej usłyszałam o podejrzeniu SM i dostałam skierowanie do szpitala. Ustaliłam termin, ale zanim nadszedł wylądowałam w szpitalu na oddziale okulistycznym z pozagałkowym zapaleniem nerwu wzrokowego. Dostałam sterydy (wzrok się poprawił na tyle, że widzę choć lekka mgła została i zaburzenia nasycenia kolorów), rezonans głowy nie wykazał zmian. Zostałam skierowana na neurologię do dalszej diagnozy. Powtórzono rezonans głowy, nadal bez zmian. Punkcja lędźwiowa wykazała obecność prążków oligoklonalnych typ 2. I tak mnie zostawili... bo w głowie czysto. Zaczęłam szukać pomocy na własną rękę. Trafiłam do prywatnej kliniki SM. Lekarz zlecił rezonans szyjny, który wykazał 5 zmian w rdzeniu kręgowym. Badanie na obecność przeciwciał akwaporynie-4 negatywne. Po raz kolejny rezonans głowy i nadal bez zmian. Dostałam jakieś tabletki na obniżenie odporności. Rezonans głowy kontrolnie za pół roku. Naczyłam się o devicu bez przeciwciał i jestem przerażona. Nie mogę tak siedzieć i czekać na kolejny rzut.
Co mogę jeszcze zrobić?
Piszę tutaj, bo już nie wiem gdzie szukać pomocy...
Ciągnąca się diagnoza mnie dobija.
Wszystko zaczęło się 5 lat temu - o czym wtedy nie wiedziałam. Drętwienie ręki, które zbagatelizowałam, bo praca biurowa, zmęczenie, brak witamin. Łykałam magnez i B12 i przeszło. Zapomniałam o tym. Jednak w grudniu 23 znowu drętwienie lewej dłoni, a po kilku dniach całej ręki aż po bark. Lekarz zalecił Neurovit i konsultację neurologiczną. Niedługo potem doszło drętwienie prawej nogi, ból przy dotyku, upośledzone czucie, następnie objaw lhermitte'a.
Na konsultacji neurologicznej usłyszałam o podejrzeniu SM i dostałam skierowanie do szpitala. Ustaliłam termin, ale zanim nadszedł wylądowałam w szpitalu na oddziale okulistycznym z pozagałkowym zapaleniem nerwu wzrokowego. Dostałam sterydy (wzrok się poprawił na tyle, że widzę choć lekka mgła została i zaburzenia nasycenia kolorów), rezonans głowy nie wykazał zmian. Zostałam skierowana na neurologię do dalszej diagnozy. Powtórzono rezonans głowy, nadal bez zmian. Punkcja lędźwiowa wykazała obecność prążków oligoklonalnych typ 2. I tak mnie zostawili... bo w głowie czysto. Zaczęłam szukać pomocy na własną rękę. Trafiłam do prywatnej kliniki SM. Lekarz zlecił rezonans szyjny, który wykazał 5 zmian w rdzeniu kręgowym. Badanie na obecność przeciwciał akwaporynie-4 negatywne. Po raz kolejny rezonans głowy i nadal bez zmian. Dostałam jakieś tabletki na obniżenie odporności. Rezonans głowy kontrolnie za pół roku. Naczyłam się o devicu bez przeciwciał i jestem przerażona. Nie mogę tak siedzieć i czekać na kolejny rzut.
Co mogę jeszcze zrobić?


