05-10-2018, 12:46
(05-10-2018, 11:25)hela napisał(a): Dziewczyny mają rację, moja mama po diagnozie przeczytała cały internet, co chwilę wyskakiwała z jakimiś alternatywnymi metodami np. w Izraelu, irytowało mnie to strasznie, podejście naszych bliskich do sm jest bardzo ważne, osoby które nad nami płaczą, w żaden sposób nam nie pomagają, wręcz przeciwnie, bo musimy myśleć jeszcze o nich, a Twoja córka jest zbyt młoda żeby ją obarczać Twoimi rozterkami. Bądź przy niej, wspieraj, tak żeby odnalazła się w "nowej" rzeczywistości, a nie napotykała na dodatkowe problemy.
Zgadzam się z Tobą hela. U mnie rodzina i znajomi cały czas podsuwali mi jakieś alternatywne metody leczenia i mówili jak mam żyć i funkcjonować i jak miałabym tych wszystkich rad słuchać to bym zwariowala. Najbardziej się słucham lekarzy i to do Ich rad i zaleceń się stosuje.
I tu również polecalabym zdrowy rozsądek. Jest wiele naciagaczy i trzeba uważać. Również stosowanie jakichkolwiek ziolek, też radziłbym konsultować na początku bo potrafia zaszkodzić.


ja leczę się w Katowicach ale w Ochojcu, o Ligocie tez słyszałam, ale ten i ten szpita jest bardzo dobry. Myśle ze to kwestia czasu żeby się uspokoić, i nie czytać na necie bo niestety ale na internecie wszystko wskazuje ze jesteśmy w beznadziejnej sytuacji.... a mnie nastraja pozytywnie, pogoda, mój narzeczony, rodzina siostra, moja praca, ze zaraz urlop, za pol roku mam ślub... staram się myśleć pozytywnie