07-11-2018, 21:02
Ten okres zmiany leku a nawet samego wdrożenia jest najgorszy bo człowiek martwi się jak organizm zareaguje niestety nawet jeśli próbujemy być spokojni to podświadomie jesteśmy zestresowani. Jedyne co może pomóc to spokój i ewentualnie jakieś ziołowe uspokajacze


na razie drugi dzień mama łyka aubagio, oprócz mini mdłości zupełnie nie szkodliwych nic się nie dzieje. jest słabiutka jak fiks, obolała i dość zdołowana...ale to chyba skutki tego niedotelnienia podczas akcji z copaxone i pewnie tak jak mówicie - ogromny stres ujęty pod pojęciem "zmiana leku i co dalej" .