(19-06-2019, 13:46)Kamila A napisał(a): W jednym z wątków pisałam o tym, że we wtorek dwa tygodnie temu miałam wykonywaną punkcję. Robiono mi ją dwukrotnie najpierw 4 próby, a następnego dnia wykonywał ją inny lekarz, któremu udało się za pierwszym razem. Miałam zespół popunkcyjny. Niewyobrażalny ból głowy przez pięć dni. Potem lekkie bóle kręgosłupa, ale od wczoraj ból jest tak silny w tym miejscu, że biorę po kilka tabletek dziennie i nie widzę poprawy. Dziś co prawa obudziłam się i ból był do wytrzymania, ale znowu się nasila. To możliwe, że to po źle zrobionej punkcji?
Po pobraniu płynu ,w gabinecie ,na zwykłym krześle, czułam się dobrze. Kazano mi leżeć przez 2h. Tego dnia raczej odpoczywałam. Trauma nastąpiła po 48h od zabiegu. Ból głowy i wymioty. Światłowstręt. Przez tydzień praktycznie musiałam leżeć bo gdy wstawałam ból się nasilał.


Przez 2 tygodnie od punkcji miałam najgorszy w swoim życiu ból głowy, do tego sztywniał mi kark i kręciło mi się w głowie i brzuchu (nie wiedziałam czy najpierw zwymiotuję czy zasłabnę). Objawy te występowały jak przyjmowałam jakąkolwiek pozycję, w której głowa była wyżej od reszty ciała (przy chodzeniu, wstawianiu, leżeniu z podniesioną głową). Nie pomagały na to żadne leki. Tylko położenie się zupełnie na płasko powodowało, że objawy te ustępowały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Najgorsze były pierwsze dni po punkcji, gdzie w zasadzie po kilkudziesięciu sekundach od pionizacji pojawiały się te dolegliwości. Potem było już lepiej i czas, po którym występowały objawy wydłużał się. Nie byłam jednak w stanie normalnie funkcjonować (pierwsze dni "po" spędziłam w szpitalu, potem L4 w domu).