Liczba postów: 54
Liczba wątków: 6
Dołączył: Lis 2018
Reputacja:
0
(07-02-2020, 17:21)AdamD napisał(a): Od 2 dni do pozostałych objawów doszło mrowienie prawego policzka oraz pulsowanie co jakiś czas różnych mięśni np. raz prawego ramienia, innym razem lewego uda itp.
Chyba nie ma się co dalej oszukiwać i szukać innych przyczyn niż SM, mimo iż wczoraj czułem się wyjątkowo źle i miałem (chyba nietypowy, bo nie znalazłem takiego objawu u chorych na SM, zresztą już go tu poruszałem) całkiem spory stan podgorączkowy, bo 37,9'C (wieczorem spadł do 37,2'C i się czułem jak zwykle ostatnio czyli też osłabiony ale tzw. jeszcze ogarniający). Tzn. trafiłem wątek gdzie pisaliście, że w sytuacjach pogorszenia czujecie zimne ręce i nogi itp., ja też tak miałem wczoraj, ale o podniesionej temp. nie pisaliście i nie wiem czy nie macie wtedy czy nie mierzyliście po prostu.
Umówiłem się na MRI głowy prywatnie na za 1,5tyg. ale jak te coraz to nowe objawy w takim tempie się pojawiają to nie wiem czy wcześniej nie wyląduje w szpitalu.
Kolejno te najważniejsze:
silne osłabienie (od końca listopada)
drętwienie rąk (od połowy grudnia)
spięte mięśnie łydek (od początku stycznia)
osłabienie lewego oka (od połowy stycznia)
mrowienie prawej strony twarzy (od kilku dni)
pulsowanie różnych mięśni (od kilku dni) Myślę że tylko pobranie płynu rdzeniowego może potwierdzić czy masz SM. I z pewnością nie jest to Ppsm bo ja mam tą odmianę . Od 20 lat miałam zcierpniete dłonie, pięć lat temu doszły stopy, dwa lata temu problemy z nogą, brak sił. Postać postępująca rozwija się latami.
Liczba postów: 3 965
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
20% chorych nie ma prążków
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sty 2020
Reputacja:
0
07-02-2020, 18:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2020, 18:58 przez AdamD.)
Na tę chwile zapewne żaden lekarz mnie do szpitala gdzie pobiorą pmr nie skieruje. Tym bardziej jeśli MRI głowy wyjdzie ok (a na pozostałe odcinki nie mam póki co hajsu) to pozostanie czekać aż się przewróce gdzieś na ulicy albo nie będę mógł wstać rano z łóżka, bo patrząc po objawach to ku temu zmierza za pare tygodni.
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sty 2020
Reputacja:
0
07-02-2020, 19:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2020, 19:50 przez AdamD.)
Pod pachą termometrem rtęciowym. Sprawdzałem go u innych domowników i im pokazuje ok. Generalnie podwyższoną odczuwam od listopada, czuje osłabienie, ciepło. Takie objawy mam gdy temp. waha się między 37,2-37,6 czyli przez 98% czasu od listopada. Gdy dochodzi do 37,8-37,9 to dodatkowo zimne ręce i stopy przy czym nie dam sobie ręki uciąć, że zimna nie ma przy np. 37.4 bo nie latam co chwile z termometrem, dopiero wczoraj mierzyłem nawet co godzine.
Tylko jednego wieczora (bodajże w styczniu) poczułem się super, dużo energii, jasny umysł, posiedziałem sobie wtedy do 1 w nocy bo czułem się rześko. Pomyślałem sobie wtedy: kurde, chce się żyć, nie czułem zmęczenia, wziąłem z czystej ciekawości termometr, wyszło 36,6. Nie wiem skąd. Następnego dnia od rana znowu ~37,2 i lipne samopoczucie.
Brat mi mówi - zrób sobie test na borelioze. Ale Western Blot to znowu wydatek, a o Elisie szkoda gadać, bo z tego co ludzie piszą - zrobić Elisa to jak rzucić moneta.
Prędzej już bym był skłonny do postawienia na chorego zęba. Przypadkowo na początku listopada gdy robiłem dolną 5 to stomatolog powiedział po zrobieniu RTG, że w dolną 6 mam włożone jakieś dziadostwo przez innego stomatologa pare lat temu. Na dodatek jakoś krzywo i że jakby coś mnie zaczęło boleć to tam się może robić stan zapalny przy dole korzenia od tego. No ale nie boli, więc czy to to? Poza tym dentysta stwierdził, że wyjąć się tego nie da, w gre wchodzi tylko usunięcie zęba, no a wyrywać w ciemno zęba to mi się średnio usmiecha. Choć jako ciekawostke dodam, że właśnie pod tym zębem mam najbardziej powiększone te węzły.
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sty 2020
Reputacja:
0
07-02-2020, 20:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2020, 20:08 przez AdamD.)
U okulisty byłem we wtorek. Opisywałem to pod koniec 3 strony. Również mam mieszane uczucia co do tej wizyty. To słabsze oko, to podobno zwykle osłabienie wzroku o 0,5 dioptrii. Niby lekarka z polecenia, bardzo dobra, a przywaliła farmazonem, że to na bank nie PZNW, bo to zawsze zaczyna się szybciej niż pozostałe objawy SM oraz, że nawet przy delikatnym osłabieniu wzroku miałbym problemy z kolorami, więc w tym momencie zwątpiłem w jej wiedzę... A propos oka to wczoraj mnie pobolewało, dziś niespecjalnie zwracam na nie uwage więc pewnie nie boli.
Szczerze ? Jeszcze 2 tygodnie temu piwo mi pomagało wieczorami, teraz nie widze różnicy
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sty 2020
Reputacja:
0
Dobrał, ale na razie nie wyrabiam, bo jeśli to od SM wzrok leci to poczekam i zobacze co będzie za miesiąc albo dwa, żeby co chwile nowych szkieł nie robić.
Liczba postów: 399
Liczba wątków: 13
Dołączył: Wrz 2016
Reputacja:
17
Ale to jest prawda, że przy PZNW widzi się rozmazane kolory. Poza tym, gdybyś miał PZNW, to byś w ogóle ledwie widział cokolwiek, liter z tablicy podczas badania byś nie mógł przeczytać w żadnych szkłach. Kiedy miałam PZNW i lekarz kazał mi przeczytać największe cyfry na tablicy, to zapytałam, gdzie tablica, jak w tym starym dowcipie, który mnie wtedy przestał bawić. Tak wygląda PZNW, u jednych lepiej, u drugich gorzej, ale tego naprawdę trudno nie zauważyć.
W SM nie ma się gorączki.
Myślę, że borelioza może być dobrym tropem. Pomyślałam jeszcze o WZW, które też daje takie niespecyficzne objawy. Tylko nie wiem, jak to się ma do prawidłowego crp.
Liczba postów: 1 048
Liczba wątków: 4
Dołączył: Paż 2016
Reputacja:
14
Zgadzam się z belanną. Jakbyś miał pznw to w żadnych szkłach nie widziałbyś lepiej. Ja miałam pznw dwa razy. Pierwszy raz był lżejszy bo widziałam wszystko za mgłą a za drugim razem zaczęło mi wszystko blaknąć i się rozmazywać. Wszystko było praktycznie białe. A z widzeniem kolorów mam problem cały czas już po pierwszym pznw.
Gorączka tak jak już Ci inni pisali nie jest objawem sm.
Okulista powiedział Ci że wada ci się zwiększyła a neurolog stwierdził tężyczkę więc spróbuj dostosować się do ich zaleceń i zobaczysz czy będzie lepiej. A jeśli chodzi o twoje pozostałe objawy i tą ciągłą gorączkę to myślę że powinieneś szukać dalej a nie upierać się przy sm.
Liczba postów: 339
Liczba wątków: 2
Dołączył: Paż 2019
Reputacja:
0
Ja też non stop temperatura 37,5 zaczęłam tecfidere brać i jest ok.
Liczba postów: 2 097
Liczba wątków: 3
Dołączył: Gru 2017
Reputacja:
28
To normalna temperatura ciala
Nie kazdy ma te ksiazkowa 36,6
37,5 to normalna temp
I nie zawsze mamy taka sama temp ciala
To nie jest stan podgoraczkowy nawet
Kazdy lekarz czy strona www poda inne normy normalnej temp ale to ze jednego dnia ma 37 st innego 37,5 to nic nie oznacza- chyba ze dochodza dreszcze, katar itp
|