Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ból nóg
#1
Błąd 
Witam, 
Od niedawna pojawił się problem z nogami, łapią mnie skurcze, mrowienie, ostatni rzut miałam w maju na prawą rękę (wtedy tez padła diagnoza sm)...więc to chyba nie kolejny rzut. Te bule nie są bardzo mocne, ale częste i przez to uciążliwe. Lekarz na wizycie kontrolnej we wrześniu powiedział mi że tak może "bywać" i że  przepisze coś na spastyczność , ale odmówiłam bo nie chce się tak faszerować lekami... wiem że pomocne są ćwiczenia, basen, i ogólna aktywność. Czy polecacie coś jeszcze- np jakieś maści przeciwbólowe, dla sportowców, na żylaki...
Odpowiedz
#2
Na maściach się nie znam, nie używam. Polecam natomiast masaże. Mnie już wiele razy pomogły na drętwienia, ból i skurcze.
Odpowiedz
#3
Klaudia na pewno pomocne by były lekkie ćwiczenia rozciągające ale tu musiałabys się zwrócić do jakiegoś rehabilitanta aby Ci rozpisał ćwiczenia. Może masz kogoś znajomego? Poza tym - masaże, bardzo dobrze działaja na bolące mięśnie. Ja ostatnio również zmagam się ze spastycznoscia w dosyć niefajnym wydaniu, duży ból i sztywność nogi do tego stopnia, że sprawiało mi duży problem chodzenie i biore obecnie lek o nazwie Tizanor. Biorę go już drugi raz i pomaga. Jest lepiej. Trzeba go brać tak około 2- 3 tygodnie.Maści niestety żadnych nie próbowałam.
Odpowiedz
#4
Macie rację- udam się do jakiegoś rehabilitanta, dzięki za pomoc Uśmiech
Do tej pory byłam nie pewna, wstydziłam się sm i nie chciałam nikomu mówić o moich problemach- ale przecież to nic złego, tylko choroba iiii mnóstwo ludzi ma z nią kontakt.
Odpowiedz
#5
Cześć. Ja powiem tak. Co do spastyki to leki na nią pomagają i to bardzo. Jest ich cała masa (Tizanor Baclofen i inne) z tym że mi już tak średnio pomagają gdyż w moim przypadku ta spastyka jest naprawdę duża. Przez jakiś czas byłem w programie toksyny botulinowej w połączeniu z profesjonalną rehabilitacją i naprawdę bardzo mi to pomagało ale też już działa na mnie tak średnio. Od niedawna moja wspaniała p.dr. wypisała mi receptę na thc, ale powiedziała żeby zacząć od CBD. I tak od jakiegoś czasu używam tego produktu. Kupiłem waporyzator i szczerze mówiąc to działa. Po waporyzacji jest ulga na około 2 godziny. Na razie temat THC odkładam w czasie ze względu na to że THC uzależnia i nie należy do najtańszych.

A co do rehabilitacji to korzystałem już kilka razy i szczerze mówiąc to mieszane mam odczucia. Tylko profesjonalna pod okiem lekarzy i wykwalifikowanym personelem ma sens. Ale dostać się na taką to jak wygrać los na loterii. Zaznaczam że pozostałe rehabilitacje mi niestety zaszkodziły zamiast pomóc. Poza tym też efekt rehabilitacji jest widoczny i uzależniony od stanu pacjenta.
Odpowiedz
#6
Ja sobie kupiłam profesjonalny masażer do drenażu limfatycznego, który ma za zadanie obciążyć i usprawnić nogi. I wszystko jest okej, ale wytrzymam max 2 cykle. Nogi są lżejsze, ale od pewnego czasu skurcze mnie łapią. W każdym razie, jak ktoś nie ma problemu ze spastyka i skurczami to bardzo polecam. Teraz robi się chłodniej, to znów podejdę do tematu.

Na rehabilitację chodzę chyba tylko po to, żeby zaistnieć w kartotece. Podobnie jak do neurologa i do poradni SM. Wszyscy są jak rumianek, ani nie zaszkodzą, ani nie pomogą.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości