10-04-2019, 20:13
Krztusiec masakra... im wiecej antyszczepow, tym gorzej, eh....:
https://www.newsweek.pl/wiedza/dusza-roz...ac/ze188mp
https://www.newsweek.pl/wiedza/dusza-roz...ac/ze188mp
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
10-04-2019, 20:13
Krztusiec masakra... im wiecej antyszczepow, tym gorzej, eh....:
https://www.newsweek.pl/wiedza/dusza-roz...ac/ze188mp
10-04-2019, 20:23
(10-04-2019, 20:13)speculum napisał(a): Krztusiec masakra... im wiecej antyszczepow, tym gorzej, eh....: Przeczytalam, i boje sie kaslac, rwie mnie jak kaszle, uszy sie zatykaja i mam wrazenie ze mi mozg eksploduje ale wypadniecie odbytnicy? Ludzie.
10-04-2019, 20:34
Joanna po lekach na astmę na pewno jest poprawa bo ja kiedyś nie mogłam bez odpoczynku przejść kilku stopni ale niestety po kilkunastu latach brania wziewów aktualnie po prostu i te na mnie źle zaczęły działać
dobrze płucz gardlo po wziewach bo chociaż to robiłam to już od roku nie biorę ich bo mi wszystko w gardle łaskocze i więcej kaszlałam po sterydach w tabletkach szybciej przechodzi ale moja pulmunolog ich nie lubi No i na dziś dalej kaszlę i się przyzwyczaiłam ale męża wkurzam
10-04-2019, 22:12
(10-04-2019, 20:34)sloneczko25 napisał(a): Joanna po lekach na astmę na pewno jest poprawa bo ja kiedyś nie mogłam bez odpoczynku przejść kilku stopni ale niestety po kilkunastu latach brania wziewów aktualnie po prostu i te na mnie źle zaczęły działać Dzięki za info Astma to na razie dla mnie nowość, uczę się z Nią funkcjonować czytam o niej, ale do normalnego trybu jeszcze nie wróciłam ale mam nadzieję, że do lata wydobrzeje gardło plucze Obecnie biorę lek wziewny mieszany (sterydy + lek rozkurczajacy oskrzela ) , doraźnie lek działający natychmiastowo oraz na noc tabletki na astmę (Asmenol), jest juz poprawa duża, mogę mówić prawie bez kaszlenia, duszności są mniejsze ale zastanawiam się jak długo będę musiała brać te wziewy (niby wziewne sterydy nie mają takich skutków ubocznych ale mimo wszystko trochę puchne po nich ) czy może te leki już na stałe będą? Kontrole mam w maju, więc pytania dopiero mi się nasuwają bo na pierwszej wizycie byłam w lekkim szoku jak się dowiedziałam, że to astma tak mnie męczyła i w sumie nie pomyślałam nawet, żeby o to zapytać. A Ty masz często ataki astmy? Musisz stosować wtedy lek dorazny ? Jak długo trwały u Ciebie zaostrzenia ? Czy podczas zaostrzen też byłaś bardzo osłabiona? U mnie było podejrzenie rzutu w związku z tym osłabieniem bo nie miałam siły na nic, tak szybko się meczylam ale neurologicznie było ok (pomijając stare sprawy ) .Oczywiscie wtedy jeszcze nie było wiadomo, że to astma. Dopiero moja neurolog mnie pognala do pulmunologa. Ps. Jak długo chorujesz na astme? Miałaś zdiagnozowana ja przed SM. ?
11-04-2019, 01:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2019, 01:43 przez sloneczko25.)
Problemy ze zdrowiem zaczęły się jak zaczęłam szkołę
od tego czasu często z oskrzelami byłam na antybiotyku. W 2004 r po niedoleczonym zapaleniu oskrzeli miałam płyny w płucu i dopiero po tym trafiłam do pulmunolog i ona stwierdziła astmę. Do początku zeszłego roku w miarę brałam wziewy ale pod koniec 2017 r coraz bardziej męczył mnie suchy kaszel dlatego zaczęłam przestawać brać leki i uspakajało się a jak wróciłam do wziewów to kaszel wracał. Jak idę do rodzinnego to on daje mi od razu tabletki i to mi szybciej pomaga ale pulmunolog jak pisałam ich nie lubi. Obecnie od jakiegoś czasu ciągle kaszlę ale chyba na tyle się przyzwyczaiłam, że nie idę do lekarza, czasu w tym tyg mi brakuje mąż mówi, że znów więcej kaszlę. Po schodach odczuwam brak leków bo jak już powoli wejdę to przez jakiś czas muszę dojść do siebie wiosna nadchodzi i pewnie będzie cięższy okres. Niestety ale czasem od kaszlu czuję jakby mnie płuca bolały ale to obolałe wymęczone mięśnie. O osłabieniu nic nie powiem bo wiesz, że mąż jest chory i muszę mieć siłe go podnosić i jeszcze te siłe mam
11-04-2019, 08:08
(11-04-2019, 01:42)sloneczko25 napisał(a): Problemy ze zdrowiem zaczęły się jak zaczęłam szkołę Dzięki za info. Wiem , że mąż chory, jesteś bardzo dzielna , że dajesz z tym wszystkim radę. Podziwiam i trzymam kciuki za Ciebie ![]() Niepokoi mnie w tej astmie to, że są przewlekle stany zapalne oskrzeli a w SM, wiadomo, to niewskazane i moja obawa jest o to, że z tych sterydow nie zejdę przez długi czas. No ale zobaczymy. Będę się dalej edukować w temacie astmy, tak jak wcześniej edukowalam się w SM - ie
11-04-2019, 21:49
No i mojej głupoty ciąg dalszy
![]() Jak się okazało badań nie miałam zrobione a skierowanie gdzieś mi wsiąkło Ale kolejne załatwiłam bo w końcu codziennie na oddziale jestem i krew zbadana idealne wyniki prawie są więc luzik. Jedyne czego się czepiam to zrobiłam CRP i tym razem ponad 29 chyba do rodzinnego jutro wystartuję ![]() Ale dziś jeszcze lepszy numer wywinęłam poszłam na umówioną tomografię. Na poczekalni 4 krzesła i 3 babcie, na czwartym krzyżówki, długopis i okulary. No z 5 minut postoję ale potem już odczuwam stanie no to się pytam, czy te krzyżówki to osoby w środku? Odp., że tak. Więc stwierdziłam, że potrzymam i usiądę bo nie dam rady długo stać. Na to babcia obok, że ona to zabierze, no i pakuje do reklamówki a okulary w etui. Nosz kurna to papier mógł se krzesło zająć a ja bo niby młoda to mogę postać tak? Noż starsi se życzą ustępować ale krzesło zwolnić z rzeczy to im ciężko. Przecież osoby nie zganiałam. No ale z tomografią było tak, że miałam być we wtorek bo pochrzaniłam terminy ;( chyba muszę coś na pamięć zacząc brać tylko, żebym pamiętała tabletkę łykać ?
12-04-2019, 05:27
Sloneczko system karteczkowy, alarm w tel albo jak jestem poza domem pisze na dloni jak cos musze poza programem zalatwic,
Ps starsi ludzie tak maja, Wczoraj w poczekalni na badania czekala ze mna starsza Pani. Z wygladu tak ze 70 lat: Hybrydki, botki na slupku- sama bym takie kupila, cytrynowa puchowa kurtka( wow, jakbym byla zwyrolem to bym zakosila staruszce) Jedynie co zauwazylam ze gluchawa Do meritum. Pani ma 92 lata , chodzi na potancowki i ma tyle energii ze dostalam dola. Ja zaraz bede miec 35 lat a czuje sie jakbym miala z 80. Babka mega pozytywna i zakrecona. Mowi do pielegniarek „ sloneczka dajcie mi talerzyk i jakis nozyk”- one ja znaja dobrze, ale w lekkim szoku, pytaja po co. A ona ze ciasto ma i ciasteczka i ze chce im poslodzic zycie troszke.
12-04-2019, 05:51
Ja wszystko zapisuje, w telefonie, kalendarzu itp, zginełabym inaczej
![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
12-04-2019, 06:36
Tylko, że miałam zapisane w tel ale źle wpisałam ?
Karteczki zgubię ale w tel zapisuję. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|