Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
A ja nie sprzątam gruntownie bo raz, że nie bardzo mi się chce A dwa, że nie mam czasu Smutny
Pogonienie dzieci do lekcji i siedzenie z mlodszym kombinatorem plus mąż i telefony w międzyczasie to wystarczająco. Do tego obiadek który jem głównie ja bo pozostałym coś nie pasuje lub nie mają apetytu stawia kropkę nad i. Spacerem jest wyjście do śmietnika i samochodu po zakupy trzymane tam. Jedyną osobą która do nas wchodzi raz w tygodniu to Pani doktor.
Niestety wkurza mnie trochę jak w telewizji pokazują super zabawy z dziećmi i  ich sielankę ale cóż.
Z drugiej strony cieszę się, że  jesteśmy wszyscy w domu Oczko

No i żeby za sielankowo nie było to gardło zaczęło mnie boleć i pomyślałam o umyciu okiem więc dostaję temp. Oczko chyba mam uczulenie na mycie okien Oczko
Odpowiedz
Nie przejmuj się, ja tez nie sprzątam, z okien umywam dwa, najmniejszeUśmiech potem mi się odechciało


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
Ja mam 32 okna w domu w tym 2 balkonowe szklane drzwi
Wiec ja myje ale raz na rok i nie wszystkie i nie na swieta bo nigdy nie rozumialam po co myc na swieta okna
Odpowiedz
Ja myje na wiosnę, zależnie od pogody


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
Anka współczuję.
Ja mam tylko 3 a idzie mi opornie bo jak pisałam pomyślę o myciu i za chwilę dostaję temp i rezygnuję z mycia Oczko

Ale zauważam jakiś cud w okresie pandemii.  Po raz kolejny dzwonię na ośrodek zdrowia i nie ma kolejki telefonicznej. Kiedyś było że 20 osób dzwoniących i się czekało A teraz pierwsza i za chwilę odbierają. Normalnie cud uzdrowienia bo widać z byle czym już ludzie boją się zgłaszać i nagle katar można wyleczyć w domu. Oczko
Odpowiedz
Ja po wizycie u ortopedy, okazało się że ZUS zwrócił mój wniosek bo lekarz nieczytelnie wypełnił, więc na nowo musieliśmy to zrobić. Potem szybko ze szpitala do ZUSU złożyć (a raczej do kartonu przed ZUSem). Na koniec szybkie zakupy - wow pierwszy raz od kilku tygodni byłam w sklepie

Część okien umyta. Reszta czeka na chęci. Na szczęście udało nam się w końcu być na bieżąco ze szkołą, bo ostatnio to miałam wrażenie że to ja chodzę do szkoły. Tyle tego wszystkiego.
Odpowiedz
Nawet nie wspominanie szkoły. Na bieżąco to polski, matematyka, informatyka i angielski. Teraz podczas przerwy świątecznej będzie uzupełnianie reszty. Acha i z plastyki i techniki musiała młoda coś tam zrobić, bo termin realizacji się kończył, a potem problem z wysłaniem czegokolwiek. Z wf-u czegoś nie wysłała i jest kwas. Nawet z religii coś tam mają. Wariactwo totalne. Po świętach mają mieć lekcje przez jakiś komunikator. Póki co mieli tak chyba że 4 zajęcia i ani razu nie udało się połączyć. Super, nie?
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(09-04-2020, 08:44)e-smka napisał(a): Jak mieszkałam z mamą, to przed każdymi świętami było wariactwo sprzątania, szczerze tego nienawidziłam. Jak zamieszkałam już na swoim, przestałam tak wariować ze sprzątaniem, a do tego doszlo SM i tym bardziej wiele takich rzeczy odpuściłam. W tym roku z powodu koronawirusa mam wolne i aby nie zwariowac musialam sobie zorganizowac czas, do tego piekna pogoda za oknem, no to wzielam sie za sprzatanie. Cieszę sie, że tak spozytkowalam ten czas, bo nie mam dzieci i innych zajęć, więc  moglam poswiecic temu czas. Dzis obudzilam sie z okresem i zdycham więc teraz bede odpoczywać.
Mysle ze gdyby nie syn to tez bym sprzatala
teraz to etat kucharki mam i na zmywaku ciagle no i te lekcje z zerowki co wysylaja
Odpowiedz
(08-04-2020, 17:23)Akinom napisał(a): Nie pamiętam dokładnie, ale chyba mało, skoro muszę zrobić badania. Może Ciebie ominie ta ,, przyjemność,,. Cieszę się, ze nie będę musiała szwedac się po szpitalu, a od razu z laboratorium do apteki. No chyba, że się nagle coś zmieni, co mnie szczerze mówiąc nie zdziwi :-)

Znalazłam ostatnie wyniki. Moim zdaniem nie ma tragedii: 0,7 i procentowo 12 %.

A ja się właśnie zgrzałam Zły
Zadzwoniłam do sekretariatu neurologii i pytam jak wygląda odbiór leków. Usłyszałam, że działają normalnie. Na 3-4 dni przed odbiorem leków mam zrobić badania, a w wyznaczonym terminie iść do apteki po odbiór. Zapytałam co z zaleceniami MZ, bo to przecież niepotrzebne narażanie się, to usłyszałam, że mogę zadzwonić później, może się coś zmieni...
Zajebiście, że każdemu mówią co innego...
Ps. Sprawdziłam swoje limfocyty i miałam w styczniu w normie, więc tym bardziej nie rozumiem Huh
Odpowiedz
Marcepanka ty sie ciesz ze mozesz zrobic sobie badania i odebrac lek
Ja nie mam od stycznia wynikow swoich badan.
lek odbieralam w obcym szpitalu w innym miescie
Ludzie zacznijcie sie cieszyc ze macie mozliwowsc zrobienia badan i odebrania u siebie lekow
Ja do samego konca nie wiedzialam skad moge odebrac lek bo zaden ze szpitali w ktorych mialam odebrac nie chcial mi go wydac

Badania robi sie raz na kwartal wiec teraz wypada zrobic. Czemu cie dziwi ze chca badac ludzi z programu
Ja bym chciala zeby mnie przyjal moj lekarz i pielegniarka tak jak zawsze
Wiem ze kazdy ma inne podejscie
Ale nie chcialabys byc na moim miejscu jak dzwonilam przez 1,5-2 tygodnie do 3 roznych szpitali zeby uzyskac skad mam brac lek i kazdy mowil ze nie wie
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości