Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SM/nerwica/tężyczka
#1
Cześć,

tak jak w temacie. Mam 25 lat, od kilku miesięcy co jakiś czas drżało mi lekko lewe oko, tak na kilka sekund i przestawało. Do dziś nie ustało. Jednak dużo zmieniło się po moim powrocie rowerem w nocy podczas zimnej pogody. Obudziłem się wtedy w nocy ze zdrętwiałą lewą ręką. Mrowienie nie ustawało. Rano i przez następne dni też. Nawet zaczęło się jakby rozlewać na lewą stronę ciała ogólnie.

Najgorsze jest to, co się działo później. Ogromny ból nóg, mimo braku aktywności fizycznej, dziwne kłucia, pulsowania w różnych miejscach ciała. Teraz doszło lekkie drżenie rąk. Byłem 2 razy na treningu badmintona, okropnie szybko się męczę. Ze wzrokiem na szczęście problemów nie mam. Co ciekawe, mrowienia i drętwienia samoistne ustały, teraz jedynie czuję jak mam nogę na nogę założoną czy długo opieram głowę na ręce (to raczej normalne). Co ciekawe, te mrowienia jak jeszcze miałem, to nie odczuwałem ich jak byłem z innymi ludźmi czy się ruszałem. Tak jakby moja uwaga była zwrócona gdzie indziej niż na ciało.

Psychiatrycznie leczę się już 3 lata, zaburzenia depresyjne z lękowymi. Kilka dni temu wróciłem po leki, bo wcześniej byłem bez. Ogólnie stres mnie zjada od myślenia o swoim ciele i zastanawiam się na ile sam się nakręcam. Byłem u neurolożki. Wykonała podstawowe badanie chirurgiczne i powiedziała, że "ona tutaj nie widzi ms". Za to skierowała mnie na próbę tężyczkową, która niestety jest dopiero pod koniec października, więc mam jeszcze czas na nakręcanie się.

Obecnie najbardziej mnie niepokoi zanik siły mięśniowej i bóle mięśni. Spróbowałem zrobić pompki, zrobiłem tyle ile zazwyczaj. A jednak czuję się okropnie słabo. Nie wiem na ile to depresja/nerwica, a na ile ta rzekoma tężyczka. Jakoś dziwnie te objawy wymieniają się.

Ważne też pewnie jest to, że ta noc po rowerze zdarzyła się kilka dni po tym jak dowiedziałem się, że mojej przyjaciółce zdiagnozowano ms. Badanie mam za 1,5 miesiąca, wizyta u neurolożki jeszcze dalej, stąd pytam tutaj.

Dzięki za pomoc i życzę miłego dnia.
Odpowiedz
#2
(12-09-2021, 18:34)termik napisał(a): Cześć,

tak jak w temacie. Mam 25 lat, od kilku miesięcy co jakiś czas drżało mi lekko lewe oko, tak na kilka sekund i przestawało. Do dziś nie ustało. Jednak dużo zmieniło się po moim powrocie rowerem w nocy podczas zimnej pogody. Obudziłem się wtedy w nocy ze zdrętwiałą lewą ręką. Mrowienie nie ustawało. Rano i przez następne dni też. Nawet zaczęło się jakby rozlewać na lewą stronę ciała ogólnie.

Najgorsze jest to, co się działo później. Ogromny ból nóg, mimo braku aktywności fizycznej, dziwne kłucia, pulsowania w różnych miejscach ciała. Teraz doszło lekkie drżenie rąk. Byłem 2 razy na treningu badmintona, okropnie szybko się męczę. Ze wzrokiem na szczęście problemów nie mam. Co ciekawe, mrowienia i drętwienia samoistne ustały, teraz jedynie czuję jak mam nogę na nogę założoną czy długo opieram głowę na ręce (to raczej normalne). Co ciekawe, te mrowienia jak jeszcze miałem, to nie odczuwałem ich jak byłem z innymi ludźmi czy się ruszałem. Tak jakby moja uwaga była zwrócona gdzie indziej niż na ciało.

Psychiatrycznie leczę się już 3 lata, zaburzenia depresyjne z lękowymi. Kilka dni temu wróciłem po leki, bo wcześniej byłem bez. Ogólnie stres mnie zjada od myślenia o swoim ciele i zastanawiam się na ile sam się nakręcam. Byłem u neurolożki. Wykonała podstawowe badanie chirurgiczne i powiedziała, że "ona tutaj nie widzi ms". Za to skierowała mnie na próbę tężyczkową, która niestety jest dopiero pod koniec października, więc mam jeszcze czas na nakręcanie się.

Obecnie najbardziej mnie niepokoi zanik siły mięśniowej i bóle mięśni. Spróbowałem zrobić pompki, zrobiłem tyle ile zazwyczaj. A jednak czuję się okropnie słabo. Nie wiem na ile to depresja/nerwica, a na ile ta rzekoma tężyczka. Jakoś dziwnie te objawy wymieniają się.

Ważne też pewnie jest to, że ta noc po rowerze zdarzyła się kilka dni po tym jak dowiedziałem się, że mojej przyjaciółce zdiagnozowano ms. Badanie mam za 1,5 miesiąca, wizyta u neurolożki jeszcze dalej, stąd pytam tutaj.

Dzięki za pomoc i życzę miłego dnia.

Cześć.

Jestem świeżym SMowcem, ale z własnego doświadczenia wiem, że jak neurolog stwierdza, że "nie widzi SM" nie kierując na najważniejsze badanie, czyli rezonans to nie ma na co czekać, tylko jak najszybciej zmienić lekarza. Moja neurolog też nie widziała SM, chociaż miała przed oczami opis rezonansu głowy ze zmianami demielinizacyjnymi ... Dopiero musiałam trafić na SOR z paraliżem nogi (kolejny rzut) żeby potwierdziły się moje obawy. Trochę znajomo brzmi to co napisałeś. Pulsowanie, fascykulacje mięśni (również przy nerwicy), kłucie, mrowienie, drętwienie ... Kiedyś też obudziłam się w nocy ze zdrętwiałą lewą częścią całego ciała. No i te okropne bóle mięśni, u mnie szczególnie łydek - jakbym przebiegła maraton. Co do wzroku, to też wydawało mi się, że oprócz niewielkiej krótkowzroczności i astygmatyzmu wszystko jest OK. Kilka dni temu (po wizycie u neurookulisty i badaniu OCT oczu) okazało się, że przeszłam pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego (nie wiem jak mogłam tego nie zauważyć  Huh) i mam niewielkie ubytki w polu widzenia.

Podsumowując - poszukałabym jakiegoś dobrego neurologa, bo wczesne zdiagnozowanie SM odgrywa kluczową rolę (z resztą jak przy każdej chorobie). Jeśli to nie SM, to też warto jak najszybciej wiedzieć i się nie nakręcać.

Powodzenia  Oczko
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
Odpowiedz
#3
(12-09-2021, 22:00)SMutna? napisał(a):
(12-09-2021, 18:34)termik napisał(a): Cześć,

tak jak w temacie. Mam 25 lat, od kilku miesięcy co jakiś czas drżało mi lekko lewe oko, tak na kilka sekund i przestawało. Do dziś nie ustało. Jednak dużo zmieniło się po moim powrocie rowerem w nocy podczas zimnej pogody. Obudziłem się wtedy w nocy ze zdrętwiałą lewą ręką. Mrowienie nie ustawało. Rano i przez następne dni też. Nawet zaczęło się jakby rozlewać na lewą stronę ciała ogólnie.

Najgorsze jest to, co się działo później. Ogromny ból nóg, mimo braku aktywności fizycznej, dziwne kłucia, pulsowania w różnych miejscach ciała. Teraz doszło lekkie drżenie rąk. Byłem 2 razy na treningu badmintona, okropnie szybko się męczę. Ze wzrokiem na szczęście problemów nie mam. Co ciekawe, mrowienia i drętwienia samoistne ustały, teraz jedynie czuję jak mam nogę na nogę założoną czy długo opieram głowę na ręce (to raczej normalne). Co ciekawe, te mrowienia jak jeszcze miałem, to nie odczuwałem ich jak byłem z innymi ludźmi czy się ruszałem. Tak jakby moja uwaga była zwrócona gdzie indziej niż na ciało.

Psychiatrycznie leczę się już 3 lata, zaburzenia depresyjne z lękowymi. Kilka dni temu wróciłem po leki, bo wcześniej byłem bez. Ogólnie stres mnie zjada od myślenia o swoim ciele i zastanawiam się na ile sam się nakręcam. Byłem u neurolożki. Wykonała podstawowe badanie chirurgiczne i powiedziała, że "ona tutaj nie widzi ms". Za to skierowała mnie na próbę tężyczkową, która niestety jest dopiero pod koniec października, więc mam jeszcze czas na nakręcanie się.

Obecnie najbardziej mnie niepokoi zanik siły mięśniowej i bóle mięśni. Spróbowałem zrobić pompki, zrobiłem tyle ile zazwyczaj. A jednak czuję się okropnie słabo. Nie wiem na ile to depresja/nerwica, a na ile ta rzekoma tężyczka. Jakoś dziwnie te objawy wymieniają się.

Ważne też pewnie jest to, że ta noc po rowerze zdarzyła się kilka dni po tym jak dowiedziałem się, że mojej przyjaciółce zdiagnozowano ms. Badanie mam za 1,5 miesiąca, wizyta u neurolożki jeszcze dalej, stąd pytam tutaj.

Dzięki za pomoc i życzę miłego dnia.

Cześć.

Jestem świeżym SMowcem, ale z własnego doświadczenia wiem, że jak neurolog stwierdza, że "nie widzi SM" nie kierując na najważniejsze badanie, czyli rezonans to nie ma na co czekać, tylko jak najszybciej zmienić lekarza. Moja neurolog też nie widziała SM, chociaż miała przed oczami opis rezonansu głowy ze zmianami demielinizacyjnymi ... Dopiero musiałam trafić na SOR z paraliżem nogi (kolejny rzut) żeby potwierdziły się moje obawy. Trochę znajomo brzmi to co napisałeś. Pulsowanie, fascykulacje mięśni (również przy nerwicy), kłucie, mrowienie, drętwienie ... Kiedyś też obudziłam się w nocy ze zdrętwiałą lewą częścią całego ciała. No i te okropne bóle mięśni, u mnie szczególnie łydek - jakbym przebiegła maraton. Co do wzroku, to też wydawało mi się, że oprócz niewielkiej krótkowzroczności i astygmatyzmu wszystko jest OK. Kilka dni temu (po wizycie u neurookulisty i badaniu OCT oczu) okazało się, że przeszłam pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego (nie wiem jak mogłam tego nie zauważyć  Huh) i mam niewielkie ubytki w polu widzenia.

Podsumowując - poszukałabym jakiegoś dobrego neurologa, bo wczesne zdiagnozowanie SM odgrywa kluczową rolę (z resztą jak przy każdej chorobie). Jeśli to nie SM, to też warto jak najszybciej wiedzieć i się nie nakręcać.

Powodzenia  Oczko


Dzięki za odpowiedź. Niezbyt mnie to uspokoiło przyznam szczerze Duży uśmiech Dziwne są te objawy, bo pojawiają się jedne, później znikają i zastępują je inne. Obecnie czuję po prostu zmęczenie mięśni, a śmieszne jest, że rano czułem jakby paliły mi się mięśnie rąk (robiłem wczoraj pompki), teraz ich nie czuję prawie wcale.

Jeszcze zajrzałem do dokumentacji z tej wizyty u neurologa i jest tam objaw Chvostka. To niby typowo tężyczkowe. Jeśli chodzi o wzrok to pod koniec listopada miałem badanie okulistyczne przed podjęciem pracy i wtedy było wszystko okej.

Rzeczywiście też myślałem, żeby ktoś mnie po prostu wysłał na mri głowy dla pewności, ale nie wiem jak to ugryźć żeby długo nie czekać, no chyba, że full płacić za wszystko, to tysiak do wydania jest Język
Odpowiedz
#4
(13-09-2021, 11:03)termik napisał(a):
(12-09-2021, 22:00)SMutna? napisał(a):
(12-09-2021, 18:34)termik napisał(a): Cześć,

tak jak w temacie. Mam 25 lat, od kilku miesięcy co jakiś czas drżało mi lekko lewe oko, tak na kilka sekund i przestawało. Do dziś nie ustało. Jednak dużo zmieniło się po moim powrocie rowerem w nocy podczas zimnej pogody. Obudziłem się wtedy w nocy ze zdrętwiałą lewą ręką. Mrowienie nie ustawało. Rano i przez następne dni też. Nawet zaczęło się jakby rozlewać na lewą stronę ciała ogólnie.

Najgorsze jest to, co się działo później. Ogromny ból nóg, mimo braku aktywności fizycznej, dziwne kłucia, pulsowania w różnych miejscach ciała. Teraz doszło lekkie drżenie rąk. Byłem 2 razy na treningu badmintona, okropnie szybko się męczę. Ze wzrokiem na szczęście problemów nie mam. Co ciekawe, mrowienia i drętwienia samoistne ustały, teraz jedynie czuję jak mam nogę na nogę założoną czy długo opieram głowę na ręce (to raczej normalne). Co ciekawe, te mrowienia jak jeszcze miałem, to nie odczuwałem ich jak byłem z innymi ludźmi czy się ruszałem. Tak jakby moja uwaga była zwrócona gdzie indziej niż na ciało.

Psychiatrycznie leczę się już 3 lata, zaburzenia depresyjne z lękowymi. Kilka dni temu wróciłem po leki, bo wcześniej byłem bez. Ogólnie stres mnie zjada od myślenia o swoim ciele i zastanawiam się na ile sam się nakręcam. Byłem u neurolożki. Wykonała podstawowe badanie chirurgiczne i powiedziała, że "ona tutaj nie widzi ms". Za to skierowała mnie na próbę tężyczkową, która niestety jest dopiero pod koniec października, więc mam jeszcze czas na nakręcanie się.

Obecnie najbardziej mnie niepokoi zanik siły mięśniowej i bóle mięśni. Spróbowałem zrobić pompki, zrobiłem tyle ile zazwyczaj. A jednak czuję się okropnie słabo. Nie wiem na ile to depresja/nerwica, a na ile ta rzekoma tężyczka. Jakoś dziwnie te objawy wymieniają się.

Ważne też pewnie jest to, że ta noc po rowerze zdarzyła się kilka dni po tym jak dowiedziałem się, że mojej przyjaciółce zdiagnozowano ms. Badanie mam za 1,5 miesiąca, wizyta u neurolożki jeszcze dalej, stąd pytam tutaj.

Dzięki za pomoc i życzę miłego dnia.

Cześć.

Jestem świeżym SMowcem, ale z własnego doświadczenia wiem, że jak neurolog stwierdza, że "nie widzi SM" nie kierując na najważniejsze badanie, czyli rezonans to nie ma na co czekać, tylko jak najszybciej zmienić lekarza. Moja neurolog też nie widziała SM, chociaż miała przed oczami opis rezonansu głowy ze zmianami demielinizacyjnymi ... Dopiero musiałam trafić na SOR z paraliżem nogi (kolejny rzut) żeby potwierdziły się moje obawy. Trochę znajomo brzmi to co napisałeś. Pulsowanie, fascykulacje mięśni (również przy nerwicy), kłucie, mrowienie, drętwienie ... Kiedyś też obudziłam się w nocy ze zdrętwiałą lewą częścią całego ciała. No i te okropne bóle mięśni, u mnie szczególnie łydek - jakbym przebiegła maraton. Co do wzroku, to też wydawało mi się, że oprócz niewielkiej krótkowzroczności i astygmatyzmu wszystko jest OK. Kilka dni temu (po wizycie u neurookulisty i badaniu OCT oczu) okazało się, że przeszłam pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego (nie wiem jak mogłam tego nie zauważyć  Huh) i mam niewielkie ubytki w polu widzenia.

Podsumowując - poszukałabym jakiegoś dobrego neurologa, bo wczesne zdiagnozowanie SM odgrywa kluczową rolę (z resztą jak przy każdej chorobie). Jeśli to nie SM, to też warto jak najszybciej wiedzieć i się nie nakręcać.

Powodzenia  Oczko


Dzięki za odpowiedź. Niezbyt mnie to uspokoiło przyznam szczerze Duży uśmiech Dziwne są te objawy, bo pojawiają się jedne, później znikają i zastępują je inne. Obecnie czuję po prostu zmęczenie mięśni, a śmieszne jest, że rano czułem jakby paliły mi się mięśnie rąk (robiłem wczoraj pompki), teraz ich nie czuję prawie wcale.

Jeszcze zajrzałem do dokumentacji z tej wizyty u neurologa i jest tam objaw Chvostka. To niby typowo tężyczkowe. Jeśli chodzi o wzrok to pod koniec listopada miałem badanie okulistyczne przed podjęciem pracy i wtedy było wszystko okej.

Rzeczywiście też myślałem, żeby ktoś mnie po prostu wysłał na mri głowy dla pewności, ale nie wiem jak to ugryźć żeby długo nie czekać, no chyba, że full płacić za wszystko, to tysiak do wydania jest Język
Bo z tymi objawami to już chyba tak jest, że pojawiają się i znikają. Ja to obserwuję u siebie, ale jak wiadomo - stwardnienie rozsiane przebiega u każdej osoby w nieco inny sposób. Tę chorobę porównuje się do płatków śniegu, nie ma dwóch takich samych przypadków  Chory Co do badania okulistycznego w medycynie pracy to nie jest ono w stanie wykryć zmian w nerwie wzrokowym. Ja w lipcu jeszcze czytałam całą tablicę bez okularów, a dopiero specjalistyczne badanie wraz z tomografią oczu wykazało ubytki w polu widzenia. Można jeszcze zrobić wzrokowe potencjały wywołane. 
Objaw Chvostka rzeczywiście jest typowy przy tężyczce i może świadczyć o hipokalcemii, czyli niedoborze wapnia we krwi. Ale to akurat możesz sprawdzić badaniem z krwi za kilka złotych  Uśmiech 
Co do badania MRI to kolejki chyba nie są już takie długie (ja na swoje badanie czekałam około 2 tygodnie). Gorzej ze skierowaniem, bo może je wystawić tylko lekarz-specjalista (np. neurolog, kardiolog, ortopeda), a tutaj już kolejki są konkretne ...  U mnie w mieście to około 6 miesięcy Ściana 
Jeżeli pójdziesz do neurologa prywatnie, ale niewiele to zmieni, bo samo badanie i tak będzie płatne.
Jedyne wyjście (moim zdaniem) to wziąć skierowanie do neurologa od lekarza rodzinnego, zarejestrować się do niego, wybrać jakiś dzień, w którym przyjmuje, zaczekać do ostatniego pacjenta, wejść i poprosić o przyjęcie bez kolejki. Może się uda, chociaż mnie się nie udało  Smutny
No i kwestia obszaru badania ... Zmiany demielinizacyjne mogą być nie tylko w głowie, ale i w rdzeniu kręgowym w odcinku szyjnym lub/i piersiowym, więc robią się 3 badania MRI i oczywiście każdy odcinek osobno płatny ...
Sprawdź ten poziom wapnia we krwi. Może to będzie jakiś punkt zaczepienia  Uśmiech
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości