Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
25-11-2023, 10:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-11-2023, 10:26 przez Tosiia.)
Lusiu sama myśl o tym aż łamie serce ... napisanie, że to przykre i straszne to i tak za mało
Ja z prądem jesiennego klimatu zaczęłam czytać książki.
Wczoraj na Black Friday kupiłam roczną subskrybcję na treningi więc będę ćwiczyła w domu - nawet 15 min jest lepsze niż nic. Od dziś zaczynam! W trakcie pandemii już tak ćwiczyłam i byłam bardzo zmotywowana. Czas to powtórzyć
U mnie w pracy już lepiej - jestem rzucana na głęboką wodę więc stąd to niezadowolenie. Pierwszy raz powiedziałam mojej menadżerce, że potrzebuję nadal pomocy. To dla mnie coś wyjątkowego, bo całe życie miałam tak silne poczucie bycia gorszą, że nie wyobrażałam sobie 'pokazać' komuś, że sobie nie radzę ... więc SM mnie zmieniło na plus
Liczba postów: 124
Liczba wątków: 5
Dołączył: Gru 2021
Reputacja:
2
Ja tak jak Tosiia wyznaczyłam początkowy limit 15 min w domu (zumba). Początkowy, bo jeszcze kaszel po zapaleniu oskrzeli mam trochę.
Treningi są po 15, 30min lub 1 godz (godzina odpada - po takim czasie chodzę jak pijana). Jak przejdę etap 15 będzie 30.
Na razie to słabo mi idzie z tym treningiem w tym tyg 15 (zumba) i 30 - 45 min Just dance, bo córka ma jakiś event i "nabija punkty".
Więc, wstyd się przyznać, ale w just dance tez potańczę czasami
I tak samo musiałam się w pracy przyznać, że nie dam rady pracować po 8 godz i jeszcze w domu. To jest najtrudniejsze przyznać się, że czasem w pracy nie da się wszystkiego zrobić.
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
(22-11-2023, 19:57)Akinom napisał(a): A mnie dopadło klimakterium. Niby wszystko ok, ale nagke uderzenia gorąca to nic przyjemnego.
Powiem ci że ja już też bym się ucieszyła z braku okresu i nawet uderzenia mi nie straszne
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Jak myślicie? Czy lekarz pierwszego kontaktu może wypisać jakiś sterydy w tab? Noga momentami daje popalić, wizytę w szpitalu mam 20 grudnia, do neuro dopiero po 15 grudnia dzwonić żeby umożliwić się na Styczeń a do szpitala to nie bardzo mi się uśmiecha żeby iść. Nie wiem co mam zrobić. Przez weekend trochę odpoczywałam, z siłownia mam dylemat. Taka zagwozdka mi siedzi w głowie
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Dowiedziałam się dzisiaj, że jestem zdrowa. Nie lezalam ostatnio w szpitalu, chodze tylko bez sensu po lekarzach i właściwie nic mi nie jest. I jeszcze nie chtwspolpracowac z panią orzecznik, no nie dam rady kucnac przy krzesle, które ona trzyma. I jeszcze próbuje jej udowodnić, ze nie czytala mojego wniosku o ponowne ustalenie stopnia niepełnosprawności. Fajnie, nie?
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Masakra. Cudotwórcy uleczą z każdej choroby.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
28-11-2023, 08:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-11-2023, 08:18 przez Benita.)
Coś strasznego ale jak tej mendy dziecko ma cokolwiek to już jest obłożnie chore...... żeby to normalnie funkcjonowało to wszystkich musieliby wywalić bo układ goni układ
Wytrwałości Akinom dasz radę nie poddawaj się w De jak kogoś chcą zniechęcić to tyle papierów dostajesz że książkę można złożyć.., wtedy składam książkę i dorzucam dział od siebie
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Jak mi się przyjdzie odwołać to zrobię ksero z 25 lat chorowania. Bo archiwum to nie ma. Ostatnio miałam wszystko, to teraz kazali mi z 2 lat zrobić. Niestety, w ciagu tych dwóch lat nie byłam nawet w szpitalu, a chodzenie do lekarza się nie liczy. Chociaż to specjaliści, nie lekarz rodzinny. Myślę, że jakbym chodziła do szeptuchy to efekt byłby taki sam. Bo babe interesowala głównie tabelka z dysfunkcjami. Przecież mi normalny lekarz nie zazmaczy, ze sram pod siebie za przeproszeniem, jak az tak źle to nie jest.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(27-11-2023, 22:35)Akinom napisał(a): Dowiedziałam się dzisiaj, że jestem zdrowa. Nie lezalam ostatnio w szpitalu, chodze tylko bez sensu po lekarzach i właściwie nic mi nie jest. I jeszcze nie chtwspolpracowac z panią orzecznik, no nie dam rady kucnac przy krzesle, które ona trzyma. I jeszcze próbuje jej udowodnić, ze nie czytala mojego wniosku o ponowne ustalenie stopnia niepełnosprawności. Fajnie, nie? A spytałaś jakiej specjalizacji jest orzecznik? Bo to różnie bywa...
Jak zerwałam ścięgno w kostce nogi, to chirurg założył mi taki specjalny opatrunek usztywniający. A ponieważ dostałam L4 to po 2 tygodniach wezwali mnie do orzecznika, który kazał mi zdjąć ten opatrunek. Odmówiłam, bo nie umiem go założyć ponownie. No to sam się wziął za ściąganie, więc pytam jakiej jest specjalizacji, a on, że kardiolog! Nie pozwoliłam ruszyć. No i rozpętała się awantura, zagroził, że nie przedłuży mi L4, powiedziałam, że nie zależy mi i niech poprosi chirurga. Mówił, że podważam jego kompetencje, na co ja, że kardiologiczne nie, ale chirurgiczne tak. W końcu zrezygnował, chirurga nie poprosił, L4 przedłużył.Trzeba walczyć o swoje, szczególnie, jak mamy rację.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Tu to dałam ciała, bo baba się nawet nie przedstawila, a moim zdaniem powinna. Ona z papierow wiedziala, kto ja jestem. W sumie to ona tak na ytylko tabelkę widziała, a ja zaczęłam ja punktowac i się zaczęło, a jeszcze jak nie chcialam kucnac to ja rozsierdzilo jeszcze bardziej. No ale trudno. Nie będę slepo wykonywać durnych poleceń.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|