18-10-2024, 13:14
Hej Wszystkiml. Nazywam się Kamil. Mam 41 lat
Śledzę to forum od jakiś dwóch miesięcy. Chciałem się poradzić, czy ktoś miał podobne objawy. Widziałem kilka takich wątków. Może
uda się komuś mi coś doradzić
Wszystko zaczęło się pod koniec sierpnia, jak wróciłem z wakacji. Dużo słońca, lekkie zmęczenie. Już na wyjeździe czułem się dziwnie. Jakby mi było lekko niedobrze.
Myślałem, że to może jedzenie. Ale później doszedł ból zęba, który stawał się coraz bardziej uporczywy. Raz był raz go nie było. Jak wróciłem do Polski to jak piłem coś ciepłego
, albo lekki powiew klimatyzacji powodował , ze musiałem na chwilę przysiąść, bo ból był mega silny, ale przechodził w ciagu 2 minut. Byłem u dentysty. Z zębami wszystko ok. Internista powiedział, że to neuralgia nerwu twarzowego. Ewentualna konsultacja u nerugologa. Ale po tygodniu neuralgia minęła i pojawiły się prądy wzdłuż kręgosłupa. Ale też głównie lewej nogi. Nasilające się w nocy. Także ręce, ale głównie lewa. Po jakimś czasie te prądy lekko osłabły, ale w lewej nodze pozostały. Głównie na dole nogi. Co jakiś czas jak dotykam szyi, mam mega dreszcze i prądy. Czasami to jest, innym razem cały dzień nie ma. Codziennie jest ciut inny objaw, a stare wracają w mniejszym lub większym nasileniu. Czasami budzę się w nocy i boli mnie odcinek lędźwiowy a innym razem okolice brzucha przez pół nocy. W nocy zaczęły się też drętwienia. Wstaję i czasami przez kilka, kilkanaście sekund nie czuję ręki. Mija to później. Nigdy tak przedtem nie miałem. Głównie występuje w nocy, nie w dzień. Jest też zmęczenie. Byłem te u dwóch neurologów, ale wiem , że na początku choroby też u wielu ludzi nic to nie dało. Odruchy zachowane, ale nie miałem wtedy jeszcze objawu lhermitta. Byłem też u psychiatry. Psychiatra powiedziała, ze mnogość objawów sugerowałaby nerwice. Ale 3 tygodnie jem eliceę i objawy jak były, tak są. Zresztą neuralgia raczej nie należy do nerwicowych objawów. Zrobiłem rezonans głowy i kręgosłupa, nie ma żadnych zmian ani tu ani tu. Mam jakieś wypukliny na worek oponowy, ale nie sądzę, zę to objawy kręgosłupa, bo musiałem mieć je wcześniej a wszystkie objawy zaczęły się gwałtownie. Minęły już 2 miesiące. Nigdzie też nie walnąłem. Nie byłem chory na covid, albo nic o tym nie wiem. Mam b12 i d w normie, suplementowałem ostatnie pół roku. Ale wcześniej miałęm zawsze d poniżej normy. Zastanawiam się czy to może być PPSM. Czytałem, że na początku tych zmian może nie być w kręgosłupie ani w głowie. Czy to mógł być rzut? Będę super wdzięczny za odpowiedź czy ktoś miał coś podobnego bo szczerze nie wiem w którą z tym iść.

Śledzę to forum od jakiś dwóch miesięcy. Chciałem się poradzić, czy ktoś miał podobne objawy. Widziałem kilka takich wątków. Może
uda się komuś mi coś doradzić

Wszystko zaczęło się pod koniec sierpnia, jak wróciłem z wakacji. Dużo słońca, lekkie zmęczenie. Już na wyjeździe czułem się dziwnie. Jakby mi było lekko niedobrze.
Myślałem, że to może jedzenie. Ale później doszedł ból zęba, który stawał się coraz bardziej uporczywy. Raz był raz go nie było. Jak wróciłem do Polski to jak piłem coś ciepłego
, albo lekki powiew klimatyzacji powodował , ze musiałem na chwilę przysiąść, bo ból był mega silny, ale przechodził w ciagu 2 minut. Byłem u dentysty. Z zębami wszystko ok. Internista powiedział, że to neuralgia nerwu twarzowego. Ewentualna konsultacja u nerugologa. Ale po tygodniu neuralgia minęła i pojawiły się prądy wzdłuż kręgosłupa. Ale też głównie lewej nogi. Nasilające się w nocy. Także ręce, ale głównie lewa. Po jakimś czasie te prądy lekko osłabły, ale w lewej nodze pozostały. Głównie na dole nogi. Co jakiś czas jak dotykam szyi, mam mega dreszcze i prądy. Czasami to jest, innym razem cały dzień nie ma. Codziennie jest ciut inny objaw, a stare wracają w mniejszym lub większym nasileniu. Czasami budzę się w nocy i boli mnie odcinek lędźwiowy a innym razem okolice brzucha przez pół nocy. W nocy zaczęły się też drętwienia. Wstaję i czasami przez kilka, kilkanaście sekund nie czuję ręki. Mija to później. Nigdy tak przedtem nie miałem. Głównie występuje w nocy, nie w dzień. Jest też zmęczenie. Byłem te u dwóch neurologów, ale wiem , że na początku choroby też u wielu ludzi nic to nie dało. Odruchy zachowane, ale nie miałem wtedy jeszcze objawu lhermitta. Byłem też u psychiatry. Psychiatra powiedziała, ze mnogość objawów sugerowałaby nerwice. Ale 3 tygodnie jem eliceę i objawy jak były, tak są. Zresztą neuralgia raczej nie należy do nerwicowych objawów. Zrobiłem rezonans głowy i kręgosłupa, nie ma żadnych zmian ani tu ani tu. Mam jakieś wypukliny na worek oponowy, ale nie sądzę, zę to objawy kręgosłupa, bo musiałem mieć je wcześniej a wszystkie objawy zaczęły się gwałtownie. Minęły już 2 miesiące. Nigdzie też nie walnąłem. Nie byłem chory na covid, albo nic o tym nie wiem. Mam b12 i d w normie, suplementowałem ostatnie pół roku. Ale wcześniej miałęm zawsze d poniżej normy. Zastanawiam się czy to może być PPSM. Czytałem, że na początku tych zmian może nie być w kręgosłupie ani w głowie. Czy to mógł być rzut? Będę super wdzięczny za odpowiedź czy ktoś miał coś podobnego bo szczerze nie wiem w którą z tym iść.


