Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak wygląda opieka u Was u placówce?
#11
Gilenya... Mam badania półroczne (krew, mocz, ekg) i roczne (rezonans, krew, mocz, ekg, kardiolog, okulista, a dermatolog na własną rękę musi być).

Mnie pani neurolog nawet na badaniach kontrolnych rocznych nie bada, a jak już ją poproszę, to z wielką łaską, albo mi każe przyjść za miesiąc, jak już wyniki rezonansu będą... Bardzo źle oceniam opiekę... Leki odbieram raz na 28 dni u pielęgniarek, często są opóźnienia w dostawie, bo dyrektor szpitala to beton jakich mało (neurolog!) :O
Do poradni SM chodziłam w ciąży i po ciąży raz, czy dwa kontrolnie, kilkugodzinne opóźnienia, bo najpierw pani przyjmuje osoby niezarejestrowane, z którymi umówiła się przed pacjentami... Zleca też nie wiadomo po co dodatkowe rezonanse i stek badań od czapy...
Lekarzy mamy dobrych, ale nie mają dla nas czasu niestety... Zmiana szpitala mi się nie opłaca, czuję się na tyle dobrze, że jeszcze chwilę przed przeprowadzką za granicę to wszystko zniosę...
Do neurologa chodzę prywatnie, jak potrzeba na rehabilitację, to też (moja firma dopłaca nam do prywatnej opieki medycznej)...
Odpowiedz
#12
(30-09-2018, 17:16)Elsie napisał(a): Gilenya... Mam badania półroczne (krew, mocz, ekg) i roczne (rezonans, krew, mocz, ekg, kardiolog, okulista, a dermatolog na własną rękę musi być).

Mnie pani neurolog nawet na badaniach kontrolnych rocznych nie bada, a jak już ją poproszę, to z wielką łaską, albo mi każe przyjść za miesiąc, jak już wyniki rezonansu będą... Bardzo źle oceniam opiekę... Leki odbieram raz na 28 dni u pielęgniarek, często są opóźnienia w dostawie, bo dyrektor szpitala to beton jakich mało (neurolog!) :O
Do poradni SM chodziłam w ciąży i po ciąży raz, czy dwa kontrolnie, kilkugodzinne opóźnienia, bo najpierw pani przyjmuje osoby niezarejestrowane, z którymi umówiła się przed pacjentami... Zleca też nie wiadomo po co dodatkowe rezonanse i stek badań od czapy...
Lekarzy mamy dobrych, ale nie mają dla nas czasu niestety... Zmiana szpitala mi się nie opłaca, czuję się na tyle dobrze, że jeszcze chwilę przed przeprowadzką za granicę to wszystko zniosę...
Do neurologa chodzę prywatnie, jak potrzeba na rehabilitację, to też (moja firma dopłaca nam do prywatnej opieki medycznej)...


Przykre co piszesz. Napiszesz czemu musisz chodzic do dermatologa? Ma to cos wspolnego z SM i lekiem ktory przyjmujesz?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#13
(30-09-2018, 17:20)Anka napisał(a):
(30-09-2018, 17:16)Elsie napisał(a): Gilenya... Mam badania półroczne (krew, mocz, ekg) i roczne (rezonans, krew, mocz, ekg, kardiolog, okulista, a dermatolog na własną rękę musi być).

Mnie pani neurolog nawet na badaniach kontrolnych rocznych nie bada, a jak już ją poproszę, to z wielką łaską, albo mi każe przyjść za miesiąc, jak już wyniki rezonansu będą... Bardzo źle oceniam opiekę... Leki odbieram raz na 28 dni u pielęgniarek, często są opóźnienia w dostawie, bo dyrektor szpitala to beton jakich mało (neurolog!) :O
Do poradni SM chodziłam w ciąży i po ciąży raz, czy dwa kontrolnie, kilkugodzinne opóźnienia, bo najpierw pani przyjmuje osoby niezarejestrowane, z którymi umówiła się przed pacjentami... Zleca też nie wiadomo po co dodatkowe rezonanse i stek badań od czapy...
Lekarzy mamy dobrych, ale nie mają dla nas czasu niestety... Zmiana szpitala mi się nie opłaca, czuję się na tyle dobrze, że jeszcze chwilę przed przeprowadzką za granicę to wszystko zniosę...
Do neurologa chodzę prywatnie, jak potrzeba na rehabilitację, to też (moja firma dopłaca nam do prywatnej opieki medycznej)...


Przykre co piszesz. Napiszesz czemu musisz chodzic do dermatologa? Ma to cos wspolnego z SM i lekiem ktory przyjmujesz?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Tak, ma to związek z lekiem i możliwymi skutkami ubocznymi Uśmiech
Odpowiedz
#14
(30-09-2018, 17:16)Elsie napisał(a): Gilenya... Mam badania półroczne (krew, mocz, ekg) i roczne (rezonans, krew, mocz, ekg, kardiolog, okulista, a dermatolog na własną rękę musi być).

Mnie pani neurolog nawet na badaniach kontrolnych rocznych nie bada, a jak już ją poproszę, to z wielką łaską, albo mi każe przyjść za miesiąc, jak już wyniki rezonansu będą... Bardzo źle oceniam opiekę... Leki odbieram raz na 28 dni u pielęgniarek, często są opóźnienia w dostawie, bo dyrektor szpitala to beton jakich mało (neurolog!) :O
Do poradni SM chodziłam w ciąży i po ciąży raz, czy dwa kontrolnie, kilkugodzinne opóźnienia, bo najpierw pani przyjmuje osoby niezarejestrowane, z którymi umówiła się przed pacjentami... Zleca też nie wiadomo po co dodatkowe rezonanse i stek badań od czapy...
Lekarzy mamy dobrych, ale nie mają dla nas czasu niestety... Zmiana szpitala mi się nie opłaca, czuję się na tyle dobrze, że jeszcze chwilę przed przeprowadzką za granicę to wszystko zniosę...
(08-08-2018, 08:47)Iga43 napisał(a): Byłam u neurologa z tym moim rezonansem,uznała,że skoro nic nie pisze o zmianach to to nie SM. Nie zwróciła uwagi na moc czyli 0,35 T stwierdziła,tylko,że widocznie te odruchy są z napięcia nerwowego lub odcinka szyjnego. Czy zmiany demienilizacyjne mogą zniknąć?Mam troche poczucie olania tematu ale nie chce panikować i generować kosztów.Wczoraj byłam u fizjoterapeuty i ona bardzo zdziwiła się przejściem do porządku dziennego nad odruchami, bo one nie powinny być a poza tym dopóki nie bede zdiagnozowana ona za bardzo nic zrobić nie może.

Ostatnio spędziłam w tej poradni, a właściwie w kolejce 3 godziny. Oczywiście ci, którym godzina przeszla, bo się spoznili byli przyjmowani przed nami. Z resztą pani doktor ma jakiś tylko sobie wiadomy system przyjmowania i wywołuje po nazwisku, a nie po godzinie. Ona ma swój świat.






Do neurologa chodzę prywatnie, jak potrzeba na rehabilitację, to też (moja firma dopłaca nam do prywatnej opieki medycznej)...
Odpowiedz
#15
(03-10-2018, 15:04)Akinom napisał(a):
(30-09-2018, 17:16)Elsie napisał(a): Gilenya... Mam badania półroczne (krew, mocz, ekg) i roczne (rezonans, krew, mocz, ekg, kardiolog, okulista, a dermatolog na własną rękę musi być).

Mnie pani neurolog nawet na badaniach kontrolnych rocznych nie bada, a jak już ją poproszę, to z wielką łaską, albo mi każe przyjść za miesiąc, jak już wyniki rezonansu będą... Bardzo źle oceniam opiekę... Leki odbieram raz na 28 dni u pielęgniarek, często są opóźnienia w dostawie, bo dyrektor szpitala to beton jakich mało (neurolog!) :O
Do poradni SM chodziłam w ciąży i po ciąży raz, czy dwa kontrolnie, kilkugodzinne opóźnienia, bo najpierw pani przyjmuje osoby niezarejestrowane, z którymi umówiła się przed pacjentami... Zleca też nie wiadomo po co dodatkowe rezonanse i stek badań od czapy...
Lekarzy mamy dobrych, ale nie mają dla nas czasu niestety... Zmiana szpitala mi się nie opłaca, czuję się na tyle dobrze, że jeszcze chwilę przed przeprowadzką za granicę to wszystko zniosę...
(08-08-2018, 08:47)Iga43 napisał(a): Byłam u neurologa z tym moim rezonansem,uznała,że skoro nic nie pisze o zmianach to to nie SM. Nie zwróciła uwagi na moc czyli 0,35 T stwierdziła,tylko,że widocznie te odruchy są z napięcia nerwowego lub odcinka szyjnego. Czy zmiany demienilizacyjne mogą zniknąć?Mam troche poczucie olania tematu ale nie chce panikować i generować kosztów.Wczoraj byłam u fizjoterapeuty i ona bardzo zdziwiła się przejściem do porządku dziennego nad odruchami, bo one nie powinny być a poza tym dopóki nie bede zdiagnozowana ona za bardzo nic zrobić nie może.

Ostatnio spędziłam w tej poradni, a właściwie w kolejce 3 godziny. Oczywiście ci, którym godzina przeszla, bo się spoznili byli przyjmowani przed nami. Z resztą pani doktor ma jakiś tylko sobie wiadomy system przyjmowania i wywołuje po nazwisku, a nie po godzinie. Ona ma swój świat.

słyszałam,że po nazwisku już nie mogą-RODO a i tak wołają.widzę nie tylko u mnie Uśmiech




Do neurologa chodzę prywatnie, jak potrzeba na rehabilitację, to też (moja firma dopłaca nam do prywatnej opieki medycznej)...
Odpowiedz
#16
Uważam za niepoważne i karygodne wręcz, że ponad 100 osób w programach lekowych SM prowadzi w szpitalu wojewódzkim tylko 1 lekarz! A co do poradni SM, to za mało lekarzy, albo terminów, czas oczekiwania to najczęściej 2 miesiące... Smutny Opieka pozostawia wiele do życzenia, tak, jak opisałam to wyżej. Smutne to, że gdzie indziej dotarła cywilizacja, a do Wrocławia jeszcze nie Smutny To system jest niepełnosprawny... Oczko
Odpowiedz
#17
Mamy mało neuro. A jeszcze mniej neurologów chcących zajmować się SMem (duży wkład pracy w pacjenta).
Odpowiedz
#18
Dlatego ja się bardzo cieszę że trafiłam do placówki która zajmuje się głównie sm, no i nie jest państwowa. W poradni w krk jak wcześniej byłam, to straszna kolejka i termin za dwa lub trzy mc, jakoś nie miałam ochoty czekać.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#19
(03-10-2018, 20:16)WorkBorg napisał(a): Mamy mało neuro. A jeszcze mniej neurologów chcących zajmować się SMem (duży wkład pracy w pacjenta).
też tak mi się wydaje, trafić na takiego neurologa to trzeba mieć dużo szczęścia. Ci lekarze z programu są chyba na maxa zaangażowani w to wszystko. Dla nas fajnie, bo zawsze można liczyć na wsparcie i pomoc nawet przez telefon.
Odpowiedz
#20
(03-10-2018, 20:38)agica napisał(a):
(03-10-2018, 20:16)WorkBorg napisał(a): Mamy mało neuro. A jeszcze mniej neurologów chcących zajmować się SMem (duży wkład pracy w pacjenta).
też tak mi się wydaje, trafić na takiego neurologa to trzeba mieć dużo szczęścia. Ci lekarze z programu są chyba na maxa zaangażowani w to wszystko. Dla nas fajnie, bo zawsze można liczyć na wsparcie i pomoc nawet przez telefon.

Też tak uważam, że lekarzy neurologow jest za mało w stosunku do tego, jaki nawal pracy mają do wykonania. W szpitalu w którym się lecze, widzę duże zaangażowanie w opiekę nad pacjentami.  Widzę też, że i  lekarze i pielęgniarki mają dużo pracy i mam wyrzuty sumienia jak muszę im czas zająć .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości