01-02-2019, 11:09
Ja odkąd biorę tecfidere przytylam 10kg ale liczę że jak będę po operacji to znowu wrócę do mojej wagi
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
01-02-2019, 11:09
Ja odkąd biorę tecfidere przytylam 10kg ale liczę że jak będę po operacji to znowu wrócę do mojej wagi
01-02-2019, 11:34
01-02-2019, 13:07
U mnie dziś fatalnie, bo musiałam wczoraj uspic moja kotkę. Z dnia na dzień tak na prawdę się okazało, ze trzeba to zrobić, wiec totalnie nie byłam na to przygotowana. Czuje się jakby mnie czołg przejechał.
01-02-2019, 13:57
Zwierzęta są najlepszymi przyjaciółmi.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
01-02-2019, 14:45
(10-01-2019, 22:56)zyga napisał(a): https://m.youtube.com/watch?v=cZMCsCO9hYw (01-02-2019, 13:07)Vesper napisał(a): U mnie dziś fatalnie, bo musiałam wczoraj uspic moja kotkę. Z dnia na dzień tak na prawdę się okazało, ze trzeba to zrobić, wiec totalnie nie byłam na to przygotowana. Czuje się jakby mnie czołg przejechał. Czuje ze tez mnie to za niedługo czeka. Ja się boję iść do weterynarza, bo boje się ze mogę wyjść od niego bez kota. Z drugiej strony jak widzę jak ciągle wymiotuje to mi go strasznie żal. Miewa jeszcze dni, że jest ok. I do tego jest bardzo żywotny. Ale schudl strasznie i tak na oko to rak żołądka i do tego jeszcze demencja. W październiku kończy 15 lat.
01-02-2019, 15:54
Vesper współczuję bardzo straty kotka, sama mam dwa i kocham je nad życie, więc rozumiem Twój ból
Akinom, może nie warto zwlekać z wizytą bo może to coś innego niż rak, są różne kocie przypadłości. Mój kot też wymiotuje co jakiś czas ale on ma wrażliwy żołądek i muszę mu pilnować diety, gotuje mu chude mięsko bo od saszetek częściej wymiotuje i ma biegunki. Kiedyś się zatrul kwiatem i od tego czasu jest bardziej wrażliwy na jedzenie. Ostatnio, nawet 3 miesiące hepatilem go leczylam (vet tak kazała) bo to sa tez oznaki oslabionej watroby. Takze niekoniecznie to musi być rak, tym bardziej że jest żywotny. Moga to być inne choroby dające się leczyć. One też choruje tak jak ludzie. Mój kiedyś, po jednym z Naszych wyjazdów (koty zabieramy ze sobą jak jest mozliwosc) zachorował na zapalenie oskrzeli i po antybiotyku przepisanym przez weta przeszło. Tak ze trzymam kciuki za zdrowie milusinskiego
01-02-2019, 15:54
Vesper współczuję bardzo straty kotka, sama mam dwa i kocham je nad życie, więc rozumiem Twój ból
Akinom, może nie warto zwlekać z wizytą bo może to coś innego niż rak, są różne kocie przypadłości. Mój kot też wymiotuje co jakiś czas ale on ma wrażliwy żołądek i muszę mu pilnować diety, gotuje mu chude mięsko bo od saszetek częściej wymiotuje i ma biegunki. Kiedyś się zatrul kwiatem i od tego czasu jest bardziej wrażliwy na jedzenie. Ostatnio, nawet 3 miesiące hepatilem go leczylam (vet tak kazała) bo to sa tez oznaki oslabionej watroby. Takze niekoniecznie to musi być rak, tym bardziej że jest żywotny. Moga to być inne choroby dające się leczyć. One też choruja tak jak ludzie. Mój kiedyś, po jednym z Naszych wyjazdów (koty zabieramy ze sobą jak jest mozliwosc) zachorował na zapalenie oskrzeli i po antybiotyku przepisanym przez weta, przeszło. Takze trzymam kciuki za zdrowie milusinskiego
01-02-2019, 16:14
Tez miałam dwa koty właśnie, teraz został jeden. A pół roku temu musieliśmy uspic pieska (on akurat ze starości podupadł na zdrowiu), wiec wczoraj kolejny przyjaciel odszedł w krótkim czasie.
Moja kotka miała tylko 7 lat. We wrześniu okazało sie ze miała raka sutka, guz usunięto i było ok. Przedwczoraj zrobiła się osowiała, a wczoraj ledwo siedziała, wiec szybko do weta z nią pojechałam. Usg pokazało 6x6,5 cm (!!!) guza wątroby, krew i płyn w jamie brzusznej. Strasznie musiało się biedactwo męczyć, w nie było wcale tego po niej widać oprócz ostatnich dwóch dni, wiec nie zorientowaliśmy się nawet, ze coś jest nie tak. Leki od weta, które miały pozwolić jej przeżyć do weekendu nie zadziałały i zaniosłam ja późnym wieczorem, żeby ja uspic, bo nie mogłam patrzeć jak cierpi. Druzgocące, tak z dnia na dzień, a wcześniej kompletnie nic nie było niepokojącego. Akinom, ja na Twoim miejscu tez bym nie zwlekała z wizyta, bo byc może jest możliwość żeby mu pomoc i żeby wyzdrowiał (mój drugi kot tez czesto wymiotuje, ze względu na sierść i czesto właśnie jedzenie jest mu w stanie zaszkodzić, a jest zdrowym 12letnim kocurem). Pewnie jeszcze dwa miesiące temu, gdyby były jakieś objawy które mogliśmy zauważyć u kotki i guz nie byłby taki duży, można byłoby jej pomoc. A wczoraj wet powiedziala, ze bez uśpienia przeżyłaby trzy-cztery dni. Trzymam kciuki za zdrowie Twojego kociaka. (01-02-2019, 13:07)Vesper napisał(a): U mnie dziś fatalnie, bo musiałam wczoraj uspic moja kotkę. Z dnia na dzień tak na prawdę się okazało, ze trzeba to zrobić, wiec totalnie nie byłam na to przygotowana. Czuje się jakby mnie czołg przejechał. Bardzo mi przykro ![]() Wyrazy współczucia. (01-02-2019, 11:09)mufa napisał(a): Ja odkąd biorę tecfidere przytylam 10kg ale liczę że jak będę po operacji to znowu wrócę do mojej wagi Ja niestety również przytyłam ostatnio :/ Nie wiem czy to kwestia Tecfidery, zimy, czy tego, że muszę spędzać więcej czasu przy komputerze teraz i zajadam stres ![]() (30-01-2019, 15:57)sloneczko25 napisał(a): Joanna fakt karteczkę może ktoś zwinąć ale czasem w stresie człowiek nie myśli a ja musiałam do pracy wracać aczkolwiej zdjęcia mam zrobione i właśnie się zaczęłam zastanawiać czy np w PZU nie dopytać się jak to widzą bo jakby nie bylo kobieta miała ponad połowę auta na ulicy. Policji nie chciałam bo koleżanki z pracy jak i ja czasem podobnie parkujemy a wolę żeby tej ulicy tak nie mieli na oku Niestety, Pani miała prawo stanąć nawet na środku jezdni, ale jeśli to Ty ją potrąciłaś, to wina jest Twoja.
01-02-2019, 20:49
Miriam, ja się dużo więcej ruszam niż przed tec. Nie siedzę przy biurku, nie siedzę przy kompie. Ile mogę to chodzę i dupa. Ja ogólnie mam skłonności do tycia. I może coś w tych tabletkach jest. Może to reakcja z innymi lekami. Nie wiem.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|