Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Plegridy
#11
Iska i jak się czujesz? Jak było po kolejnych zastrzykach? Ja się w końcu doczekałem zakwalifikowania do leczenia. Do końca wahałem się Plegridy czy Tecfidera. Zdecydowałem się na tabletki. Ale jeszcze do końca tygodnia mogę zmienić zdanie. Plegridy wydaje mi się lepsze. 2 zastrzyki w miesiącu wystarczy zrobić a przez całą resztę miesiąca można zapomnieć o SM. A Tecfidera to niby tabletki, ale trzeba codziennie to ogarniać. Może jednak będę dzwonić, żeby zmienili mnie na Plegridy? Napisz proszę jak się czujesz, jakie są na dziś Twoje przemyślenia o Plegridy?
Odpowiedz
#12
Oj , moze za późno tu zajrzałam ale raczej bym nie zmieniła na inny lek . Drugiego nie odczułam wcale , moze to przypadek bo brałam antybiotyki ale byłam pod wrażeniem . Dzisiaj znowu walczę ? Ale dwa tygodnie mam wolnego i to chyba najważniejsze , przez to nie żyje codziennie tą chorobą i co drugi weekend mogę zaplanować sobie wypad do znajomych bez obaw o złe samopoczucie .

Więc jak narazie przemyślenia pozytywne . Chociaz i tak boje sie przed każdym kolejnym . Eh ... oby gorzej nie było to wszystko sie przeżyje :-)
Odpowiedz
#13
Dzięki za informacje. Do końca się wahałem. Ale jednak zdecydowałem się na Tecfiderę. Lekarz powiedział, że jak będą jakieś komplikacje albo choroba będzie postępować to będzie można przejść na Plegridy. Więc i tak będę czytał o Twoich doświadczeniach, bo gdyby coś było nie tak po tabletkach to dla mnie zdecydowanie lek nr 2. Nie wyobrażam sobie codziennego kłucia czy kilku zastrzyków w tygodniu, więc Copaxone, Betaferon, Rebif itp odpadają.
Odpowiedz
#14
(04-11-2016, 20:08)Iska napisał(a): Oj , moze za późno tu zajrzałam ale raczej bym nie zmieniła na inny lek . Drugiego nie odczułam wcale , moze to przypadek bo brałam antybiotyki ale byłam pod wrażeniem . Dzisiaj znowu walczę ? Ale dwa tygodnie mam wolnego i to chyba najważniejsze , przez to nie żyje codziennie  tą chorobą i co drugi weekend mogę zaplanować sobie wypad do znajomych bez obaw o złe samopoczucie .

Więc jak narazie przemyślenia pozytywne . Chociaz i tak boje sie przed każdym kolejnym . Eh ... oby gorzej nie było to wszystko sie przeżyje :-)

Iska, i jak? Napisz, proszę, jak się czujesz. Mam możliwość przejścia na Plegridy i kusi mnie to bardzo, ale więcej info chętnie bym poczytała Uśmiech
Odpowiedz
#15
Hej. Jestem tu pierwszy raz wiec witam wszystkich Uśmiech
Jestem na Plegridy od kwietnia tego roku i mogę powiedzieć, polecam Uśmiech
Jeśli ktoś chciałby cos więcej sie dowiedzieć to piszcie.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#16
Ja bym bardzo chciała wiedzieć wszystko, co przyjdzie Ci do głowy o Plegridy. Uśmiech Najbardziej mnie interesuje jak to jest ze skutkami ubocznymi. Co prawda 2 razy w miesiącu można wytrzymać wiele, ale boję się, że skutki mogą być jeszcze gorsze niż na Avonexie. Jak u Ciebie z gorączką? I czy miałeś gorączkę wcześniej na Avonexie?
Odpowiedz
#17
Hej anula. Zacznę od tego ze tak samo bardzo bałam sie zmiany bo wyobrażałam sobie ze jeśli po avonexie ledwo zyje to po podwójnej dawcę Plegridy chyba juz umrę Oczko dwa miesiące sie zastanawiałam. Zdecydowałam sie dopiero jak Avonex na maxa mi sie zacinał. I żałuje ze tak późno.
Ale do rzeczy Oczko pierwsza dawka Plegridy to wiesz pewnie ze jest mniejsza, druga troche większa i dopiero trzecia to pełna dawka.
Po pierwszym byłam zachwycona.po pierwsze to zastrzyk robisz 5sekund, nie boli jak Avonex i Zero skutków ubocznych. Po drugiej dawcę tez było naprawdę dobrze. Trzeciej pełnej dawki bardzo sie obawiałam. Myślałam sobie ze to chyba za pięknie by było jakby nic sie nie działo. A jednak znowu było naprawdę dobrze. I tak mogę ci powiedzieć ze od tego kwietnia jak biore to moze ze trzy razy miałam jakieś mocniejsze bóle i wysoka gorączkę. Robię przeważnie w nogi. A te gorączki miałam jak zrobiłam sobie w ręce. Wczoraj tez robiłam w rękę bo moje nogi musza odpocząć troche. No i mam dzisiaj troche temperaturę i lekko łamie w kościach. Ale nie leżę jak zwłoki. Paracetamol co godzinkę i jakos dzien zleci. Jutro myśle ze juz bedzie po wszystkim.
Muszę ci powiedzieć jaki to komfort jak nie musisz co tydzień sie kłuć i cierpieć. Naprawdę nie ma sie czego bać. Ja powinnam o wiele wcześniej zmienić na Plegridy.
Czasem mam problemy z przełykaniem ale rzadko. Włosy mi wypadają ale to ponoć po interferonami tak jest.
Jeśli masz jakieś konkretne pytania to pisz bo ja sie rozpisałam i nie wiem co jeszcze dodać.
Odpowiedz
#18
Witam wszystkich!
Przyjęłam już dwie dawki plegridy - czyli startowe. Przede mną teraz pełna dawka i tak jak piszecie mam trochę pietra Oczko co to i jak to będzie... ale ale pytanie miało dotyczyć czego innego - czy ktoś z Was miał odczyny na skórze po podaniu leku? Ja teraz po tygodniu mam spory na udzie - zaczerwienienie, lekki obrzęk i troche boli :/
Odpowiedz
#19
Witam.
Wraz z moją partnerką walczymy z tym samym i tym samym więc chciałem się podzielić tym jak u niej to przebiega.
Plegridy.
1 dawka bez żadnych skutków ubocznych
2 dawka coś może lekko podłamało w kościach ale nie pamiętam dokładnie wiec było w porządku
3 dawka pełna, docelowa objawy typowo grypowe temperatura, łamanie, osłabienie.
Jesteśmy po 4 i 5 dawce objawy takie jak przy trzeciej.

Staramy się trafić z godziną podania leku żeby przesypiać objawy. Zazwyczaj pojawiają się po od 3 do 7 godzin po podaniu leku.
Około godziny przed podaniem leku coś przeciw grypowego, gripex itp.
Następny dzień wszystkie skutki powoli odchodzą.
Jeżeli chodzi o obrzęk w miejscu wstrzyknięcia stosujemy maść Lioton 1000. Pomaga obrzęk jest mniejszy czasami wręcz niezauważalny.
Odpowiedz
#20
Witajcie,
za okolo dwa tygodnie moja Zona bedzie brala Plegridy i dziekujemy za wszystkie opinie, bo naprawde fajnie jest miec miejsce gdzie mozna z pierwszej reki dowiedziec sie jak sie do tego nastawic Uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości