Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak wygląda opieka u Was u placówce?
#41
Hela, masz rację, w wielu przypadkach nie chodzio o kwestię zrozumienia racji pacjentów przez placówkę, ale o finansowanie z NFZ. Wtedy działania są nieco trudniejsze. Natomiast w szpitalu, do którego zwróciliśmy się jakiś czas temu w imieniu pacjentów z prośbą o zmianę- ten argument (przynajmniej na tym etapie) nie padł. Argumentem ze strony szpitala jest to, że widząc pacjenta co miesiąc - zapewniają lepszą opiekę, mogą "wyłapywać" na bieżąco wszelkie niepokojące zmiany, postęp choroby.
Tak jak wspominałam - umówiliśmy już spotkanie przedstawicieli obu stron, podczas którego sytacja w tej konkretnej placówce będzie omawiana. Oczywiście przedstawiciele fundacji też wezmą udział w spotkaniu. Wasze głosy pomogą nam lepiej przygotować Uśmiech A może dzięki Waszym pomysłom uda się zasugerować szpitalowi jeszcze jakieś ciekawe rozwiązania (spotkaliśmy się z ogromną życzliwością dla przedstawianych argumentów).
Odpowiedz
#42
Może comiesięczny odbiór jest dobry dla osób, które nie mają swobodnego dostępu do neurologa na co dzień? Ja mam polisę Allianz i żadnego problemu z wizytami, ale może nie wszyscy mają tak kolorowo, a to jednak jest okazja, żeby być zbadanym, wysłuchanym itd.
Odpowiedz
#43
Dla mnie najmniej jest zrozumiałe to po jakiego grzyba, że tak powiem, tak jak niektórzy piszą, jest przejscie przez SOR itp. zeby odebrać leki. 
Ja umawiam się z pielegniąrką na oddziale, pytam czy doktor będzie w tym dniu i jadę. Jeżeli jest skierowanie na badania to wiadomo długo wcześniej, najszybciej tak, że przy odbiorze leków jest już wystawione skierowania na konkretrny miesiąc. Kiedy trzeba jadę sobie zrobić i mam gotowe do wizyty. Jak widze skierowanie na badania to od razu sobie mogę ustalić kiedy przyjadę więc po odbiór następnych pudełek leków. A że badania w programach mają ustalona odgórnie częstotliwość to rozsądnym byłoby żeby leki wydawać na ten czas pomiędzy badaniami. Jeżeli coś się dzieje to wiadomo, że zawsze można przecież podjechać i porozmawiac.
Co do godzin odbioru to za bardzo się nie wypowiem, bo mi wszystkie pasują, Zresztą odbieram przeważnie z apteki przyszpitalnej czyli też w określonych godzinach ona działa.
Odpowiedz
#44
Baryla Sor po to bo to ta opieka dzienna. Nie ide do przychodni a na oddzial a na niego nie wejde od tak zwby zobqczyc lekarza i zrobic badania.

Ps. Lek dostaje od reki nawet nie wiem gdzie w tym szpitalu Apteka
Odpowiedz
#45
(30-05-2019, 11:13)Anka napisał(a): Baryla Sor po to bo to ta opieka dzienna. Nie ide do przychodni a na oddzial a na niego nie wejde od tak zwby zobqczyc lekarza i zrobic badania.

Ps. Lek dostaje od reki nawet nie wiem gdzie w tym szpitalu Apteka

No różne szpitale, różne zwyczaje. A niby programy takie same wszędzie i tak samo za to płaca szpitalom. To może właśnie taki tryb trzeba by zmienić, bo jak dla mnie to tylko strata czasu, jak i tak na końcu wychodzi że odbierasz tabletki i koniec. Nie wiem jak to rozpisują u Ciebie, ale  u mnie zawsze jest widoczny zapis w ZIP - przyjęcie w trybie ambulatoryjnym związane z wykonaniem programu. I przez te trzy lata jak jeżdze to nikogo nie spotkałem, kto by taką ścieżkę z SOR na oddział przechodził tylko żeby w zasadzie odebrać lek.
Odpowiedz
#46
(30-05-2019, 09:21)Monika napisał(a): Hela, masz rację, w wielu przypadkach nie chodzio o kwestię zrozumienia racji pacjentów przez placówkę, ale o finansowanie z NFZ. Wtedy działania są nieco trudniejsze. Natomiast w szpitalu, do którego zwróciliśmy się jakiś czas temu w imieniu pacjentów z prośbą o zmianę- ten argument (przynajmniej na tym etapie) nie padł. Argumentem ze strony szpitala jest to, że widząc pacjenta co miesiąc - zapewniają lepszą opiekę, mogą "wyłapywać" na bieżąco wszelkie niepokojące zmiany, postęp choroby.
Tak jak wspominałam - umówiliśmy już spotkanie przedstawicieli obu stron, podczas którego sytacja w tej konkretnej placówce będzie omawiana. Oczywiście przedstawiciele fundacji też wezmą udział w spotkaniu. Wasze głosy pomogą nam lepiej przygotować Uśmiech A może dzięki Waszym pomysłom uda się zasugerować szpitalowi jeszcze jakieś ciekawe rozwiązania (spotkaliśmy się z ogromną życzliwością dla przedstawianych argumentów).

Myślę też że każdy NFZ robi sobie wszystko tak jak im pasuje, i od tego są zależne placówki w poszczególnych województwach, no i praktyka jest różna w różnych częściach kraju.
Odpowiedz
#47
Też nie idę przez sor. Od razu na 4 piętro, chwilę poczekam czasami nawet nie zdążę poczekać a już mnie pielegnierka woła. Mocz mam ze sobą, pobiera mi krew, sprawdza ciśnienie. Podpisuje papiery biorę leki, obliczam kiedy moge przyjść po kolejne i przychodzi lekarz. Zbada, popyta i do domu. Raz mi sie zdążyło, że czekałam prawie 2 godziny, ale poznałam dziewczynę z sm i się zaczął temat rzeka.
Odpowiedz
#48
(29-05-2019, 18:18)Monika napisał(a): Wiem, że ten temat był już wiele razy "wałkowany" - tutaj, w wiadomościach prywtnych a z niektórymi też w rozmowach, ale pojawiła się szansa na zmianę sposobu wydawania leków w jednej placówce - warto porozmawiąć jeszcze raz... Uśmiech Dlatego poproszę Was o burzę mózgów i podzielenie się swoimi doświadczeniami. Temat będzie jeszcze dyskutowany w gronie pacjentów leczących się w placówce, której to dotyczy. Ale chciałybyśmy mieć też szerszy ogląd na sprawę, dlatego pytanie kierunjemy do wszystkich, niezależnie od miejsca gdzie się leczą.

Jaką częstotliwość odbierania leków uważacie za lepszą - co miesiąc czy co trzy miesiące? I dlaczego?
Czy jeśli leki mogłyby być odbierane w godzinach popołudniowych lub wieczorem - czy odbieranie ich co miesiąc byłoby do przyjęcia? (a może jakieś inne warunki musiałyby być spełnione?)
Czy odbieranie leków co miesiąc powoduje (lub mogłoby powodować), że czulibyście się lepiej leczeni? (bo ktoś na bieżąco kontrolowałby czy SM nie postępuje). Czy jednak ważniejsze jest to, żeby leczenie było mniej absorbujące i leki lepiej odbierać rzadziej (kosztem rzadszych spotkań z lekarzem/pielęgniarką).

A może macie jakieś fajne rozwiązania w Waszych szpitalach, które warto byłoby przenieść do innych placówek? Albo swoje pomysły? Lub jest coś co w Waszym szpitalu bardzo Wam przeszkadza w związku z obieraniem leków? (śmiało piszcie, uda się dzięki temu uniknąć błędów w szpitalu, z którym rozmawiamy. A może w przyszłości uda nam się też wpłynąć na zmianę sytuacji w Waszej placówce).

Za każdy głos w dyskusji - wielkie dzięki Uśmiech

Ja odbieram co miesiąc. Raz mi się zdarzyło na 3 miesiące. Później mnie poinformowano że nfz wymaga tek wizyty co miesiąc, więc znów zmienili.. Mysle, że lepiej i wygodniej byłoby odbierac lek raz na 3 msc. Moim zdaniem, bo ok dobrze jest się zobaczyć z lekarzem prowadzącym który spyta czy coś się dzieje itd ale wiem że jakby się coś działo to dzwonie i wiem że moge przyjechac(tak właśnie było jak odbierałam raz na 3msc,lekarz mi powiedział że jjakby co to można dzwonić) tak więc jestem za tym żeby to było rzadziej niż miesiąc. A co do godzin odbierania leków to fajnie byłoby gdyby była możliwość odbioru poznyn popołudniem, niebawem zacznę nowa prace i nie ukrywam, że głupio mi będzie już na początku się zwalniać raz w miesiacu. No ale jak trzeva to trzeba Uśmiech
Odpowiedz
#49
Ja odbieram leki co miesiąc i chyba jako jedyna tu wolę odbierać je co miesiąc. To dlatego, że zdarza mi się, że coś od lekarza potrzebuję, od wyjaśnienia dziwnych drętwień przez interakcje z innymi lekami po kończące się recepty i różne inne rzeczy. Nie mam innej możliwości kontaktowania się z neuro w razie potrzeby (też mam prywatne ubezpieczenie, ale chodzi o to, żeby przyjął mnie znający mnie specjalista od SM,a nie "jakiś" neuro). Ale też comiesięczne wizyty nie są dla mnie żadnym problemem, bo leczę się w tym samym mieście, gdzie mieszkam i pracuję jako wykładowca, więc mam dużo wolnych dni, kiedy nie mam zajęć.

U mnie wygląda to tak, że najpierw muszę przyjąć się do szpitala, czyli odstać w kolejce do przyjęć planowych. Potem idę na oddział i czekam w kolejce pacjentów po odbiór leków. na każdej takiej wizycie odbieram leki i zapisuję się na termin na następny miesiąc. Leki wydaje pielęgniarka, ale siedzą tam też lekarze od SM, jeśli trzeba o czymś porozmawiać. System działa bardzo dobrze, tylko pacjentów jest w tym szpitalu coraz więcej (nie wiem, czy czasem nie najwięcej w Polsce). Leczę się w krakowskim szpitalu Rydygiera.
Odpowiedz
#50
(30-05-2019, 17:57)Beciaa05 napisał(a):
(29-05-2019, 18:18)Monika napisał(a): Wiem, że ten temat był już wiele razy "wałkowany" - tutaj, w wiadomościach prywtnych a z niektórymi też w rozmowach, ale pojawiła się szansa na zmianę sposobu wydawania leków w jednej placówce - warto porozmawiąć jeszcze raz... Uśmiech Dlatego poproszę Was o burzę mózgów i podzielenie się swoimi doświadczeniami. Temat będzie jeszcze dyskutowany w gronie pacjentów leczących się w placówce, której to dotyczy. Ale chciałybyśmy mieć też szerszy ogląd na sprawę, dlatego pytanie kierunjemy do wszystkich, niezależnie od miejsca gdzie się leczą.

Jaką częstotliwość odbierania leków uważacie za lepszą - co miesiąc czy co trzy miesiące? I dlaczego?
Czy jeśli leki mogłyby być odbierane w godzinach popołudniowych lub wieczorem - czy odbieranie ich co miesiąc byłoby do przyjęcia? (a może jakieś inne warunki musiałyby być spełnione?)
Czy odbieranie leków co miesiąc powoduje (lub mogłoby powodować), że czulibyście się lepiej leczeni? (bo ktoś na bieżąco kontrolowałby czy SM nie postępuje). Czy jednak ważniejsze jest to, żeby leczenie było mniej absorbujące i leki lepiej odbierać rzadziej (kosztem rzadszych spotkań z lekarzem/pielęgniarką).

A może macie jakieś fajne rozwiązania w Waszych szpitalach, które warto byłoby przenieść do innych placówek? Albo swoje pomysły? Lub jest coś co w Waszym szpitalu bardzo Wam przeszkadza w związku z obieraniem leków? (śmiało piszcie, uda się dzięki temu uniknąć błędów w szpitalu, z którym rozmawiamy. A może w przyszłości uda nam się też wpłynąć na zmianę sytuacji w Waszej placówce).

Za każdy głos w dyskusji - wielkie dzięki Uśmiech

Ja odbieram co miesiąc. Raz mi się zdarzyło na 3 miesiące. Później mnie poinformowano że nfz wymaga tek wizyty co miesiąc, więc znów zmienili.. Mysle, że lepiej i wygodniej byłoby odbierac lek raz na 3 msc. Moim zdaniem, bo ok dobrze jest się zobaczyć z lekarzem prowadzącym który spyta czy coś się dzieje itd ale wiem że jakby się coś działo to dzwonie i wiem że moge przyjechac(tak właśnie było jak odbierałam raz na 3msc,lekarz mi powiedział że jjakby co to można dzwonić) tak więc jestem za tym żeby to było rzadziej niż miesiąc. A co do godzin odbierania leków to fajnie byłoby gdyby była możliwość odbioru poznyn popołudniem, niebawem zacznę nowa prace i nie ukrywam, że głupio mi będzie już na początku się zwalniać raz w miesiacu. No ale jak trzeva to trzeba Uśmiech


Becia zapytaj, mnie chcieli na popołudnie przepisać to moze jest opcja. Mnie akurat bardziej pasowało wcześniej.

Dla nie wtajemniczonych, leczymy się z Becią w tym samym miejscu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości