20-06-2019, 13:18
Beskid Żywiecki przede mną. I 4km pod górkę z plecakiem, w którym najcięższa jest nalewka z czarnej pożeczki. U celu moja ukochana Szczytkówka... dam radę :-D
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
20-06-2019, 13:18
Beskid Żywiecki przede mną. I 4km pod górkę z plecakiem, w którym najcięższa jest nalewka z czarnej pożeczki. U celu moja ukochana Szczytkówka... dam radę :-D
Cześć wszystkim,
Dawno tutaj nie zaglądałam. W moim życiu bardzo dużo się ostatnio działo, miałam chłopaka z którym byłam przed diagnozą i po diagnozie bardzo długo, okazało się że myślał o rozstaniu jeszcze zanim zachorowałam, czyli przez kilka lat mnie okłamywał.. został ze mną bo byłoby świństwem gdyby mnie wtedy zostawił.. tak powiedział. Straciłam z nim mnóstwo czasu, ale podobno nic nie dzieje się bez powodu... Już z nim mieszkałam w jego miejscowości, bardzo daleko od mojego domu rodzinnego, ale o ślubie cisza, mieliśmy burzliwe momenty, raz się rozstaliśmy potem do siebie wróciliśmy i nadszedł czas że nagle stał się zupełnie inny, obcy jakiś, przestało mu zależeć, przestaliśmy spędzać ze sobą czas, on milczał, odkryłam że zaczął pisać z inną dziewczyną i jej więcej wyznał niż mi, rozstaliśmy się w końcu definitywnie... Byłam załamana, zła, w końcu się ogarnęłam... Wróciłam do domu rodzinnego, znalazłam pracę i zaczęłam się z kimś spotykać, nadszedł czas że powiedziałam mu o swojej chorobie. Jak zareagował? Przytulił mnie. Rozmawialiśmy trochę ostatnio o jego wątpliwościach. Bardzo go lubię, ale nie wiem co będzie dalej... Udało mi się znaleźć pracę, także nie będę miała przerwy w życiu zawodowym, ale myślę też o rodzinie i o dzieciach.. a czas leci... Nie chcę nikogo obciążać swoją chorobą ale też nie chcę rezygnować z normalnego życia przez SM... Czasami się pocieszam że nie jest źle, przecież żyję! Zawsze mogło być gorzej. Tylko nie mogę się poddawać... A życie jest bardzo nieprzewidywalne.. Wszyscy naokoło tylko mówią, jesteś mądra, młoda i ładna, będzie dobrze..
22-06-2019, 10:39
Hej
życie pisze różne scenariusze, oby do przodu, oby nowy związek okazał się udany![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
22-06-2019, 11:12
22-06-2019, 13:35
Hej, ja też uważam że nic nie dzieje się bez przyczyny. To prawda, że czasem szkoda czasu straconego, ale lepiej, że to się skończyło i masz teraz szansę na naprawę kogoś naprawdę wartościowego
22-06-2019, 15:32
Mam nadzieję że się jakoś wszystko dobrze pouklada...
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
22-06-2019, 17:35
Dobrze, że skończyłaś ten związek. Zobaczysz wszystko się teraz ułoży. Nabierzesz "nowej mocy", wiatru we włosy, motylki w brzuchu i będzie dobrze. Powodzenia
22-06-2019, 17:49
Dzięki Bubka [emoji6] nie jest łatwo, ale nie ma się co łamać..
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Kupilismy z mezem dom. Jestesmy w trakcie malowania scian itp zeby odswiezyc troszke.
Malarze robia problemy itp, ja ciagle tam cos czyszcze i nie mam sily. Jeszcze jak pomysle o pakowaniu i przewozeniu i rozpakowywaniu rzeczy to mi sie odechcewa Wiem ze jak juz bedzie koniec tych tortur to bede dumna ze w koncu jestemy na swoim ale poki co napieta atmosfera No i juz czuje sie taka zmeczona fizycznie
23-06-2019, 12:39
Przeprowadzka to najlepsza część
. U mnie stan surowy jeszcze tyyle roboty.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|