Liczba postów: 40
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lip 2020
Reputacja:
0
19-08-2020, 21:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2020, 21:30 przez 2005ang.)
Ale burza tutaj  widzę że nieźle wkurzyłam większość użytkowników. Mam nawet link do decyzji Trybunału Sprawiedliwości jak to jeden Pan dobiegał swoich praw odnośnie szczepień na WZW typu B że wywołało to u niego zachorowanie na SM .. sąd przyznał mu rację niestety zmarł ale i tak decyzja sądu jest wiążącą i wiele spraw można powołać na tej decyzji . Jak ktoś zainteresowany to mogę wysłać print screen wraz z odnośnikiem do dokumentu/dokumentów. Po za tym nie bede się wypowiadała dalej w tym temacie niech każdy robi co uważa za stosowne jeśli wierzy w lekarzy, niech poddaje się im w 100%. Co do protokołu Coimbry to niepotrzebne nawet badania , po co one skoro o skuteczności tej metody swiadcza sami chorzy którzy potwierdzają świetne wyniki oraz poprawy na rezonansie chociażby . Co do Pani która twierdzi że mogę sobie nerki uszkodzić - stosując lekarstwa na SM lista skutków ubocznych jest dużo gorsza i dużo dłuższa. A stosując suplementację witamina D dodatkowo należy suplementowac się witamina K2MK7 (wapń trafia do kości) stosować dietę uboga w nabiał itp itd. ale ja lekarzem nie jestem a jak w końcu trafię na swoją umówiona wizytę do neurologa w Niemczech w związku z protokołem Coimbry chętnie się pochwalę rezultatami
Aha totalnym antyszczepionkowcem to nie jestem. Syna szczepilam w wieku 3 lat kiedy już układ immunologiczny w pełni jest rozwinięty, krótko przed pójściem do przedszkola. Do żłobka nie chodził, a na taką decyzję ukierunkowała mnie Pani Doktor Weber z praktyki dziecięcej z Monachium (przez 4 lata mieszkaliśmy z mężem w tym miescie). Do dziś jestem wdzięczna że trafiłam na tak wartościowa praktykę lekarska. O zgrozo w Polsce to antybiotyki są cudownym antidotum nawet na katar. Na szczęście mam swój rozum i swoje doświadczenia. W grupie mojego syna 40% dzieci ma już alergię a niestety 30% astmę ! Piszecie że kiedyś ludzie umierali młodziej. Tak medycyna w zakresie chirurgii zrobiła postęp i to tylko tyle. Prognozy na kolejne lata są niestety smutne szacuje się że wzrost zachorowań na raka ma.wzrosnac o 25% względem 2010 na rok 2025.
Życzę wszystkim zdrowia i przede wszystkim otwartego umysłu
Liczba postów: 269
Liczba wątków: 5
Dołączył: Sty 2018
Reputacja:
12
(19-08-2020, 18:23)ChrisM napisał(a): (19-08-2020, 09:32)JustynaS napisał(a): Miałam nadzieję, że na naszym forum będziemy jednak trzymać się nauki. Tutaj wchodzą czasem ludzie, którzy są mocno wystraszeni diagnozą i zasypywanie ich altmedowymi śpiewkami typu protokół Coimbry czy ILADS to jest jakaś masakra. Kiedy pojawiały się wpisy o diecie Wahls (czy ktoś słyszał żeby pomogła komukolwiek poza autorką?! albo czytał badania zrobione przez kogoś innego niż ona sama?) to jeszcze jakoś to zniosłam ale antyszczepionkowcy? serio? Może jednak powinniśmy ustalić jakieś zasady dotyczące treści postów i kontrolować (oczywiście przez administratorki) to co pojawia się w wątkach innych niż "medycyna alternatywna"?
Odnośnie protokołu Coimbry:
Dr Cicero Coimbra to nie jest żaden pseudodoktor ani naciągacz ....jest on neurologiem badawczym w UNIFESP a jego protokół to nie jest żadna szarlataneria czy obiecywanie gruszek na wierzbie tylko metoda która jest zdolna w wielu przypadkach zatrzymać rozwój choroby (nie tylko SM ale i innych autoimmunogolicznych), statystycznie skutecznosc tej metody jest wieksza niż wielu tzw "oficjalnych leków" które robią ogromne spustoszenie w organizmie.
Po więcej informacji odsyłam do odpowiednich działów na forum albo tutaj
https://www.thisisms.com/forum/viewforum.php?f=57
Prosiłbym na przyszłośc nie wypowiadać sie w takim tonie na tematy o których się nie ma pojęcia ChrisM, co do tego że nie mam pojęcia to bym się jednak kłóciła  ale jeśli znajdziesz chociaż 10 artykułów z IF (impact factor) w których potwierdzono skuteczność jego metody to spełnię Twoją prośbę a nawet odwołam to co napisałam  . Tylko naprawdę nie chodzi o cudowne przypadki ozdrowień ani wypowiedzi na forach tylko recenzowane artykuły naukowe w znanych czasopismach. W ramach ciekawostki - sam Coimbra ma kilka takich artykułów na koncie, ale dotyczą głównie Parkinsona i Alzheimera i nie mają nic wspólnego z witaminą D.
Liczba postów: 40
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lip 2020
Reputacja:
0
Taka mała anegdotka jeszcze  mój mąż miał kilkanaście brodawek które codziennie smarował cudowna maścią którą dostał od Pani dermatolog ( sterydowa oczywiście ) . Potem poszedł na wypalanie, które załatwilo na chwilę sprawę. Niestety po pół roku brodawki pojawiły się nowe. Co zrobić ?! Znowu wypalanie ?! Znowu 150zl od pkt - po to żeby za kolejne pół roku znaleźć się w pkt wyjściowym ? Mój mąż śmiał się że mnie trochę odkąd zrezygnował z jedzenia w restauracjach i codziennie zamiast biegania do Lidla zamieniłam to na bieg do własnego ogródka. Ale w końcu temat z brodawkami widać już go męczył, medycyna konwencjonalna nie miała mu za dużo do zaoferowania a przynajmniej nie zainteresowała się co jest przyczyną tego problemu proponując mu szybkie lecz krótkotrwałe rozwiązania. W końcu za moją namową i on zaprzestał zakupów w supermarkecie, w naszych szafkach w kuchni na darmo.szukac produktów z długą data przydatności . Odkąd mój mąż jada z " krzaczka" brodawki cudownie zniknęły. Jest w lekkim szoku gdyż już po tygodniowej kuracji był wyraźny efekt. To taka mała opowiastka na dobranoc. Może paru osobom da do myślenia. Jeśli nie to też nie szkodzi. Ale warto czasem zacząć od znalezienia przyczyn danej choroby a nie walczyć z jej objawami.
Liczba postów: 52
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sie 2020
Reputacja:
3
(19-08-2020, 21:45)2005ang napisał(a): Taka mała anegdotka jeszcze mój mąż miał kilkanaście brodawek które codziennie smarował cudowna maścią którą dostał od Pani dermatolog ( sterydowa oczywiście ) . Potem poszedł na wypalanie, które załatwilo na chwilę sprawę. Niestety po pół roku brodawki pojawiły się nowe. Co zrobić ?! Znowu wypalanie ?! Znowu 150zl od pkt - po to żeby za kolejne pół roku znaleźć się w pkt wyjściowym ? Mój mąż śmiał się że mnie trochę odkąd zrezygnował z jedzenia w restauracjach i codziennie zamiast biegania do Lidla zamieniłam to na bieg do własnego ogródka. Ale w końcu temat z brodawkami widać już go męczył, medycyna konwencjonalna nie miała mu za dużo do zaoferowania a przynajmniej nie zainteresowała się co jest przyczyną tego problemu proponując mu szybkie lecz krótkotrwałe rozwiązania. W końcu za moją namową i on zaprzestał zakupów w supermarkecie, w naszych szafkach w kuchni na darmo.szukac produktów z długą data przydatności . Odkąd mój mąż jada z " krzaczka" brodawki cudownie zniknęły. Jest w lekkim szoku gdyż już po tygodniowej kuracji był wyraźny efekt. To taka mała opowiastka na dobranoc. Może paru osobom da do myślenia. Jeśli nie to też nie szkodzi. Ale warto czasem zacząć od znalezienia przyczyn danej choroby a nie walczyć z jej objawami.
"Anegdotka", bardzo dobre słowo. Anegdotek nie można stawiać na równi z nauką.
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 7
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
0
19-08-2020, 22:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2020, 22:08 przez ChrisM.)
(19-08-2020, 21:50)Zuza Bałagan napisał(a): "Anegdotka", bardzo dobre słowo. Anegdotek nie można stawiać na równi z nauką.
Jasne, z takim podejściem nie byłoby postępu w nauce. Wiele odkryć naukowych zaczynało jako przypadkowe zdarzenia które potem krążyły jako tzw "anegdotki" np penicylina.
Liczba postów: 269
Liczba wątków: 5
Dołączył: Sty 2018
Reputacja:
12
(19-08-2020, 22:08)ChrisM napisał(a): (19-08-2020, 21:50)Zuza Bałagan napisał(a): "Anegdotka", bardzo dobre słowo. Anegdotek nie można stawiać na równi z nauką.
Jasne, z takim podejściem nie byłoby postępu w nauce. Wiele odkryć naukowych zaczynało jako przypadkowe zdarzenia które potem krążyły jako tzw "anegdotki" np penicylina. Penicylinę odkryto jakieś 120 lat temu, dziś to jednak wygląda trochę inaczej... Ale rozumiem że piszesz jako ekspert od współczesnej nauki?
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 7
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
0
(19-08-2020, 22:23)JustynaS napisał(a): Penicylinę odkryto jakieś 120 lat temu, dziś to jednak wygląda trochę inaczej...
Dziś wygląda to tak samo, są rzeczy do których nauka dochodzi mozolnie małymi kroczkami
i są rzeczy które odkrywane są przypadkiem np. Kevlar, Kuchenka mikrofalowa, promienie rentgentowskie, teflon, Viagra, coca cola, lsd, sacharyna,
przykład:
Szereg często przypadkowych odkryć doprowadziło do syntezy oraz zastosowania chlorpromazyny (CPZ). W połowie XX wieku Henri Laborit pracował nad lekami antyhistaminowymi z grupy fenotiazyn, który potęgowałyby działanie anestetyczne podczas operacji. Zaobserwował on, że niektórzy z jego chirurgicznych pacjentów po podaniu fenotiazyn stają się obojętni, znacznie spokojniejsi i zrelaksowani [8]. Paul Charpentier, szukając na prośbę Laborita związków o podobnej budowie chemicznej oraz silniejszym działaniu, zsyntetyzował w 1951 roku chlorpromazynę (RP 4560) [9]. Laborit sądził, że 4560 R może być związkiem przydatnym w psychiatrii do wprowadzania w sztuczną hibernację, która była chętnie stosowana w chorobach psychicznych oraz stanach wyczerpania [8, 9]. Chlorpromazyna zainicjowała „erę leków psychotropowych”. Leki neuroleptyczne, w świadomości społeczeństwa, ponownie uczyniły szpital psychiatryczny instytucją medyczną [8]. Od wynalezienia chlorpromazyny rozpoczęło się opracowywanie skutecznej farmakoterapii schizofrenii i innych zaburzeń psychotycznych
Liczba postów: 269
Liczba wątków: 5
Dołączył: Sty 2018
Reputacja:
12
(19-08-2020, 22:38)ChrisM napisał(a): (19-08-2020, 22:23)JustynaS napisał(a): Penicylinę odkryto jakieś 120 lat temu, dziś to jednak wygląda trochę inaczej...
Dziś wygląda to tak samo, są rzeczy do których nauka dochodzi mozolnie małymi kroczkami
i są rzeczy które odkrywane są przypadkiem np. Kevlar, Kuchenka mikrofalowa, promienie rentgentowskie, teflon, Viagra, coca cola, lsd, sacharyna,
przykład:
Szereg często przypadkowych odkryć doprowadziło do syntezy oraz zastosowania chlorpromazyny (CPZ). W połowie XX wieku Henri Laborit pracował nad lekami antyhistaminowymi z grupy fenotiazyn, który potęgowałyby działanie anestetyczne podczas operacji. Zaobserwował on, że niektórzy z jego chirurgicznych pacjentów po podaniu fenotiazyn stają się obojętni, znacznie spokojniejsi i zrelaksowani [8]. Paul Charpentier, szukając na prośbę Laborita związków o podobnej budowie chemicznej oraz silniejszym działaniu, zsyntetyzował w 1951 roku chlorpromazynę (RP 4560) [9]. Laborit sądził, że 4560 R może być związkiem przydatnym w psychiatrii do wprowadzania w sztuczną hibernację, która była chętnie stosowana w chorobach psychicznych oraz stanach wyczerpania [8, 9]. Chlorpromazyna zainicjowała „erę leków psychotropowych”. Leki neuroleptyczne, w świadomości społeczeństwa, ponownie uczyniły szpital psychiatryczny instytucją medyczną [8]. Od wynalezienia chlorpromazyny rozpoczęło się opracowywanie skutecznej farmakoterapii schizofrenii i innych zaburzeń psychotycznych Mamy 2020, podajesz przykład z 1951... W nauce to jednak przepaść i akurat w przypadku leków psychotropowych (przypadkiem trafiłeś mniej więcej w moją działkę  ) jesteśmy dziś w zupełnie innym miejscu. Ale nie ma sensu się o to spierać, chodzi o to że z tysiąca anegdotek może jedna jest zalążkiem koncepcji naukowej, reszta pozostaje anegdotą i na etapie kiedy nie udowodniono skuteczności czegoś na większej próbie nie możemy się tym podpierać w (naukowej) dyskusji i anegdotą pozostaje.
Liczba postów: 399
Liczba wątków: 13
Dołączył: Wrz 2016
Reputacja:
17
Oczywiście, że wiele odkryć dokonywano przypadkiem, ale po tym przypadku następowały systematyczne badania i publikacje. Wtedy odkrycie przestaje być anegdotką, a zaczyna być nauką.
Liczba postów: 52
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sie 2020
Reputacja:
3
(19-08-2020, 22:38)ChrisM napisał(a): (19-08-2020, 22:23)JustynaS napisał(a): Penicylinę odkryto jakieś 120 lat temu, dziś to jednak wygląda trochę inaczej...
Dziś wygląda to tak samo, są rzeczy do których nauka dochodzi mozolnie małymi kroczkami
i są rzeczy które odkrywane są przypadkiem np. Kevlar, Kuchenka mikrofalowa, promienie rentgentowskie, teflon, Viagra, coca cola, lsd, sacharyna,
przykład:
Szereg często przypadkowych odkryć doprowadziło do syntezy oraz zastosowania chlorpromazyny (CPZ). W połowie XX wieku Henri Laborit pracował nad lekami antyhistaminowymi z grupy fenotiazyn, który potęgowałyby działanie anestetyczne podczas operacji. Zaobserwował on, że niektórzy z jego chirurgicznych pacjentów po podaniu fenotiazyn stają się obojętni, znacznie spokojniejsi i zrelaksowani [8]. Paul Charpentier, szukając na prośbę Laborita związków o podobnej budowie chemicznej oraz silniejszym działaniu, zsyntetyzował w 1951 roku chlorpromazynę (RP 4560) [9]. Laborit sądził, że 4560 R może być związkiem przydatnym w psychiatrii do wprowadzania w sztuczną hibernację, która była chętnie stosowana w chorobach psychicznych oraz stanach wyczerpania [8, 9]. Chlorpromazyna zainicjowała „erę leków psychotropowych”. Leki neuroleptyczne, w świadomości społeczeństwa, ponownie uczyniły szpital psychiatryczny instytucją medyczną [8]. Od wynalezienia chlorpromazyny rozpoczęło się opracowywanie skutecznej farmakoterapii schizofrenii i innych zaburzeń psychotycznych
Jasne, są w nauce przypadkowe odkrycia. Nie o to chodzi. Chodzi o różnicę między wyciąganiem ogólnych wniosków z anegdotki (as in: "panie, a ciotka koleżanki miała raka piersi, a kuzynka znajomego raka żołądka, ale wzięły witaminę C lewąrękąprzezpraweuchoskrętną, i jeszcze w internecie jeden chłopak pisał, że on też, i oni mówią, że czują się teraz doskonale, a więc witamina C leczy raka"), a metodą naukową (gdzie masz hipotezy, eksperymenty, badania, weryfikacje, recenzje itd., także w sytuacjach, gdy zaczęło się od przypadkowego odkrycia).
|