21-09-2020, 19:25
Hej jak wygląda u was leczenie rzutów w dobie koronowirusa? Jedziecie normalnie do szpitala na solu?
|
Leczenie rzutów w dobie koronawirusa
|
|
21-09-2020, 19:25
Hej jak wygląda u was leczenie rzutów w dobie koronowirusa? Jedziecie normalnie do szpitala na solu?
22-09-2020, 07:40
22-09-2020, 16:49
(21-09-2020, 19:25)poziomka napisał(a): Hej jak wygląda u was leczenie rzutów w dobie koronowirusa? Jedziecie normalnie do szpitala na solu?Mnie lekarka chciała położyć na 3 dni, ale wynegocjowałam, żebym mogła przyjmować Solu w domu. Pielęgniarka założyła mi wenflon, wykupiliśmy Solu w aptece, mój mąż został błyskawicznie przeszkolony, jak podpinać kroplówki i przepłukiwać wenflon i przez kolejne 3 dni dzielnie to wykonywał, z wyjęciem wenflonu włącznie. Ale myślę, że lekarka zgodziła się na to, ponieważ zna nas już od wielu lat. Nie sądzę, żeby poszła na to z kimś nowo zdiagnozowanym.
22-09-2020, 18:56
22-09-2020, 19:55
22-09-2020, 23:07
Miałam rzut na przełomie lipca i sierpnia, pobyt w szpitalu prawie nie różnił się od poprzednich (leżałam na oddziale przez 5 dni, przyjechałam na SOR ze skierowaniem od neurologa z z Lux Medu). Jedyną różnicą było mierzenie temperatury i wywiad epidemiologiczny (ankieta dotycząca koronawirusa) przed przyjęciem. Poza tym był duże ograniczenia dotyczące odwiedzin, ale ja i tak nie lubię gdy ktoś ogląda mnie w szpitalu, więc nie stanowiło to problemu.
24-09-2020, 11:28
dzięki za odpowiedzi. Pytałam, bo miałam rzut i zastanawiałam się, czy zgłosić się do mojego neurologa w obawie przed obowiązkową hospitalizacją na solu. Jednak rzut okazał się lekki (lekki niedowład nogi, bardziej ręki, lekki oczopląs i zatykanie i piszczenie w uszach) i dostałam sterydy do domu w największej dawce 64. Można się dogadać, zwłaszcza, że teraz w każdym szpitalu mamy "ognisko koronowirusa". Za tydzień mam się zameldować telefonicznie i powiedzieć jak tam.
29-09-2020, 09:21
świeżo jestem po krótkim pobycie w szpitalu i podaniu Solu. byłam 3 dni. pierwszego dnia zrobiono mi test na covid i umieszczono w izolatce. po wyniku testu przeszłam na salę ogólną. do szpitala nikogo nie wpuszczają z zewnątrz, więc cisza i spokój
na neurologii wszyscy pacjenci mieli wykonane testy.
01-10-2020, 15:59
Kilka dni temu wyszłam ze szpitala, po przyjęciu test na koronawirusa i doba w izolatce w oczekiwaniu na wynik. Poźniej leżałam już na normalnej sali
01-10-2020, 18:27
A ja byłam w szpitalu, zbadali mnie i potwierdzili że to rzut i że kwalifikuje się na solu. Nie przyjęli mnie bo mają tylko 1 łóżko i jutro rano mam dzwonić do ordynatora i będę miała ustalony termin. Możliwe, że jutro tam wrócę.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|