15-11-2020, 19:47
Witam,
Jakieś dwa miesiące temu będąc na wakacjach moja dziewczyna zauważyła że się trzęsę, co prawda wtedy trochę wypiłem i niezbyt dojadalem ale wziąłem sobie to do serca i zacząłem obserwować być na tym punkcie bardzo wyczulony, wcześniej zauważyłem też osłabnie w sferach sexualnych ale uznałem to za nic takiego, jakimś czasie, miałem też wrażenie że często chodzę do toalety i uczucie pełności pęcherza, prawdę mówiąc miałem wrażenie że to już moja paranoja i po wizycie u lekarza przestałem zwracać uwage, przeszlo. Nic nie przeszło mojej uwadze. Udałem się do neurologa, on po konsultacji zlecił RM z kontrastem, w badaniu powiedział że rzeczywiście jestem taki pobudzony, roztrzęsiony. Rezonans prywatnie wykonałem w około tydzień no i spodziewalem się że wyjdzie jednoznaczny albo źle albo dobrze. Wynik jest taki jedyna niepewność
"W podkorowej istocie białej w prawym biegunie czołowym widoczne jest pojedyncze, niecharakterystyczne ognisko wielkości 7x5x4mm, hiperintensywne w obrazach T2 zależnych i w sekwencji FLAIR, nie ulegające wzmocnieniu kontrastowemu i nie wykazujace cech restrykcji dyfuzji wody" bez cech ekspansywnych
Lekarz stwierdził że zmiana po urazie albo "po czymś" nic takiego, ale trzeba zrobić za pół roku kontrolne. Mi dał titico na uspokojenie i to by było na tyle.
Minął jakiś czas, ja starałem się przestać o tym drżeniu myśleć. Minął jakiś czas, zauważyłem tylko z jak wezmę to tritico w większej dawce i kładę się spać to mam takie uczucie że nie mogę utrzymać nóg w jednej pozycji, połączyłem to z tym lekiem. Minęło dwa miesiące i tak siedząc i kysac odczułem drętwienie twarzy lekkie, jednej strony no tak, zacząłem myśleć o SM ale myśli uspokoiłem i mi przeszlo, wtedy odstawiłem tritoco, za kilka dni miałem mieć urodziny mojej ukochanej. No i dzień przed nimi nogi mimo leku były niespokojne. Następnego dnia popijawa, film mi się urwal. Rano wstalem z bólem nóg, łydek, tak bardzo niespokojne że nie moglem utrzymać w jednym miejscu, do tego doszło to że czułem wstręt do każdego dotyku, byłem przeczulony, wręcz bałem się żeby dziewczyna mnie przytuliła, aż ciarki przeczulica, zacząłem zastanawiać się o co chodzi uznając że to przejdzie, nie dawało spokoju kilka dni, jakieś odrętwienie w dziwnych miejscach, przy tym jakieś sny złe które miałem zawsze gdy byłem chory, taki ogólny dziwny stan niezbyt zwykły, dałem sobie czas 4 dni i zapisałem się do neurologa tym razem dr, hab. Opowiedziałem wszystko, a ona obadala i stwierdziła że tej zmiany nie można uznać za po urazie ale może być po infekcji itd. Sama kontynuowała to tritico co poprzedni na nogi powiedziała, se wie pan to wpływ toksyn, ja się o czytałem i te zbieżności nie dają mi spokoju. Niby teraz nie bolą ale dziś znów dosłownie w jednej nodze czułem w jednym miejscu taki jakby ból, ucisk koło piszczela, no i noga po czasie stała się nie spokojna i na jakiś dotyk co się obudziłem to dosłownie zdrygalem nią, reagowałem jak na poparzenie.
Prosiłbym was o jakieś rady, chciałbym wiedzieć co wy sądzicie o tym obrazie w Rezonansie. I ogólnie co sądzicie, czy mogę być spokojny o sm? Czy totalnie nie? W końcu minęło już te dwa miesiące
Jakieś dwa miesiące temu będąc na wakacjach moja dziewczyna zauważyła że się trzęsę, co prawda wtedy trochę wypiłem i niezbyt dojadalem ale wziąłem sobie to do serca i zacząłem obserwować być na tym punkcie bardzo wyczulony, wcześniej zauważyłem też osłabnie w sferach sexualnych ale uznałem to za nic takiego, jakimś czasie, miałem też wrażenie że często chodzę do toalety i uczucie pełności pęcherza, prawdę mówiąc miałem wrażenie że to już moja paranoja i po wizycie u lekarza przestałem zwracać uwage, przeszlo. Nic nie przeszło mojej uwadze. Udałem się do neurologa, on po konsultacji zlecił RM z kontrastem, w badaniu powiedział że rzeczywiście jestem taki pobudzony, roztrzęsiony. Rezonans prywatnie wykonałem w około tydzień no i spodziewalem się że wyjdzie jednoznaczny albo źle albo dobrze. Wynik jest taki jedyna niepewność
"W podkorowej istocie białej w prawym biegunie czołowym widoczne jest pojedyncze, niecharakterystyczne ognisko wielkości 7x5x4mm, hiperintensywne w obrazach T2 zależnych i w sekwencji FLAIR, nie ulegające wzmocnieniu kontrastowemu i nie wykazujace cech restrykcji dyfuzji wody" bez cech ekspansywnych
Lekarz stwierdził że zmiana po urazie albo "po czymś" nic takiego, ale trzeba zrobić za pół roku kontrolne. Mi dał titico na uspokojenie i to by było na tyle.
Minął jakiś czas, ja starałem się przestać o tym drżeniu myśleć. Minął jakiś czas, zauważyłem tylko z jak wezmę to tritico w większej dawce i kładę się spać to mam takie uczucie że nie mogę utrzymać nóg w jednej pozycji, połączyłem to z tym lekiem. Minęło dwa miesiące i tak siedząc i kysac odczułem drętwienie twarzy lekkie, jednej strony no tak, zacząłem myśleć o SM ale myśli uspokoiłem i mi przeszlo, wtedy odstawiłem tritoco, za kilka dni miałem mieć urodziny mojej ukochanej. No i dzień przed nimi nogi mimo leku były niespokojne. Następnego dnia popijawa, film mi się urwal. Rano wstalem z bólem nóg, łydek, tak bardzo niespokojne że nie moglem utrzymać w jednym miejscu, do tego doszło to że czułem wstręt do każdego dotyku, byłem przeczulony, wręcz bałem się żeby dziewczyna mnie przytuliła, aż ciarki przeczulica, zacząłem zastanawiać się o co chodzi uznając że to przejdzie, nie dawało spokoju kilka dni, jakieś odrętwienie w dziwnych miejscach, przy tym jakieś sny złe które miałem zawsze gdy byłem chory, taki ogólny dziwny stan niezbyt zwykły, dałem sobie czas 4 dni i zapisałem się do neurologa tym razem dr, hab. Opowiedziałem wszystko, a ona obadala i stwierdziła że tej zmiany nie można uznać za po urazie ale może być po infekcji itd. Sama kontynuowała to tritico co poprzedni na nogi powiedziała, se wie pan to wpływ toksyn, ja się o czytałem i te zbieżności nie dają mi spokoju. Niby teraz nie bolą ale dziś znów dosłownie w jednej nodze czułem w jednym miejscu taki jakby ból, ucisk koło piszczela, no i noga po czasie stała się nie spokojna i na jakiś dotyk co się obudziłem to dosłownie zdrygalem nią, reagowałem jak na poparzenie.
Prosiłbym was o jakieś rady, chciałbym wiedzieć co wy sądzicie o tym obrazie w Rezonansie. I ogólnie co sądzicie, czy mogę być spokojny o sm? Czy totalnie nie? W końcu minęło już te dwa miesiące

