Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
A ja sobie właśnie skręciłam nogę. Boli jak cholera. Tylko na balkon wychodzilam i klapek mi zleciał. Wystarczyło.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(24-07-2021, 19:29)Akinom napisał(a): A ja sobie właśnie skręciłam nogę. Boli jak cholera. Tylko na balkon wychodzilam i klapek mi zleciał. Wystarczyło.

ojej, alez pechowo ... oby sie szybko zagoilo.

Trzymaj sie dzielnie! 

Zawstydzony
Odpowiedz
Skręcenia bolą... wiem coś o tym. Współczuję. Życzę rychłej poprawy!
Odpowiedz
To chyba jednak nie było skręcenie, bo niemożliwe, żeby dzisiaj już prawie nic nie bolało. Troszkę tylko kostka. Opuchlizna w 70 % zeszła. Ścięgno w ogóle już nie boli. I w sumie oprócz bandażowania i maści nic nie robiłam. No może tyle, że ruszałam stopa "gora-dol". Nie wiem co to było. Na pewno kostkę wykręciłam rano, wieczorem zaczęła strasznie boleć. Dobrze, że córka była w domu, to poleciała do apteki i mi bandaż elastyczny kupiła.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Fajnie że plany przeszły w czyny. Upał okropny był, a teraz leje masakrycznie. I moje biedne dziecko polazlo gdzieś z koleżanką. Chyba je odrobinę smoczy hahahaha. Ale matki się nie słucha, chociaż matka ma zadatki na czarownicę i co powie to się sprawdza :-D
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Dokładnie :-P
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Porozmawiajmy o czymś innym...no to na przykład o tym, że kilka dni temu jakaś kobita wrąbała w mój samochód Zły . Wjeżdżałam na parking, a ona cofała i przejechała hakiem holowniczym cały bok mojej Laluni. I co z tego, że było jej bardzo przykro, że przyznała się do winy, że spisałyśmy oświadczenie...ona pojechała do domu mając samochód w całości, bo wyleciała jej tylko jakaś zaślepka, a ja spędziłam pół dnia na dzwonieniu do jej ubezpieczyciela, do mojego ubezpieczyciela, robieniu fotek uszkodzonego pojazdu, wysyłaniu zdjęć, polis, dowodów rejestracyjnych, oświadczeń i.... Zły Teraz muszę odwieźć samochód do warsztatu na naprawę, na szczęście dadzą mi samochód zastępczy, termin wyznaczyli na 5.08, a ja tego dnia wyjeżdżam na zlot motocyklowy do Karpacza i co?
Ale, żeby było też optymistycznie - to właśnie szykuje się ten w/w zlot i to już jest powód do radości Duży uśmiech . A jak nie ogłoszą kolejnego wariantu Omega to może się jeszcze uda pojechać do Włoch. Uśmiech
Odpowiedz
Cała ta przeprawa z ubezpieczycielami jest długa i bardzo denerwująca... Świetnie cię rozumiem bo też to przeszłam kilka miesięcy temu. Tylko że mój samochód poszedł do kasacji więc mogę cię jedynie pocieszyć że i tak nie tak źle wyszłaś Oczko
Wrócisz ze zlotu i samochod będzie gotowy także humor na pewno będzie już lepszy Oczko
Trzymam kciuki żeby wyjazd do Włoch też się udał Uśmiech
Odpowiedz
Ja jeszcze tylko 4 dni i rozpoczynam urlop. Tak bardzo na niego czekam. Mieliśmy jechać w Bieszczady ale nie mamy nic zaklepanego do spania i z tego co się orientowałam to ciężko będzie z miejscem.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Teraz z miejscami wszędzie ciężko, a ceny totalnie za przeproszeniem z dupy. Tydzień nad morzem 5-6 tysięcy dla dwóch osób. Brat z bratowa szukają i chyba w Grecji się skończy. A ja myślałam że 3100 za trzy osoby to dużo.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości