02-08-2021, 15:06
Ja o urlopie nawet nie myślę w tym roku. Z resztą mój urlop, to zawsze była robota w domu albo przy aucie. Teraz to samo. Przez ostatni miesiąc nawet nie odpaliłem motocykla...W tygodniu do pracy, a soboty i niedziele walka w piwnicy z pozostałościami po węglu - odkurzanie, malowanie, kafelkowanie.
Na ostatniej wizycie w poradni po leki rozmawiałem też z lekarzem o pogorszeniu nastroju. Wstyd się przyznać, ale dostałem "tabletki na poprawę humoru" - Aciprex. Ciekawe, czy coś pomogą. Łykam sobie od 3 tygodni.
Udanych urlopów życzę
Na ostatniej wizycie w poradni po leki rozmawiałem też z lekarzem o pogorszeniu nastroju. Wstyd się przyznać, ale dostałem "tabletki na poprawę humoru" - Aciprex. Ciekawe, czy coś pomogą. Łykam sobie od 3 tygodni.
Udanych urlopów życzę

