Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Witajcie
#1
Witajcie,
Od jakiegoś czasu obserwuje to forum. Ostateczna diagnoza była stosunkowo niedawno - koniec listopada i po tyg, włączenie do programu lekowego. 
Zaczęło się od niewyjaśnionych drętwień. Skierowanie na oddział, potem punkcja z prążkami.
Teraz dopiero jestem w stanie o tym już swobodnie mówić czy pisać. Pewnie tak jak u każdego z Was choroba spada w najmniej dogodnym momencie w życiu, Był już trudny moment pogodzenia się z tym wszystkim, ale minął.
Odpowiedz
#2
Cześć! Grunt, że diagnoza była szybko i włączenie do programu również. To daje nadzieję na kontrolowanie choroby. Uśmiech
Dobrze też, że myśl o SM została już "przetrawiona". Uśmiech
Odpowiedz
#3
Witaj Oczko
Będzie dobrze -musi Uśmiech
Odpowiedz
#4
Bardzo dziękuję za słowa wsparcia.
Odpowiedz
#5
Witaj, tu na forum jest mnostwo miłych I pomocnych osób Uśmiech
Odpowiedz
#6
(26-12-2021, 10:10)Lusia98 napisał(a): Witaj Oczko
Będzie dobrze -musi Uśmiech

No musi, bo muszę jakoś wprowadzić samodzielnie w dorosłość  dwójkę dzieci. I to właśnie było i jest nadal zródłem mojego stresu.
Odpowiedz
#7
Witaj, będzie dobrze, na pewno poradzisz sobie ze wszystkim. Pisz i pytaj o wszystko.
Odpowiedz
#8
Twoje źródło stresu zmien w cel ! Spokojnie dasz radę. Stres źle na nas działa pamiętaj ! Ile mają Twoje dzieciaczki ? Pamiętaj dziecko czuje i widzi naprawdę wiele Uśmiech
Odpowiedz
#9
Już naście. I dlatego dociekliwe. Trudno ukryć przed nimi coś. Na razie wiedzą o lekach. Na chorobę to przyjdzie odpowiedni czas.
Odpowiedz
#10
Spokojnie . Naście lat to już duże osobniki. Dzieci to jednak wszystko czują i na swój sposób wiedzą więcej niż nam się może wydawać. Ja swoje dzieci traktuje dość poważnie i wiem zawsze żeby im odpowiadać na pytania ale raczej nie zamartwiać. Dzieci niech mają swój bezstresowy świat. Nauczyłam się rozwiązywać problemy jak najprościej się da. Dla nich to ułatwienie.

Wiadomo w głowie pojawia się milon myśli, pytań. Co będzie jutro ale trzeba nauczyć się żyć dniem dzisiejszym. Są inne tragedie na tym świecie. Doceniajmy w końcu te małe rzeczy Uśmiech.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości