17-03-2022, 15:26
Gratulacje Bubka 
Co do lotu samolotem to pewnie ile ludzi tyle zdań. Ja leciałam w ciazy blizniaczej, jakoś ok 20 tyg. Lekarz dał mi widełki od 12 tyg ( wcześniej istnieje wieksze ryzyko poronienia ) do 28 tyg ( ryzyko wczesniejszego porodu) czułam sie dobrze w czasie lotu do Pl I z powrotem, nic sie nie działo. Ale ja wtedy nie mialam zielonego pojecia, że choruję na sm. Chociaz pewnie sm nie ma zadnego znaczenia przy lotach samolotem. Sama nie wiem, trudna decyzja. Sciskam mocno I serdecznie pozdrawiam

Co do lotu samolotem to pewnie ile ludzi tyle zdań. Ja leciałam w ciazy blizniaczej, jakoś ok 20 tyg. Lekarz dał mi widełki od 12 tyg ( wcześniej istnieje wieksze ryzyko poronienia ) do 28 tyg ( ryzyko wczesniejszego porodu) czułam sie dobrze w czasie lotu do Pl I z powrotem, nic sie nie działo. Ale ja wtedy nie mialam zielonego pojecia, że choruję na sm. Chociaz pewnie sm nie ma zadnego znaczenia przy lotach samolotem. Sama nie wiem, trudna decyzja. Sciskam mocno I serdecznie pozdrawiam




wybacz! juz tyle sie nadziekowalas, a tu kolejne gratulacje ... cudowny czas przed Wami
/ i przepisał mocny środek p/bólowy, bo powiedział, żebym się przygotowała na ból, jak minie znieczulenie. Ha...właśnie się zaczyna