Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(18-01-2023, 22:29)Bubka napisał(a): Pozdrawiam z Niemiec. Za jakieś 12 godzin będę w Szwajcarii. Tam mnie jeszcze nie było, więc nadążyła się okazja to wyruszyłam w drogę z moim "bojem". Zostawił pracę w kamieniu i teraz jeździ.

Ale super, byłam tylko w Alpach w Davos, piękne widoki.
Odpowiedz
Bubka super. Pozwiedzasz kawałek świata Oczko
Odpowiedz
Wczoraj rozmawiałam z koleżanką. Leczy się tam gdzie ja.Byla teraz na wizycie. Jest zapisana na ocrewus .Ma być od marca.Hm zobaczę co mi dr powie.
Odpowiedz
Już wróciłam. Fajnie było. Jakby można było jeździć tylko do przodu to robiłabym też prawko Oczko
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
(22-01-2023, 19:24)Bubka napisał(a): Już wróciłam. Fajnie było. Jakby można było jeździć tylko do przodu to robiłabym też prawko Oczko

Haa super
Odpowiedz
(23-01-2023, 10:36)e-smka napisał(a):
(22-01-2023, 19:24)Bubka napisał(a): Już wróciłam. Fajnie było. Jakby można było jeździć tylko do przodu to robiłabym też prawko Oczko
hahaha Duży uśmiech

(18-01-2023, 20:27)yasmina napisał(a): A ja rozstaję się z tym cudownym lekiem Preato, bo to jakaś masakra. Od rana łaziłam jak pijana, nogi słabe, pełna deprecha, głupie myśli, z oczami coś mi się porobiło - litości! dla kogo jest ten lek? Z reguły nie czytam ulotki, ale tym razem spojrzałam i o zgrozo. Poszukałam też w necie informacji na ten temat i doświadczenia ludzi i większość odstawia, bo się nie da żyć normalnie. Ale mnie boli dalej, dziś pod pachą, nawet Olfen nie pomógł. A już jak kaszlnę to dopiero ból. I teraz nie wiem czy kaszlę, bo boli, czy boli bo kaszlę. Dobra, koniec marudzenia...

Przytulanie Smutny Podejrzany

A mnie w zeszłym tyg. SM pokręciło trochę.
Zaczęło się od mega straszliwego zmęczenia w poniedziałek pod wieczór.
We wtorek po nocy wstałam kompletnie niewyspana, chociaż spałam cała noc i musiałam jechać do lekarza do centrum dużego miasta... droga katastrofa, oczy mi się zamykały i myślałam, że spowoduje wypadek. Na szczęście dojechałam - pani dermatolog powiedziała że na tę pokrzywkę już nic poradzić nie mogę... - wróciłam do pracy ale się zwolniłam do domu i poszłam spać, bo czułam ciągle to straszne zmęczenie.
W środę rano zmęczenie jakby mniejsze, ale brak równowagi - do pracy szłam jak pijana i w pracy, po jakiś 2,3 godzinach, ścięło mnie z nóg - nie mogłam ustać, ani chodzić, nogi miękkie, brak w nich sił i ciężkie. Zwolniłam sie do domu.
Pomyślałam, że to może rzut...  Smutny O matko
Położyłam się i odpoczywałam - bardzo dużo spałam.
Na drugi dzień było ciut lepiej z tymi nogami. Poszłam do lekarza rodzinnego po L4 do końca tyg. Odpoczywałam dalej, ale już coraz lepiej po domu mi sie chodziło.
W piątek chodzenie w domu OK, ale chodzenie po dużym sklepie, do którego poszłam na zakupy, było ciężkie. Trzymałam się koszyka i pomału sobie chodziłam. W piątek wieczór już doszłam do siebie. Sobota, niedziela i dziś już OK.
Ja potrzebuję dużo snu.10 godzin.
Odpowiedz
To ja śpię za krótko. Też wstaję o 5, ale spać chodzę różnie. Czasami o 23 czasami o 24, wczoraj nie mogłam usnąć i jak ostatni raz popatrzyłam na telefon to była godzina 00:33 a rano pół godziny przed budzikiem się obudziłam.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
To ja mam podobnie. I jeszcze w ciagu nocy potrafię się zbudzic i nie mogę zasnąć, a o 5 trzeba wstać.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Gdybym pracowała to nie wiem jak bym dala rade.Choc leki zapewne mają znaczenie.Gdy nie brałam leków,nie byłam śpiąca. Przy aubagio zdecydowanie jestem bardziej śpiącą.
W czwartek mam wizytę i bardzo jestem ciekawa co dr powie odnośnie leków.
Odpowiedz
Ja to o 5 to z przyzwyczajenia wstaje. 22 lata przyzwyczajenia robi swoje. Maz i tak wstaje o 5.30. Na spokojnie robie śniadanie i potem do 10 nie mogę się. zebrać, bo ciągle ktos mi tylek zawraca. Wrrr, kto wymyśli komórki. Wszyscy wychodza z założenia, ze jak już człowiek siedzi w domu to nie ma nic do roboty. Nieraz to chciałabym mieć chwilę dla siebie, ale jakoś się nie da.

Orchi, ciekawe czy zaproponuję Ci Mayzent. Ja badanie mam kolo września, może wtedy z czymś wyjdą.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości