Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja jutro mam bierzmowanie młodej. Z tego, co pamiętam to po tym się nic nie robi. Moj maz upiera się, żeby zrobić kawe z ciastem. O 19 to jak dla mnie bez sensu.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Akinom, to bardzo dobry pomysł. Na bierzmowaniu nie robi się dużych imprez.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Uff, jakoś dałam radę. Pan Biskup pieprzyl co prawda trzy po trzy, ale musiał się streszczac, bo miał na wszystko 1.5 godziny. Potem byla kawa i ciasto i finito. Impreza zaliczona, dziecko uduchowione, a ja mam swiety spokój.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Hehe tak jakoś jesteśmy nauczeni, że przy każdej okazji musi być impreza, muszą być prezenty...
Byłam wczoraj u dentysty i na wynikach. W tamtym tygodniu jak byłam u lekarza to stwierdziła, że jestem otyła, że mam nadwagę i dała mi skierowanie na wyniki. Cholesterol, cukry i te sprawy. Wszystko mam w normie, nawet cholesterole (mimo, że praktycznie codziennie jem jajka), to się zdziwi jak do niej pójdę z wynikami. A u dentysty było już trochę gorzej... dostałam tyle znieczulenie, że dopiero ok 14 mnie zaczęło puszczać od 9 rano. Pozbyłam się kolejnego zęba, ale i też ogromnego problemu czyli brzydkiego zapachu z ust ( to była moja zmora!!!)
Ostatnio znowu przytłacza mnie jakiś dołek, nie mam siły na nic, mimo że się nie zmęczę. Mogłabym cały czas leżeć. Każdego dnia powtarzam sobie, że muszę zacząć ćwiczyć, spacerować, że muszę robić cokolwiek i jakoś ten dzień nie może nadejść...
Często myślę co u Słoneczka, Mufy i o wszystkich, którzy kiedyś byli aktywni na forum.
Mimo wszystko miłego dnia życzę wszystkim.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Bubka, bo wszystkie nieszczescia świata związane są z otyłością. Np. u mnie lekarze sa zdziwieni, ze nie mam przytkanych zyl, nadciśnienia, cukrzycy itd. Jak nie dalo redy miec dzieci to przezz to, ze gruba jestem. Tylko przed leczeniem niepłodności wcale az tak źle nie było. Po hormonach poszlo nawet nie wiem kiedy. Ale z tego, co widziałam to dużo grubsze laski zaciazaly i jakoś otyłość im w tym nie przeszkadzała. Jak nie ma na co zwalić, to zwala się na za duza wagę. Tyle. Więc się kochana nie przejmuj. Jesteś, jaka jesteś. Fajna babka i tyle.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Bo my, baby to mamy przesrane. Zazdroszczę tym, które przez okres przechodza lekko, łatwo i przyjemnie. Ja w sumie biorę pigułki i tez nie powinno być problemu, a tak na prawdę to plus jest taki, ze mam niewielkie krwawienia, czasem tylko pobrudzi. Ale jak ma bolec to boli, jak mam się źle czu to się źle czuje. Żadne tabletki przeciwbólowe nie dziaja. Lepiej mi było z zoely niz z Qlaira, ale zoely nie ma. I kicha.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 553
Liczba wątków: 0
Dołączył: Lis 2020
Reputacja:
0
(31-05-2023, 06:14)Bubka napisał(a): Hehe tak jakoś jesteśmy nauczeni, że przy każdej okazji musi być impreza, muszą być prezenty...
Byłam wczoraj u dentysty i na wynikach. W tamtym tygodniu jak byłam u lekarza to stwierdziła, że jestem otyła, że mam nadwagę i dała mi skierowanie na wyniki. Cholesterol, cukry i te sprawy. Wszystko mam w normie, nawet cholesterole (mimo, że praktycznie codziennie jem jajka), to się zdziwi jak do niej pójdę z wynikami. A u dentysty było już trochę gorzej... dostałam tyle znieczulenie, że dopiero ok 14 mnie zaczęło puszczać od 9 rano. Pozbyłam się kolejnego zęba, ale i też ogromnego problemu czyli brzydkiego zapachu z ust ( to była moja zmora!!!)
Ostatnio znowu przytłacza mnie jakiś dołek, nie mam siły na nic, mimo że się nie zmęczę. Mogłabym cały czas leżeć. Każdego dnia powtarzam sobie, że muszę zacząć ćwiczyć, spacerować, że muszę robić cokolwiek i jakoś ten dzień nie może nadejść...
Często myślę co u Słoneczka, Mufy i o wszystkich, którzy kiedyś byli aktywni na forum.
Mimo wszystko miłego dnia życzę wszystkim. Bubka wiem że otyłość może Ci przeszkadzać.
Rób badania.
Ja wreszcie okresu dostałam po hormonach i woda że mnie zlazla .Od razu minus 6 kg.
No i jak mawia Matka na obrotach.Ty nie cukierek i nie wszystkim musisz smakować.
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(31-05-2023, 06:14)Bubka napisał(a): Każdego dnia powtarzam sobie, że muszę zacząć ćwiczyć, spacerować, że muszę robić cokolwiek i jakoś ten dzień nie może nadejść... Bubka, a ja się zmobilizowałam i ćwiczę codziennie, bo chcę pójść na długi spacer. Mój Mirek mnie pilnuje. Ale poszłam do rehabilitantki, pokazała mi co i jak, no i reszta zależy ode mnie, kolejna wizyta 16.06 i sprawdzian  . Ale się zaparłam.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I nareszcie skończyło się u mnie odświeżanie domu/czyt. remont/. Jeszcze jutro sobie wszystko poukładam na miejsce i będzie pięknie. Taras też
odmalowany. Pan Mąż przywiózł doniczki z kwiatkami - powiesiliśmy na całej długości tarasu, w innych doniczkach rosną truskawki, trawa zgolona...  Tylko znowu przyleciała nawiedzona kukułka, której dziób się nie zamyka
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
04-06-2023, 19:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2023, 19:45 przez Tosiia.)
u mnie może trochę zmian na tle życiowym się szykuje (jeszcze wszystko w zalążku) ... myślimy z mężem bardzo poważnie o przeprowadzce do innego miasta i zdałam sobie sprawę, że przestałam bać się zmian. Może przyszedł czas, że zaakceptowałam życie z SM (?), bo po diagnozie przez dwa lata byłam jakby 'zastygnięta życiowo' i nie wyobrażałam sobie żadnego kroku do przodu ...
i znowu zmiany z okresem ... ostatni miałam tak bezbolesny, że obeszło się nawet bez jednej tabletki - nie wiem od czego to zależy ...
Bubka chyba fajnie, że lekarz zwrócił uwagę na nadwagę - im więcej badań tym lepiej
Yasmina to teraz w koncu po remoncie możesz się rozkoszować przestrzenią w około
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
05-06-2023, 20:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2023, 20:12 przez Benita.)
Uwierz Bubka, że mam koleżankę i znam też kilka dziewczyn, które przebijają cię co najmniej o 20 kilo i mają dzieci. To jak pisze Akinom najlepsze wyjaśnienie żeby nic nie robić.... też uważam że fajna z ciebie babka i trzeba lubić siebie, a jak się czegoś nie lubi to zaprzeć się jak Yasminka i do przodu
A przy okazji moja siostra która jest zdrowa i o dziecku myślała od kilku lat i nic...spotkała chłopaka i cyk ...a ważyła bez ciąży 80 kg teraz już 103 a do sierpnia jeszcze trochę  trzeba pamiętać że to nie zawsze problem też po kobiety stronie leży
|