Jak to co? Dalej oddychamy, płacimy podatki, uśmiechamy się. Dalej żyjemy. Nie powiem, żebyś nie myślała, nie wybiegała za daleko w przyszłość, bo w sumie sam to robię. No bo skoro chcę kupić mieszkanie, to postaram się kupić je gdzieś nisko w bloku, bo kto wie... :-) Jednak postaraj się nie zapędzić w kozi róg z negatywnymi myślami, bo dzisiejsze leki nie są złe, a i w przychodniach jest coraz lepiej. Natomiast stres jak był, tak jest jednym z naszych gorszych wrogów, że o depresji nie wspomnę.
Będą dni gorsze i lepsze ale przecież to nie koniec świata. Kiedy ktoś z otoczenia zaczyna nade mną biadolić, to mu odpowiadam, że u mnie nie jest tak źle i mogło mnie gorzej trafić.
Żyj, i ciesz się życiem. Ciesz się codziennością i tym, że czas płynie. Przejmuj się rzeczami czy problemami, które nastąpią. Sąsiedzi, ludzie w sklepie spożywczym czy przypadkowy przechodzień. To z nimi żyj na co dzień. No i z rodziną. Cała reszta jest niewiadomą.