Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co dalej?
#1
Jestem w miarę świeżo po diagnozie ale ciagle mam myśli co dalej. W TV czy gdzieś tam bardzo pozytywny mówią o SM, ze to nie to co kiedy bo jest nowoczesne leczenie itp. Ale nie znam osoby, która nawet mimo leczenie nie ma jakiś objawów. Czy jednak ta nasza choroba wcześniej czy później nie da w kość? Mam na myśli ze wcześniej czy później będziemy niepełnosprawni i wyladujemy na wózku
Odpowiedz
#2
Jak to co? Dalej oddychamy, płacimy podatki, uśmiechamy się. Dalej żyjemy. Nie powiem, żebyś nie myślała, nie wybiegała za daleko w przyszłość, bo w sumie sam to robię. No bo skoro chcę kupić mieszkanie, to postaram się kupić je gdzieś nisko w bloku, bo kto wie... :-) Jednak postaraj się nie zapędzić w kozi róg z negatywnymi myślami, bo dzisiejsze leki nie są złe, a i w przychodniach jest coraz lepiej. Natomiast stres jak był, tak jest jednym z naszych gorszych wrogów, że o depresji nie wspomnę.
Będą dni gorsze i lepsze ale przecież to nie koniec świata. Kiedy ktoś z otoczenia zaczyna nade mną biadolić, to mu odpowiadam, że u mnie nie jest tak źle i mogło mnie gorzej trafić.
Żyj, i ciesz się życiem. Ciesz się codziennością i tym, że czas płynie. Przejmuj się rzeczami czy problemami, które nastąpią. Sąsiedzi, ludzie w sklepie spożywczym czy przypadkowy przechodzień. To z nimi żyj na co dzień. No i z rodziną. Cała reszta jest niewiadomą.
Odpowiedz
#3
Dokładnie jest tak, jak napisał Fruu. Żyjemy tu i teraz i cieszymy się każdym dniem. Trzeba też nauczyć się żyć z sm, być świadomym na ile mnie stać  nie robić nic na siłę - organizm musi mieć czas, żeby się zregenerować. Na temat leczenia się nie wypowiadam, bo nie jestem od początku w żadnym programie lekowym i daję radę. Tak więc wszystko zależy od nas i naszego podejścia. A już na pewno nie myśl o wózku. Unikaj stresu/choć to trudne/, dobierz sobie odpowiednich znajomych, żebyś miała w nich wsparcie i zrozumienie, a przede wszystkim myśl pozytywnie. Mam sm i co z tego?
Odpowiedz
#4
Maduza z czasem myślę, że zaczniesz mieć zaufanie do swojego organizmu i ciała - wiem, że to dziwnie brzmi, ale w pierwszym okresie po diagnozie każdego dnia bałam się że 'zaraz' będzie rzut. Funkcjonowałam 24h na dobę jak na bombie zegarowej. Obecnie od ponad roku czuję dużą stabilność choroby, wiem co moje ciało komunikuje, a dodatkowo często zapominam, że jestem chora. Nie lubię porównań, ale czuję się lepiej niż nie jedni moi (zdrowi) znajomi lub niż Ci z 'lżejszymi' chorobami autoimmunologicznymi. Oczywiście nadal wiem, że SM jest nieprzewidywalne i może zmienić moje życie w jeden dzień, ale obecnie żyje mi się bardzo dobrze.
Odpowiedz
#5
Popieram zdanie że warto trochę myśleć jak fruuu, bo nie wiemy co będzie i niektóre rzeczy warto na wszelki wypadek mieć dostosowane, co do wózka to coraz mniej ludzi na nim laduje....trzeba cieszyć się życiem i myśleć pozytywnie niezależnie co się dzieje...we wszystkim można znaleźć coś pozytywnego....a co do nieprzewidywalnych rzeczy, to jutro może kogoś przejechać samochód albo zakrztusi się czymś i tyle .....nikt nie może wiedzieć co go jutro spotka, więc ciesz się życiem i szanuj każda piękna chwilę, bądź dzielna Serce
Odpowiedz
#6
Wiecie co, ostatnio zmarła dziewczynka 7 lat niespełna.. tętniak mózgu który nagle pękł- siostrzenica Karolaka. A my żyjemy, docenmy to tu i teraz. SM to taki mały prezent od losu aby się zatrzymać i pozwolić cieszyć się z tego co jest tu i teraz a nie za kilkanaście lat. Wózka się nie bój Oczko niepotrzebnie serio.
Odpowiedz
#7
Rozumiem Twój lęk – to zupełnie naturalne na początku, kiedy dopiero poznajesz diagnozę. W SM przebieg jest bardzo różny i wiele osób po nowoczesnym leczeniu pozostaje sprawnych przez długie lata, a nie każdy kończy na wózku; objawy mogą być łagodne i nieregularne. Warto skupić się na leczeniu, aktywności fizycznej i dbaniu o siebie, bo to realnie zwiększa szanse na dobrą jakość życia, zamiast zamartwiać się tylko potencjalną przyszłością.

___________________________________
Link do reklamy usunęłam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości