Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
A mnie dopadło klimakterium. Niby wszystko ok, ale nagke uderzenia gorąca to nic przyjemnego.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Zeby było śmieszniej bylam na rocznej wizycie i jeszcze nic się nie dzialo. Zaczelo się jakieś dwa tygodnie później. Z humorami jest w miarę. Najgorsze te uderzenia gorąca. Wszystkim jest zimno mi gorąco. Jak jestem sama to okno nonstop otwarte. Zimne poty to niby od sm mam, bo to to już mnie z piec lat meczy jak nie lepiej. Pościel można czasem wykręcać. Jakoś to będzie. Okres moglby się jak najszybciej ode mnie wyprowadzić. To by było miłe.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
To teraz ja. Mam klimakterium, czuję się coraz gorzej, ale za chwilę nie będzie tego wstretnego okresu i to będzie w końcu zajebista ulga :-D
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...