Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Lusia i tak mi się właśnie wydaje, że siłownia wyszła mi bokiem. Jeżeli byłby to rzut to po metypredzie chociaż trochę by się poprawiło. Mój śp neurolog mówił "Monika siłownia nie jest dla Ciebie, jesteś już chora to nie przeciążaj organizmu za to idź na basen". A na basen miałam iść wczoraj, ale taka śmieszna sytuacja. Kupiłam sobie ostatnio strój na necie, niby mój rozmiar wszystko sie zgadza. Wczoraj go zakładam po raz drugi i za duże ma wcięcia, a jak zaczęłam kombinować, podciągać, opuszczać, to jak jedno się zakryło to drugie się odkryło. Zła byłam na siebie, że po raz kolejny kupiłam coś bez przymierzania. Strój ściągłam i poćwiczyłam na orbiterku.

Mamy znowu piąteczek, szkoda tylko, że szybko minie.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale miałam zdrętwiały brzuch przez ok. 3 tygodnie po tym jak ćwiczyłam na dziwnym sprzęcie na siłowni.

Potem już tylko korzystałam ze sprzętów imitujących 'codzienny' ruch typu bieżnia, rowerek ... Obecnie już tylko ćwiczę w domu z aplikacją Lewandowskiej.

Dziś mi mija 60 dni bez słodyczy i są nadal dni kiedy mój mózg dopomina się o tę dopaminę, którą one dawały ... niesamowite że po tak długim czasie! ale czytałam że podobno potrzeba aż ok. 3 miesięcy by mózg się 'odzwyczaił'. Jestem i tak w szoku bo wczesniej wcale nie jadłam ich dużo a jednak wychodzi na to że jakiś % uzależnienia wystąpił. Wielkanoc spędzę w Polsce więc wtedy chce sobie pozwolić na ciasta bo to będą pyszne wypieki domowe ... ale na słodycze szkoda mi zdrowia dlatego mimo momentów kryzysu trzymam się dzielnie.
Odpowiedz
Tosiia trzymam kciuki. Właśnie z dziewczynami dzisiaj miałyśmy temat cukru i tego ile jest go w produktach spożywczych.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
dokładnie i tego nie da się uniknąć ... na tyle ile mogę zwracam uwagę na składy - niestety widzę jak się różnią i np. jeden ketchup na 100 ml ma 14 g cukru, a drugi 22 g cukru ...
Odpowiedz
Owszem, ale musisz wziąć pod uwagę że tego ketchupy na raz nie jesz 100 ml, tylko np. 2 łyżeczki i wtedy już jest dużo mniej. Gorzej jest z jogurtami owocowymi i sokami, napojami gazowanymi. Temat rzeka.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
A ja nie jem ani keczupu ani jogurtów owocowych. Jak kupuje keczup do domu, bo inni jedza, to zwracam uwagę z czego jest zrobiony. Czy z pomidorow czy z przecieru i ile ma w sobie pomidorow. Zwycieza poki co kotlin premium, roleski i winiary. Jeszcze dawtona jest w miarę. To się wszystko niestety zmienia. Kiedyś pudliszki byly ok, teraz sa robione z przecieru.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Bubka a myślę że mogłaś pójść w tym kostiumie, myślę że każdy w sumie więcej odkrywa niż zakrywa. Myślę że tak źle być nie może Oczko, zresztą zapytaj partnera!
Ja na siłowni lubię orbitrek tylko, na nim sobie poskacze 30min i tyle, cała reszta to jak dla mnie męskie sprzęty.
Tego cukru wszędzie bez liku niestety :] ja jak rzucałam ten "najczęstszy cywilizacyjny" nałóg czułam się dosłownie jak narkoman! Fakt faktem Tosiu trwało to do 3 miesięcy póki glikemia nie przedstawiła się na inne paliwo... Teraz moim największym przysmakiem jest świeża sałata z własnego ogródka z oliwą. Nikt nie rozumie co że mnie za dziwadło że nie jem nic słodkiego Oczko miodu nie uznaje, ciast żadnych na święta (owszem zjem kawałek jak już się upierają ale dla mnie to każde przesłodzone). Największym sukcesem i tak są moje dzieci ktore nie chorują, nie wiedzą w ogóle jak wygląda ośrodek zdrowia i lekarz -serio. I niech mi ktoś powie że cukier zły nie jest jak to od najmłodszych lat widać gołym okiem!!! Od próchnicy zaczynając...
Odpowiedz
(22-02-2024, 10:41)Akinom napisał(a): Podobno w nocy się dusiłam, podobno rozmawialam. Nic nie pamiętam, nic.

No i od tego momentu zaczęłam się śmiać, bo od razu pomyślałam "coś Ty kobieto brała" Oczko Duży uśmiech 
Potem Bubka z tym kostiumem Duży uśmiech  -  mam podobnie, bo jestem dwuwymiarowa i jak tam pasuje to gdzie indziej za małe...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Widzę, że Was też trochę sponiewierało - mam nadzieję, że już jest ok, bo mnie przeszło z dnia na dzień. Ale co ciekawe - mój starszy syn miał podobne objawy żołądkowe, wcześniej jego kobitka. Może to jakiś wirus. Zresztą, nie mam ani siły ani czasu na chorowanie, bo opracowuję nowe menu do baru.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Ponad to zaplanowałam dla mnie i Pana Męża wyprawy na koncerty. 17.04 - Joe Bonamassa /jazz i blues/, 21.04 - i teraz uwaga - "Clint Eastwood Symphonic" utwory z Jego filmów. Koncert zorganizował Jego syn i także będzie grał. Nie mogę uwierzyć, że zobaczę syna Clinta na żywo. I już mam w planach dotarcie do niego, bo chcę mu dać list do jego ojca. A jeżeli udało mi się kiedyś dotrzeć do Jandy po występie, to teraz też spróbuję. No i 9.12 koncert Beth Hart/jazz i blues/.
--------------------------------------------------------------------------------------
Tusia jest u nowych właścicieli, są w niej zakochani, rozpieszczają ją. Cieszę się, że jest jej tam dobrze.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i na koniec, bo najpierw musiałam się oswoić z tą myślą, żeby o tym napisać - mój młodszy syn wyprowadził się do Międzyrzecza/woj.lubuskie/. Prawdę mówiąc, że gdyby nie praca to sama bym się tam przeniosła. Cudne miasto wśród lasów i jezior. Nie przypadkowo wybrał to miejsce, bo razem ze starszym co roku wyjeżdżaliśmy do Janowa/wioska/ 12km od Międzyrzecza. Pocieszam się, że dobrze, że nie do Australii Duży uśmiech  . Ale w lipcu jedziemy na zlot do Łagowa, a to jest tylko 29km Uśmiech  .
I na dobranoc niezawodny Julian Duży uśmiech 
[Obrazek: ab67706c0000da841a32279d44a8619e25b1f3eb.jpg]
Odpowiedz
Hej ja ledwo żyję. Od jelit zap stawów przyszło.Bylam u gastrologa. Nie stać mnie na prywatne leczenie. 230 wizyta.Badania 400 przy każdej wizycie.Do tego dostałam spis badań. Ok 1000 zł.Mlodzi muszą mieć aparaty stałe na zeby założone. Zaraz wizyta młodego u ortopedy 500 z badaniami.
Ja dostałam metypred na jelita do asamaxu .Biegunki ropne mam .Wiecie mam dosyć. Trzymajcie się ciepło.
Odpowiedz
Bubka tak ... temat rzeka, ale i tak co jest najgorsze to kupując napój gazowany wiesz że jest niezdrowy i że ma dużo cukru więc sprawa jest postawiona klarownie, a jogurty, soki, płatki śniadaniowe itd. 'udają' zdrowe produkty co według mnie jest bardzo szkodliwe ...

Orchidea bardzo mi przykro że nie masz nawet chwili wytchnienia ... prywatne leczenie jest tak drogie ... wkurza mnie to nadal mimo, że nie mieszkam w PL że NFZ jest tak niewydolny ... trzymaj się ❤️
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 8 gości