Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
znowu w marudnym nastroju ... w kwietniu idę do psychologa bo już tak długo mam obniżony nastrój ... niby wiem że brak słońca, pogoda i u nas kobiet też często hormony na to wpływają, ale coś czuję że jest nie tak ...

buuu Smutny
Odpowiedz
Ja też bym się przeszedł. Tak dla higieny psychicznej. Wcześniejsze wizyty pomogły mi. Ale poczekam, może będzie szansa na wizytę ze stowarzyszenia. Ma ruszyć KPO, to stowarzyszenie może dostanie jakieś środki na SM-owców.
Odpowiedz
Do psychologa chodzę od kilku miesięcy. Poszłam tam jakiś czas po tym jak padło podejrzenie sm i okazało się że nie ma póki co diagnozy tylko obserwacja pod kątem sm. Chciałam się wygadać po prostu, bo już mąż się nasluchal dużo i nie chciałam go obciążać. Początkowo była poruszama kwestia choroby ale później wyszło np że mam relacje z rodzicami i bratem do przepracowania chociaż wydawało mi się że miałam normalne dziecinstwo :p 
Ale ogólnie jak ktoś ma czas i możliwości to myślę że warto.
Odpowiedz
Tosia przytulam Cię mocno !!

Ja na moj obniżony nastrój znalazłam rozwiązanie w postaci kopania w ogródku... Lubię tam w tej ziemi się babrać, a jak jest ładna pogoda to już w ogóle. Czekam na te warzywa w końcu. Narazie każda sałatę zjadły ślimaki a to już drugie które posadziłam... Też myślę predzej czy później pójdę do psychologa porozmawiać chociażby. Stan umysłu jest gorszy od stanu fizycznego- zdecydowanie Smutny
Odpowiedz
Ja na rower bym się wybrał. To zawsze poprawiało mi nastrój. Ale na razie pogoda średnia, a przy takiej momentalnie bym się na rowerze przeziębił. :/ Do tego od roku rozkopana droga przed domem, bo "deszczówkę" ciągną. Syf, kurz albo błoto jak popada.
Odpowiedz
MarcinS rower też lubię ale fakt właśnie dłuższe podróże zażegnane angina i to taka że mnie dusiła. Humor też mam średni ale myślę że to ta niekończąca się zima albo SM kto wie...
Odpowiedz
W ogóle czytałam ostatnio że nasze dzieci czyt. Następne pokolenie jest 10 krotnie bardziej narażone na depresję od Nas. I tak się zastanawiam czym to jest spowodowane...

Mam nadzieję że u Was też takie piękne słońce dziś się pojawiło ☀️!! Może w końcu przyjdzie wiosna Uśmiech żonkile już pięknie się pojawiają.. moja ulubiona pora roku ?
Odpowiedz
Lusia: komórka, szkoła, strasznie wredne otoczenie, przeładowany program w szkole. Moja córka już nie daje rady. Wczoraj ryczała, bo nie mogla zapamietac trzech de mofinicji z chemii na zaliczenie pierwszego semestru. A jeszcze biologia i geografia. Nie wiem, po co im takie głupoty, ale jest to zdefiniowane w taki sposób, ze za cholere nie może tego zapamietac. Wczoraj to była taka histeria, ze usłyszałam, ze ona się zabije i po co się w ogóle urodzila. Już o tym, ze od poniedziałku nie chce isc do szkoły, bo się źle czuje nie wspomnę.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
To straszne Akinom. Ile córka ma lat ? Szkoła wykończy te biedne dzieci. Zamiast rozwijać ich zdolności, psuje ich poczucie własnej wartosci. Mój syn póki co nie ma czasu na życie internetowe, a i tak miewa takie wybuchy właśnie jak "nikomu nie jestem potrzebny, zabijcie mnie" straszne to i nie mogę pojąć skąd w nim takie myślenie.
Odpowiedz
Córka - 16 lat. Glupi wiek niestety.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 9 gości