Liczba postów: 258
Liczba wątków: 3
Dołączył: Maj 2020
Reputacja:
3
08-04-2024, 20:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2024, 20:39 przez MarcinS.)
Kazan kiedyś takiej grzywy nie miał (jak i włosów na udach i łapach), ale to może być skutek niedoczynności tarczycy. Tak przynajmniej powiedział weterynarz. Sierść sierścią, ale cieszę się, że wigor odzyskał.
Poniedziałek spoko. Pogoda ładna, pozwoliła, żeby do pracy rowerem pojechać. W pracy...tak sobie. Od pół roku walczę z jednym samochodem - mercedesem R107. Niby wszystko już ogarnięte, a na finale coś wychodzi. Dzisiaj wyszedł luz na łożyskach tylnych kół (które składał poprzedni pracownik warsztatu). Ale żeby dobrać się do łożysk trzeba rozmontować pół tylnego zawieszenia. Dość już mam tego auta (nie tylko ja zresztą), a ciągle jakaś pierdoła wychodzi. Ale klientowi trzeba jednak oddać auto w stanie tip-top.
Na brzuchu raz tylko doświadczyłem "przeczulicy" tzn. nadwrażliwości na dotyk. Ale to było dłuuugo po solumedrolu i był to prawdopodobnie rzut.
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
08-04-2024, 22:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2024, 23:47 przez Tosiia.)
Ja raz po sterydach 'co rusz' miałam coś nowego/nowy objaw, ale finalnie prawie wszystko się zagoiło jednak trwało to dłuuuugo u mnie ... drugi raz po sterydach organizm w ogóle nie zareagował. Z czasem myślę, że zobaczysz czy to reakcja organizmu na działanie sterydu czy np. reakcje środowiskowe/zewnetrzne (zmęczenie, stres, obciążenie organizmu, wysiłek, brak snu, upał itd. - wtedy też 'coś' potrafi się odezwać, a często nie jest to rzut a jedynie objaw SM).
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
09-04-2024, 07:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2024, 07:36 przez ToMeK71.)
(08-04-2024, 20:37)MarcinS napisał(a): Kazan kiedyś takiej grzywy nie miał (jak i włosów na udach i łapach), ale to może być skutek niedoczynności tarczycy. Tak przynajmniej powiedział weterynarz. Sierść sierścią, ale cieszę się, że wigor odzyskał.
Poniedziałek spoko. Pogoda ładna, pozwoliła, żeby do pracy rowerem pojechać. W pracy...tak sobie. Od pół roku walczę z jednym samochodem - mercedesem R107. Niby wszystko już ogarnięte, a na finale coś wychodzi. Dzisiaj wyszedł luz na łożyskach tylnych kół (które składał poprzedni pracownik warsztatu). Ale żeby dobrać się do łożysk trzeba rozmontować pół tylnego zawieszenia. Dość już mam tego auta (nie tylko ja zresztą), a ciągle jakaś pierdoła wychodzi. Ale klientowi trzeba jednak oddać auto w stanie tip-top.
Na brzuchu raz tylko doświadczyłem "przeczulicy" tzn. nadwrażliwości na dotyk. Ale to było dłuuugo po solumedrolu i był to prawdopodobnie rzut.
Dzięki za info, fajnego masz tego psiurka, poczciwa mordka:-)
(08-04-2024, 22:32)Tosiia napisał(a): Ja raz po sterydach 'co rusz' miałam coś nowego/nowy objaw, ale finalnie prawie wszystko się zagoiło jednak trwało to dłuuuugo u mnie ... drugi raz po sterydach organizm w ogóle nie zareagował. Z czasem myślę, że zobaczysz czy to reakcja organizmu na działanie sterydu czy np. reakcje środowiskowe/zewnetrzne (zmęczenie, stres, obciążenie organizmu, wysiłek, brak snu, upał itd. - wtedy też 'coś' potrafi się odezwać, a często nie jest to rzut a jedynie objaw SM). Dziękuję za wypowiedź, myślę że jeszcze wiele muszę się nauczyć żeby rozpoznawać co jest co do końca, trochę tego wszystkiego jest.
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
09-04-2024, 08:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2024, 09:02 przez Tosiia.)
tak Tomku ... mimo, ze pisales ze jestes juz po wielu rzutach (bez diagnozy) troche trwa nauczenie sie na nowo swojego organizmu i tego by 'zaufac' znowu swojemu cialu ... a sterydy mysle, ze mimo ze pomagaja to tez duzo 'mieszaja' w organizmie.
MarcinS tak wlasnie wyobrazalam sobie Twojego psa  piekny!
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Też kiedyś miałam takie coś, ale wtedy nie miałam jeszcze diagnozy i tak z tym funkcjonowałam. U mnie poniedziałek był taki szybki. W pracy byłam przez 2 godziny w zastępstwie na innym stanowisku i był ogień, ciężarówka za ciężarówką. Nie było czasu na myślenie. Później rehabilitacja, wizyta u znajomych i rodziców i domek.
Napisałam wczoraj wiadomość do lekarza prowadzącego o zmianę leku i że mam nadzieję, że 8 maja się w końcu zobaczymy. Zaczynam się bać, patrząc na to jak zmieniło się funkcjonowanie mojego ciała.
Dzisiaj jak na razie z rana to samo tylko większy młyn w pracy. Później rehabilitacja i dzisiaj mam plan żeby przejechać kawałek rowerem. W sumie muszę go dostarczyć do kolegi na mały serwis  mam tylko nadzieję, że się nie wywalę
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
09-04-2024, 09:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2024, 09:36 przez ToMeK71.)
(09-04-2024, 08:30)Tosiia napisał(a): tak Tomku ... mimo, ze pisales ze jestes juz po wielu rzutach (bez diagnozy) troche trwa nauczenie sie na nowo swojego organizmu i tego by 'zaufac' znowu swojemu cialu ... a sterydy mysle, ze mimo ze pomagaja to tez duzo 'mieszaja' w organizmie.
MarcinS tak wlasnie wyobrazalam sobie Twojego psa piekny!
Nigdy wcześniej nie brałem żadnych sterydów, po solu medrolu poczułem takiego kopa , że trzeba to poczuć żeby opisać, w końcu to chemia i to silna, poczułem duży wyrzut testosteronu, nie wiem czy bardzo mi to namieszało w gospodarce hormonalnej, za jakiś miesiąc mam w planie zrobić badania hormonalne więc wszystko się okaże.
(09-04-2024, 08:56)Bubka napisał(a): Też kiedyś miałam takie coś, ale wtedy nie miałam jeszcze diagnozy i tak z tym funkcjonowałam. U mnie poniedziałek był taki szybki. W pracy byłam przez 2 godziny w zastępstwie na innym stanowisku i był ogień, ciężarówka za ciężarówką. Nie było czasu na myślenie. Później rehabilitacja, wizyta u znajomych i rodziców i domek.
Napisałam wczoraj wiadomość do lekarza prowadzącego o zmianę leku i że mam nadzieję, że 8 maja się w końcu zobaczymy. Zaczynam się bać, patrząc na to jak zmieniło się funkcjonowanie mojego ciała.
Dzisiaj jak na razie z rana to samo tylko większy młyn w pracy. Później rehabilitacja i dzisiaj mam plan żeby przejechać kawałek rowerem. W sumie muszę go dostarczyć do kolegi na mały serwis mam tylko nadzieję, że się nie wywalę 
Mam nadzieję że Twój lekarz zmieni Ci leki na lepsze i będziesz czuła się lepiej, że odda Ci ciało i będzie dobrze:-)
Dziś póki co w pracy lajtowo, żadnego zlecenia więc czekam dalej i cieszę się że dają mi żyć heh, wczoraj po południu zrobiłem 5 serii pompek i " deskę " , było całkiem nieźle, teraz zaczynam odczuwać delikatne zakwasy. Miesiąc nic z sobą nie robiłem, muszę od nowa się uczyć wyczuwać swoje możliwości i żeby nie przekroczyć granicy w ćwiczeniach i rehabilitacji..
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
A ja mam chyba znowu piękna przeczulice. Plecy i klatka piersiowa bola mnie tak, jakbym pizla o beton na wznak. Nie mogę sensownie nabrać powietrza. Dawno nic się nie działo.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
(09-04-2024, 13:40)Akinom napisał(a): A ja mam chyba znowu piękna przeczulice. Plecy i klatka piersiowa bola mnie tak, jakbym pizla o beton na wznak. Nie mogę sensownie nabrać powietrza. Dawno nic się nie działo.
Oby szybko minęła.. mi trochę kręgosłup się odezwał na wieczór, a cały dzień miałem spokój, po pracy uciąłem sobie półtora godzinną drzemkę, organizm o to prosił
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
10-04-2024, 13:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2024, 13:43 przez Lusia98.)
Yasmina w to że jestem dobra mamą nie wątpię. Mam nadzieję że nigdy w to nie zwątpie bo od początku do końca wychowanie dzieci należy tylko do mnie i męża. Jest to najpiękniejsza podróż w Naszym życiu która trwa już wiele lat. Nie ma dla mnie nic cenniejszego aniżeli wspólnie spędzone popołudnia. Czas to najpiękniejszy prezent jaki możemy dać drugiemu człowiekowi. Zawsze marzyłam o takiej rodzinie jaka stworzyłam z moim mężem. Trudno jest mi o tym mówić ale nie miałam tego szczęścia i rodzice zamiast ciągnąć ku górze nigdy we mnie nie wierzyli i demotywowali dlatego zwracam uwagę na Twoje piękne słowa które ciągną ku górze ❤️. Te sny to pewnie też żałoba która przeżywasz... Mój tato zmarł wiele lat temu, a w pierwszych latach były to tylko łzy żalu i same złe sny...
MarcinS piesek śliczny. Wygląda na młodego
Akinom kurcze, ewidentnie powinni zmienić Ci ta Tecfidere !?!
Tomek super że dołączyłes do tego działu na forum  - jak dla mnie to co czujesz to objaw choroby a nie rzut
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Lusia, nie zmienia, no moga na betaferon, który podobno ma dobre wyniki przy wtornie postepujacy SM (jakoś w to nie wierzę) . Koniec tematu, bo rezonans wychodzi dobrze.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|